Glapiński: Finansowy zamach stanu

Siły polityczne, które chcą powrócić do władzy, myślą o zapewnieniu swojej dominacji już "na zawsze". Ma im to umożliwić wejście Polski do strefy euro. Ale bez zmiany prezesa banku centralnego nie będzie to ani łatwe, ani proste, ani szybkie - mówi w "Sieci" prezes NBP Adam Glapiński.

(fot. Michał Dyjuk / FORUM)

Jego zdaniem za próbą uwikłania NBP w tzw. aferę KNF stoją właśnie siły, który chcą jak najszybciej wprowadzić Polskę do strefy euro. Zwraca uwagę, że "ktoś jednak dał sygnał, by sprawę KNF rzucić na stół właśnie teraz, siedem miesięcy po nagraniu".

W wywiadzie dla najnowszego tygodnika "Sieci" Glapiński mówił, że "po raz pierwszy od początków transformacji tak mocno i na taką skalę próbowano zaatakować Narodowy Bank Polski". "To sprawa, która musi zastanawiać i która może mieć głębsze przyczyny" - mówi.

Zdaniem prezesa jedną z takich przyczyn może być - inspirowane przez największe kraje UE - "wciągnięcie Polski do strefy euro".

"Nieprzypadkowo partie opozycyjne umieściły wejście do strefy euro jako drugi punkt swojego programu, zaraz po +depisyzacji+. Dla nowej partii Ryszarda Petru to także rzecz najważniejsza. Wszyscy poprzedni prezesi NBP również wspierają ten kierunek, włącznie z moim bezpośrednim poprzednikiem, który w czasie pełnienia funkcji był stanowczo przeciw, a teraz nagle zmienił zdanie" - zaznaczył Glapiński.

"To się składa w bardzo logiczną całość. Trudno tego wszystkie nie skojarzyć z atakiem na NBP. Bo owszem, po ewentualnym zwycięstwie wyborczym, za rok opozycja teoretycznie może rozpocząć marsz w stronę euro, ale bez zmiany prezesa banku centralnego i zmian w Radzie Polityki Pieniężnej nie będzie to ani łatwe, ani proste, ani szybkie. A może w ogóle nie będzie możliwe" - mówił prezes NBP.

W opinii Glapińskiego "wejście do strefy euro radykalnie ograniczy polską suwerenność ekonomiczną, co razem z innymi elementami zakotwiczy Polskę na stałe w tzw. głównym nurcie europejskim". "Nie będzie już pola manewru" - podkreślił.

Wejście do strefy euro, zdaniem prezesa NBP, spowoduje też, że "prawie całkowicie stracimy suwerenność polityki finansowej, a całkowicie monetarnej". Skorzystają na tym "wielkie banki, wielkie instytucje, głównie zagraniczne, którym spadną koszty transakcyjne". Natomiast "straciliby ludzie, którzy dużą część dochodów wydają na dobra podstawowe", a "nasza gospodarka stałaby się mniej konkurencyjna". Zdaniem Glapińskiego wejście do strefy euro miałoby ekonomiczny sens, "gdybyśmy osiągnęli np. 80 proc. niemieckiego poziomu rozwoju".

Glapiński, pytany o inne powody, dla których Leszek Czarnecki uruchomił właśnie teraz tzw. aferę KNF, odpowiedział: "Mam swoją koncepcję, ale z racji pełnionej funkcji nie mogę o niej mówić". Zapewnił, że z Leszkiem Czarneckim spotkał się jako prezes NBP tylko raz, oficjalnie, w obecności szefa KNF Marka Chrzanowskiego.

Zapewnił także, że Marka Chrzanowskiego zna dopiero od trzech lat. "Jesteśmy z jednej uczelni, ale tam się nie spotykaliśmy - on pracuje w Katedrze Polityki Gospodarczej, ja jestem szefem katedry Ekonomii Politycznej i Historii Myśli Ekonomicznej. A to trochę inne światy. Nie byłem też promotorem jego pracy magisterskiej ani doktorskiej, nie występowałem w przewodzie habilitacyjnym jako recenzent lub członek komisji habilitacyjnej. Wszystkie te fakty są ogólnie dostępne" - mówi prezes NBP dla "Sieci". (PAP)

pś/ amac/

Źródło: PAP
Ludzie:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 1 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
9 18 studio1

Tonący brzytwy się chwyta, niestety czas policzony, gdyż Waść umoczony.

! Odpowiedz
10 8 pis_po_jedno_zlo

Spiski, wszędzie spiski!!! Na szczęście anioły z KNF i NBP nigdy nie pozwolą by siły zła zawładnęły Polską:P

! Odpowiedz
13 13 drabio

Tomalo masz racje Glapinski trzyma sie wlasnej waluty w swoim w portfelu, no kurcze jeszcze mu czy im sie nie udalo ukrecic 40 baniek na Czarneckim. Widze ze zalujesz. Jak takie mopsy jak pan na zdjeciu beda pilnowac wartosci pieniadza w ten sposob to bedzie pieknie. Chciwych mataczy powinno sie zdymisjonowac ot co. Prowo prawem sprawiedliwosc sprawiedliwoscia ale musi byc po naszej stronie... Komu sie nie podoba - to Ziobrem go Ot madrosc prezesa zapozyczona wprost od "samych swoich".

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
40 54 trooper

Ludzie! Odsuńcie tego szalonego człowieka od władzy! Jak on może być na czele NBP??

! Odpowiedz
40 45 raf2004

Wielkie banki jak na razie liczą krociowe zyski, zarabiając na wymianie PLN na inne waluty. Jak wejdziemy do strefy, zyski te znacznie spadną. Dodatkowo frankowicze skorzystają, bo EURCHF jest znacznie bardziej stabilny niż EURPLN. Tak więc Glapiński i Morawiecki nie dopuszczając do wejścia Polski do euro, stoją na straży bankowych interesów.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
8 13 raf2004

Sorry, miało być EURCHF jest znacznie bardziej stabilny niż CHFPLN

! Odpowiedz
36 41 tomalo

Ma rację, trzymać sie własnej waluty jak dlugo się da. EUR jak pójdzie na dno to nie z nami

! Odpowiedz
34 34 trooper

jeśli EUR pójdzie na dno, to możesz założyć, że PLN będzie szorować głęboko pod tym dnem

! Odpowiedz
10 12 silvio_gesell odpowiada trooper

Niekoniecznie, bo jesteśmy zadłużeni w euro.

! Odpowiedz

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 1,1% XII 2018
PKB rdr 5,1% III kw. 2018
Stopa bezrobocia 6,2% I 2019
Przeciętne wynagrodzenie 5 274,95 zł XII 2018
Produkcja przemysłowa rdr 6,1% I 2019

Znajdź profil