

Za zakupy w marcu płaciliśmy o 1,5 procent mniej niż rok wcześniej. Informacje na temat cen podał Główny Urząd Statystyczny. Eksperci oczekiwali, że deflacja w marcu wyniosła około 1,3 procent.
Główny ekonomista banku Citi Handlowy, Piotr Kalisz ocenia, że deflacja w polskiej gospodarce będzie obecna jeszcze przez wiele miesięcy, prawdopodobnie do października. Ceny będą spadały jednak coraz wolniej i pod koniec tego roku powinny zacząć rosnąć. Ekonomista zastrzega jednak, że do tej pory wskaźnik zaskakiwał i spadki cen były większe niż spodziewali się eksperci.
Według rozmówcy IAR dane o cenach nie powinny zmienić nastawienia Rady Polityki Pieniężnej, która zakończyła już cykl obniżek stóp procentowych. Dane na temat cen nie powinny zmienić tej decyzji. Istotna, zdaniem eksperta, będzie nie inflacja, ale kurs złotówki wobec innych walut. Mocna złotówka w przyszłości może przełożyć się na ceny w sklepach. Ekspert dodaje, że deflacja jest dobra dla gospodarstw domowych, które wydają mniej pieniędzy na zakupy. Na spadkach cen traci natomiast budżet państwa.
Międzynarodowy Fundusz Walutowy przewiduje, że w tym roku Polska odnotuje spadek cen o 0,8 procent. W przyszłym roku inflacja wyniesie 1,2 procent.
Deflacja czyli spadek cen występuje w Polsce od czerwca ubiegłego roku. W lutym najbardziej spadły ceny paliw, żywności i napojów oraz odzieży i obuwia.
Informacyjna Agencja Radiowa /IAR/ Karol Tokarczyk/sk
























































