REKLAMA
PIT ZA 2025

Fuzja RG i PKN jest sprawa otwarta

2001-10-12 07:40
publikacja
2001-10-12 07:40

Fuzja RG i PKN jest sprawa otwarta

Mimo zaawansowanych procesów prywatyzacji PKN Orlen i Rafinerii Gdańskiej wiele środowisk związanych z branżą naftową nadal liczy na konsolidację obu firm. Tym bardziej, że ze strony polityków tworzących zwycięską koalicję parlamentarną dochodzą głosy, że działania dotychczasowego rządu w tej dziedzinie trzeba zweryfikować.

Konrad Jaskóła, były prezes Petrochemii Płock, prezes zarządu Polimex-Cekop.
Jak ocenia Pan trzeci etap prywatyzacji PKN Orlen? Kto powinien ostatecznie zostać inwestorem strategicznym w Płocku?
Trudno mi ocenić, który z dwóch oferentów - węgierski MOL czy austriacki OMV byłby lepszym partnerem dla Orlenu, szczególnie że pozycja obu graczy jest porównywalna. Istotna jest inna kwestia. Prywatyzacja nie może służyć jedynie pozyskaniu pieniędzy do załatania dziury budżetowej. Realizacja kolejnego kroku prywatyzacyjnego musi być elementem wdrażania strategii gospodarczego rozwoju kraju, w tym wypadku sektora naftowego i ciężkiej chemii. Zatem inwestor w PKN musi zagwarantować rozwój tych obszarów działalności koncernu. Wszelki pośpiech przy prywatyzowaniu Orlenu nie jest więc wskazany.
Czy prywatyzować? Na pewno tak! W dobie globalizacji samodzielna droga rozwoju PKN nie jest już dzisiaj możliwa. Trzeba być jednak pewnym, że osiągnie się wszystkie możliwe korzyści. Nie oceniam byśmy tę pewność mieli.
Jakie są największe plusy i minusy PKN Orlen?
Płock działa na terenie całego kraju i dysponuje jednymi z najnowocześniejszych w Europie instalacjami rafineryjnymi. Może ponadto służyć jako trampolina do dalszego rozwoju branży naftowej i sektora ciężkiej chemii w Polsce.
Niestety, nadal nie zintegrowano w pełni firmy po połączeniu Petrochemii Płock z CPN. Modernizacji wymaga sieć dystrybucji. Trzeba już również myśleć o dalszych inwestycjach w rozwój instalacji rafineryjnych, aby nie dać się zaskoczyć przez nowe normy jakości paliw, których od 2005 r. będzie wymagać od nas UE. Modernizacji wymagają instalacje petrochemiczne produkujące na potrzeby ciężkiej chemii. Działania w tych obszarach powinny biec znacznie szybciej.
Jak powinny wyglądać w przyszłości wzajemne relacje między PKN Orlen a Rafinerią Gdańską?

Trzeba dążyć przede wszystkim do zacieśnienia współpracy w sferze produkcyjnej i dystrybucyjnej. Jeśli chodzi o prywatyzację, to myślę, że ponieważ rząd nie podjął jeszcze decyzji w sprawie sprzedaży RG konsorcjum Rotch Energy, to możliwość fuzji z PKN Orlen nadal pozostaje sprawą otwartą. Wyobrażalny jest również wariant pośredni, gdzie Brytyjczycy weszliby jako inwestor finansowy, a PKN - jako branżowy.
Co dałaby konsolidacja Rafinerii Gdańskiej i PKN? Nie obawia się Pan negatywnych skutków monopolizacji w przypadku powstania firmy mającej łącznie 80-proc udział w dostawach paliw ?
Współpraca PKN Orlen i RG mogłaby dać wiele interesujących efektów synergii. Nie wierzę natomiast w obiegowe zarzuty, że powstanie monopol na rynku. Pamiętajmy, że zniknął on w momencie otwarcia granic, gdy pojawiły się bezcłowe importowane paliwa. Rafineria Gdańska nie może przecież stanowić przeciwwagi dla Płocka. Pierwszy gracz sprzedaje w Polsce 20 proc. paliw konsumowanych w Polsce., drugi - około 60 proc.
Jakie miejsce w procesie prywatyzacji i konsolidacji przypadnie pozostałym firmom polskiego sektora naftowego?
Należy koniecznie wykorzystać efekt synergii z pozostałymi elementami infrastruktury paliwowej w Polsce: Naftobazy, PERN, rafinerie południowe. To mogłoby spotęgować skalę operowania na krajowym rynku PKN Orlen. Warunkiem przeżycia rafinerii południowych powinno być silne wejście w nisze rynkowe. Same jednak tego nie dokonają, a więc potrzebny byłby inwestor branżowy - Orlen lub inna firma o podobnej skali działania. Bardzo ważne dla polskiego rynku byłaby także integracja pionowa. Stąd nie należy wykluczać udziału Orlenu w prywatyzacji Naftobaz i rurociągów produktowych PERN.

Jerzy Małyska, były szef CPN, prezes NFI Piast
Jak ocenia Pan III etap prywatyzacji PKN Orlen? Kto powinien ostatecznie zostać inwestorem strategicznym w Płocku?
Tego, co się dzieje z III etapem prywatyzacji PKN Orlen, nie można nazwać ani właściwą konsolidacją, ani właściwą prywatyzacją. Powód? Nie można zabiegać o konsolidację w Europie Środkowej bez wcześniejszej pełnej konsolidacji polskiego sektora naftowego. Proces nie jest również pełną prywatyzacją, gdyż to państwo jest głównym akcjonariuszem MOL jak i OMV. Jednocześnie jesli nawet PKN w zamian za sprzedaż MOL 17,6-proc. akcji kupi pakiet równej wielkości, to tak naprawdę nie uzyska liczącego się wpływu na funkcjonowanie węgierskiego przedsiębiorstwa. Przecież OMV - konkurent MOL- ma w nim 10 proc. udziałów, a obie firmy nie są skonsolidowane i w przetargu występują jako konkurenci. Pewne jest natomiast, że w procesie prywatyzacji ważny jest wybór takich partnerów, którzy zainwestują w daną branżę.
Jakie są największe plusy i minusy PKN Orlen?
PKN Orlen może pochwalić się dobrą kadrą, szczególnie średniego szczebla. Firma prezentuje również wysoki poziom techniczny i technologiczny. Dużą wartość stanowi logo CPN. Niestety w ostatnim okresie kierownictwo Orlenu nie dość, że go nie promuje, to jeszcze się od niego dystansuje. Poważną wadą PKN Orlen jest brak dostępu do własnych źródeł ropy naftowej oraz niedowład organizacyjny i kompetencyjny jaki powstał po połączeniu CPN i Petrochemii Płockiej. Zakładanych efektów synergii wynikających z tego połączenia nie widać.
Jak powinny wyglądać w przyszłości wzajemne relacje między PKN Orlen a Rafinerią Gdańską?
Jestem zwolennikiem pełnej konsolidacji krajowego sektora naftowego. Polskie rafinerie, a szczególnie Rafineria Gdańska i PKN Orlen, powinny zostać połączone. Wtedy można byłoby kontynuować prywatyzację - poprzez publiczną emisję akcji lub sprzedaż inwestorowi. Ale tylko takiemu, który zainwestuje w rozwój firmy, a nie wyłącznie w zakup akcji.
Rotch Energy - potencjalny inwestor w Rafinerii Gdańskiej - zdaje się spełniać te kryteria. Mam jednak dużo wątpliwości co do możliwości spełnienia przez tę firmę tak rozległych obietnic inwestycyjnych.
Co dałaby konsolidacja Rafinerii Gdańskiej i PKN? Czy nie obawia się Pan negatywnych skutków monopolizacji w przypadku powstania firmy mającej łącznie 80 proc. w rynku?
Problem monopolu w sektorze naftowym jest celowo fetyszyzowany. Nie ma monopolu na rynku gdzie działa wiele stacji różnych firm. Decyzje cenowe uzależnione zaś są od sytuacji na światowych giełdach. Nawet po połączeniu RG i PKN nie zmieniłby się stosowany obecnie mechanizm cenowy. Prawdziwe wyzwanie konkurencyjne dla nowego podmiotu stanowiłyby stacje paliw zagranicznych operatorów. Obawy o monopol mają wyłącznie źródło w historii - w czasach rzeczywistej wyłączności CPN i kartek na benzynę, sytuacji niezależnej przecież od naftowców.
Jakie miejsce w procesie prywatyzacji i konsolidacji przypadnie pozostałym firmom polskiego sektora naftowego?
Jestem zwolennikiem jak najszerszej konsolidacji. Mogłaby ona również objąć polskie przedsiębiorstwa chemii ciężkiej, niektóre rafinerie południowe, rurociągi produktowe PERN. Być może proces ten powinien objąć też Naftobazy, choć tu są największe wątpliwości. Ze względu na tranzyt ropy naftowej do Niemiec, raczej nie powinien być konsolidowany i prywatyzowany rurociąg surowcowy "Przyjaźń". Cała tak rozumiana konsolidacja wymagałaby oczywiście zmiany rządowego programu, ale jak sądzę, byłoby to do zrobienia w krótkim czasie.

Paweł Janas
Źródło:
Tematy
Otwórz konto firmowe mBiznes Standard w mBanku wraz z kartą firmową Mastercard i zyskaj premię
Otwórz konto firmowe mBiznes Standard w mBanku wraz z kartą firmową Mastercard i zyskaj premię

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: pknorlen

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki