REKLAMA
HIPOTEKI

Dwa oblicza pracy windykatora

2011-08-03 06:00
publikacja
2011-08-03 06:00
„Na szczęście ucieczka przed psem spuszczonym z łańcucha należy do rzadkości” - o barwnym życiu windykatora opowiada Wojciech Głodny z Grupy PRAGMA INKASO.

Priorytetem działań windykatora jest dążenie do porozumienia z dłużnikiem i doprowadzenie do zamknięcia sprawy na etapie polubownym, najczęściej dostosowując harmonogram spłaty do realnych możliwości dłużnika. Często bywa tak, że dłużnicy, którzy nie mają możliwości spłaty w rozsądnym terminie stają się Klientami firm windykacyjnych, oddając do windykacji swoje nieuregulowane należności. Windykatorzy dają wiele możliwości, aby załatwić sprawę polubownie, natomiast nie zawsze dłużnicy nastawieni są na współpracę.

Windykacja to złożony proces, szczególnie w przypadku wierzytelności biznesowych. Wymaga od windykatora dużej dozy kreatywności i zaangażowania. Wiele godzin spędzonych w urzędach i sądach w poszukiwaniu stosowanych informacji, setki kilometrów przemierzanych za kółkiem po najdalszych zakątkach kraju. Nie jest to łatwa praca, ale potrafi dać sporo satysfakcji, szczególnie, gdy prowadzi do spłaty należności, na której przysłowiowy krzyżyk postawił... nawet wierzyciel. Jest również źródłem wielu ciekawych sytuacji, zwłaszcza wtedy, gdy rodzaj prowadzonej sprawy wymusza od windykatora ponadprzeciętną pomysłowość oraz niekonwencjonalne działania…

Egzekucja - początek końca


Działania windykacyjne wzbudzają najwięcej emocji, gdy związane są z czynnościami egzekucyjnymi. Jest to finalny etap odzyskiwania należności, gdzie dochodzi element przymusowego, regulowanego przez prawo zajęcia, zabezpieczenia lub nawet fizycznego odebrania majątku dłużnika za pośrednictwem Komornika Sądowego. Co ciekawe wielu dłużników zapomina o tym, że Komornik przede wszystkim realizuje wniosek wierzyciela, dlatego windykatorzy często narażeni są na odpowiedzi typu: ”Ja nie będę z Panem rozmawiał, ja się dogadam z Komornikiem..”. Jak duże jest ich zdziwienie, gdy w firmie lub w miejscu zamieszkania dłużnika pojawia się Komornik, właśnie w towarzystwie osoby reprezentującej wierzyciela.

Dla wielu dłużników jest to pierwszy sygnał, że bezproduktywna wymiana pism czy zwodzenia wierzyciela, nie przyniosło spodziewanego efektu. Pojawiają się różne reakcje na taką sytuację: „dogadajmy się” lub „Panie zabieraj mi Pan stąd tego komornika, ja wszystko wam zapłacę”. Wtedy, z punktu widzenia dłużnika, negocjacje są bardzo trudne, gdyż większość argumentów ma w ręku wierzyciel.


Niespodzianki (nie)mile widziane


Skuteczność egzekucji należności zależy w dużej mierze od zaskoczenia dłużnika, co bardzo często prowadzi do trudnych sytuacji. Często bywają traumatycznym przeżyciem. Należy jednak pamiętać, że egzekucja komornicza jest końcowym etapem procesu windykacji i wynika z ignorowania lub wyraźnego zaniedbania wcześniejszych etapów sprawy. Czynności komornicze są realizowane głównie w siedzibie firmy, nierzadko w trakcie kluczowych negocjacji ze znaczącym klientem. Nic tak nie ułatwia egzekucji, jak chęć uniknięcia zamieszania i skompromitowania się przed potencjalnym kontrahentem. Zazwyczaj w takich sytuacjach pieniądze znajdują się od razu.

Informacja na wagę złota


Potrzebujesz więcej informacji
o windykacji?
Chcesz rozwiać swoje wątpliwości? Wejdź na zakładkę
Windykacja

Poza elementem zaskoczenia ważne jest również posiadanie informacji, dzięki której można przygotować skuteczne działania egzekucyjne. Znany jest przypadek, gdy windykator miał problem z ustaleniem majątku dłużnika, zdobył jednak informacje na temat transportu towaru należącego do dłużnika. Jakże duże było zaskoczenie dłużnika, gdy po tym, jak podjechał TIR z towarem, pojawił się komornik, zajął towar i od razu przystąpił do jego sprzedaży w drodze licytacji (procedura licytacji produktów łatwo-psujących się jest uproszczona). Inny przypadek dotyczył klubu sportowego. Wiedząc o odbywającym się w niedzielę najważniejszym meczu w sezonie, gdzie spodziewano się sporej frekwencji na trybunach windykator przekazał Komornikowi odpowiedni wniosek. Komornik w poniedziałek skoro świt wkroczył do siedziby klubu, zajmując całą zawartość sejfu. Okazało się też, że część pieniędzy klub zdążył wcześniej przekazać do banku, wierzyciel w porozumieniu z Komornikiem byli przygotowani na taką sytuację, dlatego zajęcie rachunku zostało przez Komornika osobiście złożone w banku jeszcze przed wejściem do siedziby dłużnika. W ten sposób cała egzekwowana kwota została odzyskana.

Zdarzają się również przypadki, gdy wierzyciel nie traktuje poważnie prowadzonej sprawy. Jedna z takich wynikała z weksla. Windykator doprowadził do uzyskania tytułu wykonawczego, czego bezpośrednim następstwem było wszczęcie egzekucji komorniczej. Po czasie zgłosił się klient z informacją, iż weksel potraktował jako żart. Ostatecznie należność solidarnie uregulował klient wraz z dłużnikiem. Co ciekawe, klient był pod takim wrażeniem naszych działań, że pomimo iż sam częściowo zapłacił za dłużnika, do dziś zgłaszają się do nas klienci z jego polecenia.

Również początkowa faza windykacji to ciekawe źródło sytuacji. Wielu windykatorów ratowało się ucieczką przed spuszczonym z łańcucha psem dłużnika. Na szczęście, tego typu „mrożące krew w żyłach” wydarzenia zdarzają się sporadycznie.

Wojciech Głodny
Grupa PRAGMA INKASO S.A.

Źródło:
Tematy
Wyprzedaż Rocznika 2025. Hybrydowe SUV-y Forda
Wyprzedaż Rocznika 2025. Hybrydowe SUV-y Forda

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Windykacja

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki