Na dzień przed decyzją amerykańskich władz monetarnych o pozostawieniu stóp procentowych bez zmian duzi gracze spekulacyjni zwiększali pozycje nastawione na umocnienie dolara.
W tygodniu zakończonym w ubiegły
wtorek pozycja netto nastawiona na umocnienie dolara wobec pozostałych
ośmiu głównych walut, zajmowana przez zarządzających funduszami
hedgingowymi oraz innych dużych graczy spekulacyjnych, zwiększyła się o
jedną trzecią. Sięgnęła 151 tys. pozycji, co nie zdarzyło się od siedmiu
miesięcy. Jednak już w środę amerykańskie władze monetarne rozwiały
nadzieje grających na umocnienie dolara, po raz kolejny rezygnując z
zaostrzenia polityki i obniżając prognozę liczby przyszłorocznych
podwyżek do dwóch. Obecnie podwyżka stóp jest możliwa dopiero na
grudniowym posiedzeniu, a prawdopodobieństwo takiego posunięcia traderzy
opcji oceniają na 55 proc.
- W krótkim terminie jesteśmy
nastawieni do dolara umiarkowanie negatywnie, a to ze względu na
odwlekanie przez Fed momentu zaostrzenia polityki. Trzy miesiące
czekania na podwyżkę, której może nie być, to długi czas, a tymczasem
dane z USA powinny naszym zdaniem wypadać poniżej prognoz – komentował w
rozmowie z Bloombergiem Sean Callow, strateg walutowy Westpac Banking.
Dolar
powinien słabnąć w średnim i długim terminie w stosunku do pozostałych
głównych walut oraz środków płatniczych z rynków wschodzących,
przewidywali tymczasem w ubiegłotygodniowym raporcie specjaliści
towarzystwa Goldman Sachs Asset Management, wskazując na wyjątkowo
powolną normalizację polityki pieniężnej w USA.
Obligacje po decyzjach BoJ i Fed. Już po strachu?

Po decyzjach kluczowych banków centralnych rentowności obligacji skarbowych wróciły do miejsc, z których zaczęły rosnąć dwa tygodnie temu. Ale mleko już się rozlało.
























































