Były minister gospodarki w poprzednim rządzie Słowacji i ekspert od spraw paliwowych Karel Hirman powiedział PAP, że ogłoszone przez rządy w Bratysławie i Budapeszcie stany wyjątkowe są teatrami politycznymi. – Ropa to towar, a nie ideologia - stwierdził Hirman.


Hirman podkreślił, że w informacjach o obecnych problemach w zaopatrzeniu Słowacji i Węgier w ropę umyka fakt, że jedyna rafineria Slovnaft w Bratysławie nie należy do słowackich podmiotów. - Właścicielem rafinerii Slovnaft jest węgierska grupa MOL, a nie słowacki rząd. To musi sobie każdy uświadomić - zauważył Hirman i dodał, że to centrala w Budapeszcie, a nie ministrowie słowackiego rządu, decydują o tym, skąd płynie surowiec.
Zdaniem Hirmana, obecne wypowiedzi szefów rządów i ich ministrów w Bratysławie i Budapeszcie są całkowicie oderwane od faktów. - To, co mówią Fico i Orban, ma jedynie wydźwięk polityczny. Ich słowa nie mają żadnego oparcia w rzeczywistości. Współbrzmią z polityką Putina i jego propagandą - uznał. Zwrócił uwagę, że jednym z głównych argumentów Ficy jest rzekomy brak technicznych możliwości pełnego zastąpienia rosyjskiej ropy.
Hirman, który w latach 2010-2012 był prezesem rady nadzorczej Transpetrolu, nazywa to kłamstwem. Transpetrol jest państwową spółką zarządzającą ropociągami znajdującymi się na terytorium Słowacji.
- Już w 2012 roku zaczęły się rozmowy o modernizacji i rozszerzeniu przepustowości rurociągu Adria z Chorwacji do Europy Środkowej. Stało się to na prośbę MOL-u i Slovnaftu. W 2015 roku ta modernizacja została zakończona - przypomniał. Zwrócił też uwagę na koszty tego przedsięwzięcia. - Miliony euro zainwestował Transpetrol. Także Chorwaci ze spółki JANAF wydali dziesiątki milionów euro na rozszerzenie przepustowości i budowę terminalu Omiszalj na wyspie Krk - powiedział.
Według Hirmana Adria od 2015 roku może w pełni zaspokajać potrzeby rafinerii w Szazhalombatta na Węgrzech oraz Slovnaftu w Bratysławie. - MOL i Slovnaft od 2015 roku mogli importować różne mieszanki ropy. Już wtedy publicznie zapowiadali, że zaczną to robić, ale potem machnęli na to ręką. To była decyzja MOL-u – powiedział.
Jego zdaniem w obecnej sytuacji nie jest potrzebna polityka, ale sprawny menadżer. - Ropa to towar jak każdy inny. Jeśli kupujesz większą ilość, masz zniżkę. Po morzach krążą tankowce, które czekają na kupca. Cena zmienia się w zależności od giełdy – tłumaczył. Podkreślił, że to, za ile i jaką ropę kupi Slovnaft, a raczej MOL zależy od tego, jak firm jest "sprytna" .
Hirman odniósł się także do gróźb Ficy i Orbana, dotyczących wstrzymania eksportu energii elektrycznej na Ukrainę. Przypominał że ukraińska sieć energetyczna jest na skraju zapaści na skutek rosyjskich bombardowań. - Groźby te są nie tylko sprzeczne z elementarnym humanizmem, ale i z prawem UE. Fico i Orban działają wbrew interesom własnych obywateli i firm, które na tym eksporcie zarabiają, tylko po to, by przypodobać się Kremlowi - powiedział.
Ekspert zauważa, że Polska, Czechy i Austria „odcięły się” od rosyjskich dostaw i związanych z nimi gróźb i teraz "śpią spokojnie". - Słowacja i Węgry stały się zakładnikami własnej, proputinowskiej orientacji - podsumował Hirman.
Słowacja od końca stycznia br. nie otrzymuje dostaw rosyjskiej ropy za pośrednictwem ropociągu Drużba, który został uszkodzony w rosyjskich nalotach. Według Ficy przepompownia w Brodach została już naprawiona, a wstrzymane dostawy, to polityczna decyzja prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego. W reakcji premier Słowacji zagroził wycofaniem poparcia dla członkostwa Ukrainy w Unii Europejskiej oraz wstrzymaniem dostaw energii elektrycznej dla walczącego z rosyjską agresja kraju.
Oczekujemy, że Węgry dotrzymają porozumienia w sprawie pożyczki dla Ukrainy
Rzeczniczka Paula Pinho powiedziała, że Komisja Europejska oczekuje, że wszystkie państwa UE dotrzymają porozumienia politycznego w sprawie ostatecznego przyjęcia pożyczki dla Ukrainy. To reakcja na zapowiedź Budapesztu, że zablokuje 90 mld euro dla Kijowa, jeśli ten nie uruchomi ropociągu Przyjaźń.
Rzeczniczka przypomniała, że podczas grudniowego posiedzenia Rady Europejskiej przywódcy państw UE osiągnęli jednomyślne porozumienie polityczne w sprawie zapewnienia 90 mld euro wsparcia na potrzeby budżetowe i wojskowe Ukrainy w ciągu najbliższych dwóch lat. - Na tej podstawie Komisja Europejska przyjęła 14 stycznia pakiet wniosków ustawodawczych - powiedziała Pinho dodając, że KE oczekuje, że wszystkie kraje, w tym Węgry, będą przestrzegać tego porozumienia politycznego.
Chociaż Węgry, razem z Czechami i Słowacją, nie będą brały udziału w pożyczce, Budapeszt zapowiedział jej blokowanie.
Szef węgierskiego MSZ Peter Szijjarto napisał w piątek w serwisie X, że Węgry zablokują pożyczkę do czasu wznowienia tranzytu rosyjskiej ropy naftowej do Węgier ropociągiem Przyjaźń. Ten uległ uszkodzeniu 27 stycznia w wyniku ataków rosyjskich, przez co wstrzymany został tranzyt ropy przez terytorium Ukrainy do Węgier i Słowacji.
(PAP)
Piotr Górecki (PAP)
ptg/ mal/









































