REKLAMA
PALIWA

Europejskie rynki sygnalizują Trumpowi "katastrofę". Ale pojawia się i zieleń

2025-04-08 14:20, akt.2025-04-08 15:34
publikacja
2025-04-08 14:20
aktualizacja
2025-04-08 15:34

Prezydent USA Donald Trump postanowił uczynić Amerykę znowu wielką, ale obecnie sprawia, że cały świat - w tym USA - staje się mniejszy i biedniejszy. "Rynki finansowe sygnalizują Trumpowi, że uważają jego politykę taryfową za katastrofę" - pisze portal dziennika "Sueddeutsche Zeitung"(SZ).

Europejskie rynki sygnalizują Trumpowi "katastrofę". Ale pojawia się i zieleń
Europejskie rynki sygnalizują Trumpowi "katastrofę". Ale pojawia się i zieleń
fot. Dilok Klaisataporn / / Shutterstock

Ceny akcji gwałtownie spadły w ciągu trzech kolejnych dni handlowych. Eskalacja wojny handlowej doprowadzi do inflacji i recesji. "Cokolwiek sprawia, że Trump wierzy, iż wyjdzie zwycięsko z wojny handlowej - nie może to wynikać z przyczyn ekonomicznych" - zauważa we wtorek SZ. "W ostatecznym rachunku wszystkie firmy będą zarabiać mniej i osiągać mniejsze zyski".

Portal zauważył, że "prawie chciałoby się podziękować rynkom finansowym za uświadomienie prezydentowi USA, jakie szaleństwo wywołał. Czy zrobi to na nim wrażenie? Musielibyśmy być w stanie przewidzieć jego myśli, co jest niemożliwe. Pewne jest tylko to, że nie wytrzyma tego zbyt długo".

W innym komentarzu SZ zwraca uwagę, że "UE postępuje mądrze, nie eskalując tego konfliktu, ale polegając początkowo na wpływie rynków i wewnętrznej dynamice politycznej w USA". Europejczycy mogą być zadowoleni, "ponieważ ich przywództwo polityczne działało do tej pory dokładnie tak, jak należy, ściśle koordynując działania państw UE, a przede wszystkim działało cierpliwie".

Z kolei portal dziennika "Frankfurter Allgemeine Zeitung" (FAZ) pisze, że najlepszą odpowiedzią Niemiec i Europy na ruchy Waszyngtonu może być tylko "prowadzenie najlepszej możliwej polityki gospodarczej".

FAZ zwraca m.in. uwagę, że istnieje wiele krajów i regionów na całym świecie, z którymi należy przeanalizować zawarcie kompleksowych umów o wolnym handlu. "Oczywiście Unia Europejska musiałaby w tym celu przezwyciężyć własne tendencje protekcjonistyczne. Praktyka dopuszczania do upadku kompleksowych umów z powodu protestów ze strony sektora rolnego jest już nie do przyjęcia".

"Prawdą jest, że Unia Europejska nie może ponosić wyłącznej odpowiedzialności za powolny postęp negocjacji, np. z Indiami czy Indonezją. Jednak amerykańska polityka celna prawdopodobnie zwiększy gotowość do zawierania umów o wolnym handlu nie tylko w UE. Trzeba wykorzystać te szanse" - pisze FAZ.

Inwestorzy giełdowi już odczuwają konsekwencje gospodarki Trumpa. "Wkrótce będzie to dotyczyć nas wszystkich: poprzez wyższe ceny w supermarkecie lub utratę miejsc pracy. A prezydent USA? Po chaotycznej decyzji wybrał się na golfa" - zauważył w komentarzu portal dziennika "Bild".

Według "Bilda" "przed kolejnym niemieckim rządem stoi zadanie stulecia. Ma on sprawić, że niemiecka gospodarka znów będzie tak konkurencyjna, że wytrzyma nawet nowe cła na całym świecie. Przede wszystkim oznacza to obniżenie podatków dla firm i obywateli, wspieranie innowacyjności i przyciąganie do kraju najmądrzejszych umysłów".

Na paryskiej giełdzie zwyżki mimo niejasności związanej z cłami amerykańskimi

Giełda w Paryżu odnotowała we wtorek zwyżki, po stratach rzędu 12 proc. w ciągu poprzednich trzech sesji. Główny indeks giełdy, CAC 40, o godz. 10 podniósł się o 1,65 proc. (do 7041,12 pkt). Jest to pierwsza sesja, na której odnotowano zwyżki, po trzech dniach, gdy CAC 40 konsekwentnie spadał.

W miniony czwartek (3 kwietnia) główny indeks spadł o 3,31 proc., w piątek (4 kwietnia) - o 4,26 proc., a w poniedziałek (7 kwietnia) - o 4,78 proc.

Agencja AFP przytoczyła opinie analityków, którzy mówią o "ostrożnym optymizmie" rynków. Jak powiedział analityk Matt Britzman z firmy finansowej Hargreaves Lansdown, "światełkiem nadziei" stały się notowania na giełdzie w Japonii, gdzie indeks Nikkei odrobił straty poniesione w ostatnich dniach.

Jednak - jak podkreśliła AFP - rynki wciąż czekają na wyjaśnienie sytuacji. W poniedziałek prezydent USA Donald Trump powiedział bowiem, że oferta ze strony UE, by znieść cła na towary przemysłowe w handlu z USA, nie jest wystarczająca.

Minister przemysłu Francji Marc Ferraci ma spotkać się we wtorek z przedstawicielami sektorów krajowej gospodarki, pracodawców i pracowników, by rozmawiać o reakcji Francji na cła.

Z Paryża Anna Wróbel. Z Berlina Berenika Lemańczyk

bml/ mms/

Źródło:PAP
Tematy
Weź udział w promocji i zgarnij premię
Weź udział w promocji i zgarnij premię

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Unia Europejska

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki