Depresja? Nie w Polsce. NFZ pokazał raport

redaktor Bankier.pl

Depresja to choroba, która rzadko dotyczy Polaków – wynika z najnowszego badania Narodowego Funduszu Zdrowia. Inne dane z kolei prezentuje WHO – według nich kraj nad Wisłą zajmuje czwarte miejsce pod względem liczby chorych na tle innych krajów Unii Europejskiej.

NFZ wydał raport na temat zachorowań na depresję wśród Polaków. Okazuje się, że w 2017 roku Polska była krajem europejskim o najniższym odsetku osób chorych na depresję (2,8 proc. populacji, a średnia dla Unii Europejskiej wyniosła 4,2 proc.). W opracowaniu podkreśla się, że zdaniem OECD różnice między krajami mogą wynikać ze stopnia świadomości problemu zaburzeń psychicznych, poziomu stygmatyzacji chorych oraz dostępu do opieki psychiatrycznej.

Odsetek chorych na depresję w krajach europejskich w latach 2012 i 2017
Odsetek chorych na depresję w krajach europejskich w latach 2012 i 2017 (NFZ)

Depresja w Polsce według NFZ

Nie tylko jesteśmy państwem, w którym na depresję choruje się rzadko, ale również liczba zachorowań na tę chorobę maleje. Jak wynika z danych Narodowego Funduszu Zdrowia , liczba pacjentów, którym udzielono świadczenia w POZ i poradniach psychiatrycznych, zmalała w 2018 roku o 24,9 tys. (o 9 proc.), a w poradniach psychiatrycznych o 17,5 tys. (6 proc.). Podobnie jest w przypadku liczby świadczeń udzielonych z powodu depresji w latach 2013-2018. I w tym przypadku liczba świadczeń w POZ zmalała o 104,5 tys. – 20 proc., a w poradniach psychiatrycznych o 60,7 tys. – 5 proc., jako jedną z przyczyn podaje się, że najprawdopodobniej spadek wiązał się ze zmianami w sprawozdawczości. 

W 2018 roku świadczenia z rozpoznaniem głównym lub współistniejącym depresji udzielono 631,6 tys. pacjentom i, jak wynika z danych NFZ, liczba ta utrzymuje się na podobnym poziomie od 2013 roku. Najczęściej z tym schorzeniem spotykały się osoby w wieku 55-64 lat, a udział pacjentów między 18. a 64. rokiem życia malał. Rósł natomiast wśród osób najmłodszych - poniżej 18 lat - i najstarszych - pow. 65 lat.

Jak podaje NFZ, wartość refundacji świadczeń z powodu depresji wyniosła w 2018 r. 250 mln zł i była wyższa o 30 mln zł (14 proc.) niż w 2013 r. W przeliczeniu na pacjenta wartość refundacji świadczeń
wzrosła z 69 zł w 2013 do 868 zł w 2018 r. (wzrost o 25 proc.).

Zwolnienia lekarskie z powodu depresji

Z powodu depresji wystawiono w 2018 roku ok. 300 tys. zwolnień lekarskich i jest to wynik zbliżony do poprzednich lat. Łącznie z tego powodu w 2018 roku „na L4” przebywano przez 5,7 mln dni, a średnia długość zwolnienia wahała się od 18,54 w 2014 roku do 18,85 w 2018 roku.

Jak czytamy w raporcie NFZ, ponowne orzeczenia lekarskie o niezdolności do pracy z powodu dużej depresji wystawione dla celów rentowych stanowiły 3 proc. łącznej liczby ponownych orzeczeń lekarskich wystawionych w celach rentowych; przy czym widoczne są różnice dla płci - orzeczenia z powodu depresji wystawione mężczyznom stanowiły 1 proc. wszystkich orzeczeń, a orzeczenia wystawione kobietom stanowiły 5 proc. łącznej liczby orzeczeń

Co ciekawe, w latach 2013-2018 malała również liczba wydanych orzeczeń o niezdolności do pracy w centralach rentowych z powodu dużej depresji.

Liczba wystawionych orzeczeń z powodu ciężkiej depresji (F32, F33) w celach rentowych

Rok

Łącznie

Częściowa niezdolność do pracy

Całkowita niezdolność do pracy

Niezdolność do samodzielnej egzystencji

2013

7570

6791

739

40

2014

6724

6055

641

28

2015

5910

5301

576

33

2016

4562

4097

437

28

2017

4812

4315

463

34

2018

4071

3657

388

26

Źródło: dane NFZ na podstawie informacji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych

Samobójstwa w Polsce

Problem zbyt słabej opieki psychiatrycznej dostrzegło nawet Ministerstwo Zdrowia. W kwietniu 2019 roku przedstawiono reformę opieki psychiatrycznej, która, zdaniem resortu, „była przez wiele lat zaniedbywana”. Pilotaż programu ruszył 1 lipca 2019 roku i skupił się na dwóch obszarach: powstaniu w centrach zdrowia psychicznego punktu zgłoszeniowo-koordynacyjnego dla pacjenta, gdzie można uzyskać określoną usługę terapeutyczną oraz usankcjonowanie w procesie terapeutycznym tzw. asystenta zdrowienia. – Asystent zdrowienia to osoba, która jest już wyprowadzona z kryzysu psychicznego, która wie ze swojego doświadczenia, jakie to są problemy – powiedział wiceminister na konferencji omawiającej program reformy opieki psychiatrycznej.

W 2018 r. temat depresji podjęła rownież Najwyższa Izba Kontroli, która orzekła że tylko niektóre jednostki samorządu terytorialnego realizują świadczenia z zakresu zdrowia psychicznego gwarantowane przez NFZ. 

Choroby psychiczne. Wstydliwy problem polskich biurowców

Można chorować na zapalenie płuc, można mieć nowotwór, wrastające ósemki, guza na śledzionie albo anginę. Nie można mieć depresji czy schizofrenii, bo wystarczy „wziąć się w garść”. Psycholodzy mówią, że na 10 pracowników statystycznie 1-2 ma jakieś zaburzenia psychiczne. Ilu z nich zdecyduje się na terapię? Ilu pójdzie na zwolnienie lekarskie?

 

"Pomimo że depresję zaliczono do istotnych problemów zdrowia psychicznego w pięciu z sześciu objętych kontrolą JST, to zakres i skala podejmowanej w związku z tym aktywności samorządów warunkowana była ich możliwościami finansowymi. W trzech JST zainteresowanie udziałem w realizowanych działaniach związanych z depresją przewyższało możliwości uzyskania
oczekiwanej pomocy. Tym samym realizacja przez skontrolowane JST zadań
związanych z zapobieganiem i leczeniem depresji nie wpływała w istotny sposób na poprawę zdrowia psychicznego społeczności lokalnych" - czytamy w ocenie ogólnej kontroli "Zapobieganie i leczenie depresji" przeprowadzonej w 2018 roku. 

Wcześniej przytoczone dane przez NFZ wydają się więc zbyt optymistyczne, biorąc po uwagę również statystyki dotyczące samobójstw, które są najczęściej następstwem depresji. W 2017 roku 11 139 osób chciało popełnić samobójstwo, w 2018 roku – już 11 961 osób. Nie przeżyło 5255 osób, w tym 4497 mężczyzn i 756 kobiet. Według danych WHO taki wynik plasuje Polskę w niechlubnej czołówce państw.

Samobójstwa popełniają najczęściej osoby zamężne, w wieku 30-34 lat i pracujące – wynika z danych zebranych z Komend Wojewódzkich Policji.

Źródło utrzymania osób, które popełniły samobójstwo

Rok

Praca

Na utrzymaniu innej osoby

Renta

Emerytura

Zasiłek/Alimenty

Brak stałego źródła utrzymania

Brak danych

2017

1180

449

348

656

65

551

2027

2018

1155

384

300

669

50

501

2123

2019

1164

388

263

716

68

428

2228

Źródło: opracowanie własne Bankier.pl na podstawie danych Policji

Komendy Wojewódzkie Policji w sprawozdaniach pokazują również, ile osób, które straciło życie w wyniku samobójstwa, było leczonych psychiatrycznie lub miało kontakt np. z placówką leczniczą.

Osoby, które popełniły samobójstwo i były leczone psychiatrycznie lub miały kontakt z placówką leczniczą

Rok

Liczba osób, które były leczone psychiatrycznie

Liczba osób, które miały kontakt z placówką medyczną

2017

1096

539

2018

1051

667

2019

1006

564

Źródło: opracowanie własne Bankier.pl na podstawie danych Policji

Jak wynika z danych Policji, coraz mniej samobójców ma za sobą leczenie psychiatryczne, niewielu również miało kontakt z placówką medyczną.

Stan psychiatrii w Polsce

Tak optymistyczne z początku wyniki dotyczące leczenia depresji w Polsce mogą wynikać z tego, że blisko 60 proc. podmiotów udzielających świadczeń w zakresie opieki psychiatrycznej to podmioty prywatne, o czym pisze „Puls Medycyny”.

„Finansowanie psychiatrii od lat stanowi problem. Wydatki publiczne na nią to zaledwie ok. 2,9 mld zł. Natomiast dynamicznie rosną wydatki prywatne, które obecnie stanowią ok. 500 mln zł” – podają autorzy artykułu „Problem opieki psychiatrycznej w Polsce”.

Taką sytuację potwierdzają również dane NFZ dotyczące realizacji recept refundowanych na leki przeciwdepresyjne. W 2018 r. 68 proc. recept na refundowane leki przeciwdepresyjne było wystawionych w ramach świadczeń finansowanych przez NFZ, głównie w POZ (35 proc. recept).

Szacuje się, że opieką psychiatryczną jest objętych około 1,6 mln Polaków, a psychiatrów mamy około 4 tysięcy. Dla porównania, w Niemczech jest ich 18,2 tys., we Francji zaś 15,2 tys. Na jeden milion Polaków przypada 99 lekarzy psychiatrów, a w Szwecji – 231. O stanie polskiej opieki psychiatrycznej również świadczą kolejki w ramach Narodowego Funduszu Zdrowia. Na samą wizytę w poradni zdrowia psychicznego trzeba poczekać około miesiąca w Warszawie, a po skierowaniu na terapię – około 3-4 miesięcy na rozpoczęcie stałej współpracy z psychologiem.

Według danych WHO w regionie europejskim Polska znajduje się w czołówce państw, których obywatele cierpią na depresję, co wyklucza się z danymi przygotowanymi przez Narodowy Fundusz Zdrowia.

Liczba chorych na depresję w regionie europejskim (dane WHO) w 2017 roku

Albania

131 048

Armenia

142 712

Austria

415 916

Azerbejdżan

428 873

Białoruś

510 764

Belgia

502 075

Bośnia i Hercegowina

185 557

Bułgaria

360 724

Chorwacja

205 541

Cypr

42 662

Czechy

525 488

Dania

267 213

Estonia

75 667

Finlandia

293 921

Francja

2 949 572

Gruzja

189 241

Niemcy

4 116 728

Grecja

593 136

Węgry

493 783

Islandia

12 533

Irlandia

212 555

Izrael

342 181

Włochy

3 049 986

Kazachstan

732 699

Kirgistan

229 637

Łotwa

102 702

Litwa

169 685

Luksemburg

26 350

Malta

20 049

Czarnogóra

28 627

Holandia

752 777

Norwegia

227 446

Polska                                                     

1 878 988

Portugalia

578 234

Mołdawia

207 247

Rumunia

931 842

Rosja

7 815 714

Serbia

419 302

Słowacja

268 516

Słowenia

99 864

Hiszpania

2 408 700

Szwecja

446 734

Szwajcaria

388 870

Tadżykistan

304 018

Macedonia

97 232

Turcja

3 260 677

Turkmenistan

214 010

Ukraina

2 800 587

Uzbekistan

1 186 450

Wielka Brytania

2 692 081

Źródło: WHO, dane za 2017 r.

Największy udział procentowy osób cierpiących z powodu depresji w Europie odnotowano na Ukrainie (6,3 proc.), Polska jednak nie zostaje daleko w tyle – tu problem dotyczy 5,1 proc. ludności.

Weronika Szkwarek

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 10 wtomek

Dane NFZ mówią o leczących się na fundusz. Wiele osób nie leczy się wcale albo leczą się prywatnie.

! Odpowiedz
14 18 pralkaboga

a ilość samobójstw w Polsce wzrosła czy zmalała? ten NFZ to jakiś chyba jest z dupy

! Odpowiedz
2 1 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
12 31 maxify

Niestety ale ktoś się myli.Z depresją będziemy mieli bardzo duży problem i to już niedługo.

! Odpowiedz
28 38 stara_psychiatra

No to jestem pod wrażeniem! NFZ jak zwykle wykazał się przenikliwością wielką. Im na papierze i tabletkach wszystko się zgadza. Jak się ma to do realiów, to już inna para kaloszy. W każdym bądź razie ja mam w praktyce prywatnej takie obłożenie, że nie wiem jak nadążyć. Jakoś zbiegł się ten nawał z tzw reformą dr Balickiego, czyli tworzeniem tzw Centrów Zdrowia Psychicznego. Kolejna dobra (inaczej) zmiana! Byłoby śmiesznie, gdyby nie było tak strasznie

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
79 16 marxs

a czego można spodziewać się po kolejnej PISowskiej instytucji NFZ obsadzonej przez przez mafijną rodzinę Moravitza & Kumple-można spodziewać się kolejnych oszustw,złodziejstwa i kłamstw tak jak GUS,MF ,NBP ,MON a w zasadzie wszystkich
ps. PISland to upadający kraj z tektury jego dni są już policzone nie w latach a miesiącach

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
59 4 and-owc

Największą "depresję" mają dzieci (nowonarodzone-obcy świat,póznie kłótnie Rodziców i wiek dojrzewania). Jak się zahartują to przeżyją (samobójcy). Dzisiaj mam "depresję" jak mnie się chce a baba nie moze-pomóc abym się "spuścił (nimfomantka). Przykazanie mówi: "Głodnego nakarmić, spragnionego napoić" - to mi się podoba. Inne przykazania nie bardzo.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
30 39 3b955haj9

Prawdopodobnie kontraktują usługę psychiatryczną w "il. kilka sztuk na województwo", nie płacą za więcej, i jak sobie podsumują to może NFZ zrobić power point, że "Polacy są zdrowi". :-)
Tym razem to NFZ popłynął...
Do psychiatry nie można generalnie się dostać. Nawet prywatni mają takie ilości że nie ogarniają pacjentów, miejsca na oddziałach nie ma. To już tak wielka kpina, że już nawet Orwell byłby zdziwiony.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
30 14 zamknackw

W PL każdy cierpi na depresję jak przychodzi do opłacenia raty kredytu/ czynszu - minus kilka tys. zł przy wypłacie kilku tys zł boli jak cholera.

! Odpowiedz
108 56 londonern

Szczesliwy kraja ta Polska: malo depresji, niewiele gwaltow, aborcji nie ma wlasciwie, chorzy na nowotwory maja znakomita opieke, niepelnosprawnych nie widac w ogole. Kraina mlekiem i miodem plynaca.
A tu zonk: psychiatria lezy i kwiczy, a depresja jest wciaz wstydliwa choroba. Gwalty nie sa zglaszane, bo przeciez wiadomo, ze to wina kobiety. Aborcji nie ma, chyba ze kogos stac zaplacic w kraju badz pojechac do Czech i zalatwic to na legalu. Chorzy na oddzialach onkologicznych leza na korytarzu, a kasy nie ma i nie bedzie. Udogodnien dla niepelnosprawnych brak wiec siedza w domu i dogprywaja na glodowych rentach i zasilkach.
Ale na zewnatrz jest milutko.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne