Donald Trump wprowadził cła na stal i aluminium

Prezydent USA Donald Trump wprowadził w czwartek cła na stal i aluminium. Taryfy zaczną obowiązywać 23 marca, ale na razie nie obejmą Kanady oraz Meksyku. Na ulgę może też liczyć Polska.

Donald Trump podpisał proklamację w towarzystwie pracowników sektora
Donald Trump podpisał proklamację w towarzystwie pracowników sektora (fot. Leah Millis / FORUM)

Importowana stal zostanie objęta cłem w wysokości 25 proc., a aluminium - 10 proc., ale prezydent USA będzie miał możliwość zmiany taryf dla poszczególnych krajów. Trump zapowiedział, że na preferencyjne traktowanie mogą liczyć państwa, które są sojusznikami Stanów Zjednoczonych i wywiązują się ze swoich zobowiązań w dziedzinie obronności. Nie sprecyzował, jakie będą konkretne kryteria, ale można się domyślać, że chodzi o wydatki na zbrojenia - kraje NATO zobligowały się do przeznaczania kwot w wysokości 2 proc. PKB rocznie na ten cel. W niewielkiej grupie państw, które regularnie spełniają obietnicę, jest Polska.

Cłami nie zostaną na razie objęte Kanada ani Meksyk - partnerzy USA z układu NAFTA. Trumpowi zależy na renegocjacji warunków porozumienia, a taryfy na import stali i aluminium mogą być skuteczną formą nacisku na sąsiadów. Z kraju klonowego liścia pochodzi 16 proc. sprowadzanej do Stanów stali i aż 59 proc. aluminium. Kanada jest największym na świecie eksporterem obu tych wyrobów do USA. Trump już zapowiedział, że jeśli rozmowy ws. NAFTA nie przyniosą oczekiwanych rezultatów, cła obejmą również sąsiadów.

Prawo nakładania ceł dają prezydentowi USA regulacje z czasów zimnej wojny - na podstawie zapisów z 1962 r. taryfy importowe mogą zostać nałożone w celu ochrony bezpieczeństwa narodowego. O takim zagrożeniu mówił wczoraj Donald Trump: "Stal to stal. Jeśli nie masz stali, nie masz kraju". I wskazywał, że dumping stali i aluminium to "atak na nasz kraj". Z zagranicy pochodzi aż 90 proc. używanego w Stanach aluminium i ok. 33 proc. stali.

Prezydent przekonywał inwestorów, by omijali nałożone przez niego cła, inwestując w fabryki w USA. Pochwalił się, że są już pierwsze huty, które zapowiedziały zwiększenie zatrudnienia.

Musk: Konkurencja za Murem jak olimpijski wyścig w ołowianych butach

Trump zapowiedział również kolejne zmiany w amerykańskiej polityce handlowej. Odczytał przy tym tweeta Elona Muska, w którym założyciel Tesli zwrócił uwagę na nierówny dostęp do rynku USA i Chin dla producentów samochodów - auto eksportowane ze Stanów do Chin jest obłożone 25-proc. cłem, a pojazd sprzedawany z Chin do Stanów 2,5-proc., dziesięciokrotnie niższym - napisał Musk.

Miliarder dodał, że generalnie jest przeciwnikiem ceł importowych, ale podkreślił, że obecne zasady bardzo utrudniają życie. "To jak konkurować w olimpijskim wyścigu, biegnąc w ołowianych butach" - napisał szef Tesli.

Miliarder zaznaczył również, że amerykańskie firmy motoryzacyjne nie mogą mieć nawet 50 proc. udziałów we własnych fabrykach ulokowanych za Murem, a 5 chińskich firm produkujących pojazdy elektryczne jest jedynymi właścicielami swoich fabryk w Stanach.

Donald Trump także podkreślił, że nie uważa obecnych rozwiązań za sprawiedliwe i w przyszłości będzie dążył do wprowadzenia zasady wzajemności - amerykańskie cła miałyby być takie, jak nakładane przez partnerów handlowych.

Protekcjonistyczna decyzja Trumpa jest krytykowana przez partnerów handlowych Waszyngtonu, m.in. Unię Europejską, Chiny, Japonię i Brazylię, które już zapowiedziały podjęcie kroków odwetowych, ale również zaplecze polityczne 45. prezydenta USA - część Partii Republikańskiej. Amerykańscy politycy obawiają się wzrostu cen produktów wytwarzanych ze stali i aluminium - od puszek na piwo po samochody - oraz utraty miejsc pracy w sektorach produkujących te towary, a także retorsji, np. ceł na soję eksportowaną do Chin przez amerykańskich rolników.

Maciej Kalwasiński

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
18 25 ajwaj

"kraje NATO zobligowały się do przeznaczania kwot w wysokości 2 proc" - Niemcy np. ani o tym mysla :) Sa gdzie tam 1,3 % - choc wojsko w stanie zlym (tak twierdzi m.in. Min Obr.Nar Pani ginekolog von der Leyen :))
Bo i po co? Jeszcze znajduja, czasem wybuchaja bomby II woj. sw., a dawac sie wciagac w nowe awantury Yankesów zrdrowe by nie bylo.
Polska pewnie za bohateska ofiarnosc PISy polskich podatków, m.in. kupno muzealnych (koncepcja z 1960) Patriotów, zóltego demobilu, >3% MON itd. dostanie pewnie rekmpensate tj. zwolnienie z w/w, zniesienie wiz do USA, ponowne czule poklepanie PADa & co. po pleckach itd... Chyba, ze nie :)

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
12 10 dziadek11

to czemu ludzie kupują dalej np. auta BMW skoro ich produkcja rozpoczęła się 100 lat temu ??? Patrioty były stale modernizowane, a my dostaniemy najnowszą ich wersję. będzie drogo, ale to cena za bezpieczeństwo i niepodległość. będziemy je spłacać ze 20 lat i w tym czasie będziemy nietykalni.

! Odpowiedz
2 5 ajwaj odpowiada dziadek11

Bylo na forum 123 razy :)
Przeczytaj zdanie za zdaniem powoli-z namyslem ze Stern.de > duzo wyjasnia:
""Mówiąc najprościej, jeśli Saudyjski patriota nie trafi w "rocznik"- (rakieta radziecka SCUD z 1970-ych) Huthi, patrioty Bundeswehry nie będą mieli szans przeciwko najnowocześniejszym pociskom Iskandera Putina."" - a sa JUZ duzzzzzzzo nowsze-lepsze.

https://www.stern.de/digital/technik/patriot-system-ein-flopp--us-abwehr-soll-uralt-rakete-fuenf-mal-verfehlt-haben-7775274.html

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 4 ajwaj odpowiada ajwaj

Jak mozna takie teksty przetlumaczyc (niem.>polski)?
Przepisuje sie na papier liniowy (olówek, dlugopis), niesie do Zespolu Tlumaczy Przysieglych
i juz za 2-3 dni ma sie tekst po polsku o rakietach Patriot

! Odpowiedz
11 5 wektorwg

Cóż. Niewiele brakowało a by tego nie podpisał ale mu koledzy przypomnieli.....

! Odpowiedz
Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl