Obniżenie VAT na paliwa grzewcze i energię, większe pozyskanie drewna w celu obniżki cen pelletu, grupy zakupowe i aukcje importowe celem obniżenia cen węgla, audyt w Orlenie i ścięcie wysokich marż spółki – to niektore propozycje przedstawione w poniedziałek przez lidera Rozwoju Plus Mateusza Morawieckiego.


Na konferencji Rozwoju Plus przed elektrociepłownią w Nowym Dworze Mazowieckim Morawiecki zaznaczył, że ceny energii grożą „rekordowo drogą zimą”, a problemy z praktycznie wszystkimi źródłami ciepła i prądu „trapią miliony polskich rodzin” i przedsiębiorców, co zdaniem polityka przełoży się na drożyznę w sklepach, cięcie inwestycji, falę bezrobocia.
Morawiecki zaproponował obniżkę cen pelletu poprzez większą dostępność surowca – odpadów tartacznych i z obróbki drewna – z „potężnych zasobów leśnych”. Wedle analiz Rozwoju Plus miałoby to doprowadzić do wyraźnego spadku cen pelletu.
ReklamaZobacz także
Poseł Piotr Uściński (Rozwój Plus) podkreślił zbyt duże ograniczenie pozyskiwania drewna opałowego i konstrukcyjnego przez Lasy Państwowe. – Jeżeli nie produkujemy drewna konstrukcyjnego, nie ma odpadów, tych wiórów, z których produkuje się pellet. Producenci pelletu nie mają skąd brać materiału do jego produkcji – tłumaczył.
Pomysłem Rozwoju Plus na obniżkę z kolei cen węgla są „organizowane przez samorządowców grupy zakupowe i otwarte aukcje importowe”. Jak podkreślił Morawiecki, również w czasie, kiedy on był premierem, wysokie ceny węgla też stały się zmorą Polaków. – Pokazaliśmy, co można zrobić, i zrobiliśmy wszystko, co w naszej mocy, aby cena węgla nie uderzała po kieszeniach Polaków w taki sposób, jak wtedy mogła uderzyć. Po to powinno istnieć skuteczne państwo, a nie taki rząd, który siedzi z założonymi rękoma – ocenił lider Rozwoju Plus.

Najwięcej miejsca b. premier poświęcił cenom gazu i Orlenowi. Morawiecki nazwał Orlen „potężnym monopolistą, który w połowie jest w posiadaniu zagranicznych funduszy”, a nakłada „gigantyczną marżę” na gaz.
Morawiecki wysunął propozycję audytu w Orlenie, aby „sprawdzić, po jakiej cenie jest kupowany każdy z komponentów gazowych”. – Wydobycie krajowe, Baltic Pipe, terminal w Świnoujściu; wszystkie kontrakty na stół, aby Polacy wiedzieli, jaka jest średnia cena produkcji gazu przez Orlen – wyliczał Morawiecki.
– Wnioskujemy o audyt, o natychmiastową obniżkę cen gazu i o powrót do takich cen, które będą w proporcji do kosztów wydobycia i łącznej ceny gazu ze wszystkich tych źródeł, które wymieniłem – przekazał Morawiecki.
Polityk przedstawił też propozycje Rozwoju Plus na obniżenie cen energii elektrycznej. Jak stwierdził, „na stole są propozycje prezydenta” Karola Nawrockiego, a „cena prądu może natychmiast zostać obniżona o ok. 30–35 proc.”. Chodzi o eliminację opłat „zaszytych w rachunkach za prąd” – opłaty mocowej, opłaty OZE, opłaty kogeneracyjnej i opłaty przejściowej oraz o obniżkę podatku VAT na paliwa grzewcze i energię z 23 do 5 proc.
Uściński ocenił z kolei, że rząd tylko „przygląda się, jak droga będzie zima, nie reagując zupełnie”, i jest „odpowiedzialny za te wysokie ceny”, bo to pod niego podlegają spółki skarbu państwa, które narzucają duże marże.
Prezydencki projekt noweli ustawy obniżającej ceny energii trafił do Sejmu 12 listopada 2025 r. W efekcie wprowadzenia proponowanych w nim rozwiązań gospodarstwa domowe miałyby płacić za energię elektryczną ok. 33 proc. mniej, a przedsiębiorstwa – o ok. 20 proc. mniej. Projekt nowelizacji przewiduje m.in. obniżenie stawki VAT na energię elektryczną z 23 proc. do 5 proc. oraz różnego rodzaju opłat, które wpływają na poziom rachunku za energię.
W lutym Czarzasty poinformował, że do Sejmu wpłynęły dwa projekty ustaw dotyczące cen prądu, przy czym jeden „od sierpnia tamtego roku” nie wyszedł z komisji, której przewodniczącym jest poseł PiS Marek Suski, a drugi dot. cen prądu został dwukrotnie zwrócony prezydentowi do poprawienia, gdyż prezydent „nie wskazał źródeł finansowania tej ustawy i nie określa, ile ta ustawa będzie kosztowała”. Marszałek Sejmu ocenił koszt na 50 mld zł rocznie.
21 września marszałek Czarzasty podtrzymywał, że umieścił w „marszałkowskiej zamrażarce” projekt „Tani Prąd”, gdyż nie określono w nim źródła finansowania.
W poniedziałek wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości Przemysław Czarnek przedstawił szczegóły projektu swojego ugrupowania. Projekt ustawy „Tanie Ogrzewanie” zakłada m.in. obniżenie wynoszącej obecnie 23 proc. stawki VAT „na wszystkie paliwa stałe, węgiel, brykiet, pellet” do 8 proc., a na energię elektryczną i ciepło – do 5 proc. Jak mówił Czarnek, to „pakiet tanie ogrzewanie 1.0, który trzeba włączyć już, natychmiast (...), żeby uspokoić sytuację w polskich rodzinach, a także u mikroprzedsiębiorców”.
Mariusz Błaszczak (PiS) powiadomił o skierowaniu do marszałka Sejmu pisma z wnioskiem o zwołanie nadzwyczajnego posiedzenia Sejmu jeszcze w tym tygodniu, by przyjąć projekt wspomnianej ustawy. Tego samego dnia marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty oświadczył, że nadzwyczajnego posiedzenia Sejmu nie będzie.
Rząd uruchomił natomiast mechanizm obniżki cen paliw po wejściu w życie części przepisów ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków przedsiębiorstw paliwowych. Prezydent ustawę podpisał i jednocześnie skierował ją do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli następczej.
Kara za niestosowanie maksymalnych cen paliw może wynieść nawet 1 mln zł.
Ustawa otworzyła drogę do czasowego obniżenia akcyzy i VAT na paliwa płynne. Finansowanie tych działań ma pochodzić z nowej daniny nakładanej na koncerny paliwowe osiągające ponadprzeciętne zyski. Według założeń rządu wartość trzeciego pakietu wsparcia cen paliw, który będzie obowiązywał do końca 2026 r., może wynieść około 5 mld zł.
Nowe przepisy przewidują 60-proc. podatek od nadwyżkowych zysków osiąganych ze sprzedaży paliw ciekłych. Obejmie on nadzwyczajne zyski uzyskane od 1 marca 2026 r. do 31 marca 2027 r. przez przedsiębiorstwa zajmujące się produkcją paliw oraz podmioty posiadające koncesję na obrót paliwami z zagranicą.
Podstawą opodatkowania będzie nadwyżka przychodów ponad poziom wynikający z historycznej marży osiąganej w 2025 r., powiększonej o 20 proc. Ustawodawca przewidział minimalną marżę referencyjną na poziomie 2 proc., a w przypadku firm niewytwarzających paliw wysokość podatku nie będzie mogła przekroczyć 50 proc. dochodu lub zysku netto.(PAP)
jawa/ mro/































































