Dwory Unia mistrzami Polski

Hokeiści Dworów Unii Oświęcim po raz siódmy z rzędu zdobyli mistrzostwo Polski. W rozegranym w Nowym Targu szóstym meczu finałowym pokonali drużynę Wojasa Podhale 2:1 i zwyciężyli w play off 4:2. To ósmy tytuł oświęcimian w historii. GKS Katowice, który w poprzednim sezonie zdobył wicemistrzostwo Polski, we wtorek uchronił się od degradacji do 1. ligi. Katowiczanie wygrali z KTH KM Krynica decydujący, piąty mecz 5:2 (0:1, 2:1, 3:0) i pozostali w Polskiej Lidze Hokejowej (PLH). Pozostałe rozstrzygnięcia w PLH zapadły wcześniej. Brązowy medal MP zdobył GKS Tychy.

Z PLH żegnają się hokeiści kryniccy, a w ich miejsce w przyszłym sezonie grać będą - Cracovia lub KH Sanok. Po dwóch meczach finałowych play off 1. ligi prowadzi Cracovia 2:0. Kolejny mecz w piątek - do awansu potrzebne są trzy zwycięstwa.

Końcowa kolejność mistrzostw Polski sezonu 2003-04:
1. Dwory S.A. Unia Oświęcim
2. Wojas Podhale Nowy Targ
3. GKS Tychy
4. Stoczniowiec Gdańsk
5. Orlik Opole
6. TKH Nesta Toruń
7. GKS Katowice
8. KTH KM Krynica

Dwory Unia mistrzem Polski

Szósty mecz play off - Wojas Podhale Nowy Targ - Dwory Unia Oświęcim 1:2 (0:0, 0:0, 1:2)
Bramki:
dla Wojasa: Marcin Ćwikła (43) dla Unii - Dalibor Rzimsky (46), Leszek Laszkiewicz (53)
Kary: Wojas - 4, Dwory Unia Oświęcim - 8 min
Widzów ok. 2 tys.

Mecz był bardzo zacięty i wyrównany. Przez dwie pierwsze tercje żadnej z drużyn nie udało się zdobyć bramki. W 43 minucie prowadzenie dla gospodarzy zdobył Marcin Ćwikła, ale po trzech minutach wyrównał Dalibor Rzimsky. W 53 minucie, gdy hokeiści Dworów grali w przewadze liczebnej, bramkę na wagę mistrzostwa Polski strzelił Leszek Laszkiewicz.

Po meczu powiedzieli:

Asystent trenera Wojasa, Tadeusz Kalata: "Były to dwie drużyny godne gry w finale. Kara naszego zawodnika sprawiła, że straciliśmy szansę na mistrzostwo Polski. Uważam, że ten tytuł należał się naszemu zespołowi. W tym sezonie graliśmy bardzo dobrze, zdobyliśmy Puchar Polski i zwyciężyliśmy w Interlidze".
Napastnik Wojasa Martin Voznik: "Finały o tytuł mistrza Polski stały na wysokim poziomie, nam niestety zabrakło szczęścia. Szkoda, że telewizja nie pokazała tych spotkań".
Trener Unii, Karel Suchanek: "Bardzo chcieliśmy zakończyć rywalizację o tytuł tu, w Nowym Targu, w szóstym spotkaniu finałowym. W trzeciej tercji, kiedy nadarzyła się okazja do zwycięstwa, nasi zawodnicy nie zaprzepaścili jej. Uważam, że tegoroczne finały stały na wyższym poziomie niż w latach poprzednich. Mecze były wspaniałe".

GKS utrzymał się w ekstralidze, Krynica spada

Piąty mecz o 7-8 miejsce: GKS Katowice - KTH KM Krynica 5:2 (0:1, 2:1, 3:0)

Bramki:
dla GKS - Milan Furo (27), Adrian Labryga (37), Rafał Plutecki (47), Marek Trybuś (51), Marcin Śłodczyk (55) dla KTH - Piotr Zdunek (9), Leszek Piksa (30).
Kary: GKS - 4, KTH - 14 minut w tym 10 minut za niesportowe zachowanie Norbert Cieraciew
Widzów 1500.
Stan rywalizacji 3:2 dla GKS, który utrzymał się w ekstralidze.

Hokeiści GKS przegrywali w play off z Krynicą 0:2, ale wygrali trzy spotkania z rzędu, zapewniając sobie pozostanie w ekstralidze. We wtorek w Spodku panowała atmosfera taka jak podczas ubiegłorocznych spotkań finałowych z Unią Oświęcim. Widownia była pełna, a przed kasami ustawiła się długa kolejka kibiców.

Sympatycy GKS od początku spotkania skandowali, że "GKS nigdy nie spadnie", przycichli dwukrotnie - po golach Zdunka i Piksy dla KTH. Po zakończeniu spotkania radość wśród katowickich hokeistów i kibiców była taka, jakby GKS zdobył mistrzostwo Polski.

"Najważniejsze dla nas jest dziś to, że pozostajemy w ekstralidze. Myślę, że to ułatwi pomyślne zakończenie rozmów z dużym sponsorem. Nie sądzę, aby o obliczu naszej drużyny zadecydowała obiecana premia (60 tys. zł do podziału), ponieważ premia była też wyznaczona za wcześniejsze mecze z Orlikiem Opole. Myślę, że po prostu na koniec sezonu nasi zawodnicy stworzyli prawdziwą drużynę. Wcześniej nie potrafili sobie w tych najważniejszych spotkaniach z Orlikiem i KTH poradzić z ogromnym stresem" - powiedział po meczu zadowolony prezes GKS Tadeusz Burzyński.
Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.

Nowy komentarz

Anuluj