Amerykański rynek pracy wysyła sprzeczne sygnały z długo oczekiwanych raportów. Przedstawione we wtorek dane wskazują, że listopadowy odczyt zatrudnienia przebił skromne oczekiwania analityków. Z drugiej strony stopa bezrobocia ciągle rośnie i jest najwyższa od jesieni 2021 roku, a zaległy odczyt za październik pokazał załamanie liczby etatów.


We wtorek 16 grudnia amerykańskie rządowe Biuro Statystyki Pracy (BLS) opublikowało zaległe "payrollsy" za październik, a także najnowsze dane o zatrudnieniu za listopad. Długo wyczekiwane dane, których publikację wstrzymał trwający 45 dni government shutdown nie rozjaśniają sytuacji na rynku pracy. Odczyty okazały się ponownie zagwozdką dla analityków.
Na pierwszy rzut oka listopadowy odczyt może wydawać się pozytywną niespodzianką. Zatrudnienie wzrosło o 64 tys. etatów, zatem był to rezultat nieco powyżej konsensusu na poziomie +45 tys.
Ten wzrost jest jednak jedynie niewielkim odreagowaniem po tąpnięciu, jakie miało miejsce miesiąc wcześniej. BLS ujawnił bowiem, że zaległe dane za październik wykazały spadek liczby etatów o 105 tys. Był to pierwszy tak wyraźny spadek zatrudnienia od wielu miesięcy, wynikający głównie z masowych cięć w sektorze rządowym (redukcja o 162 tys. etatów).
Recesja zatrudnienia i nowe rewizje
Podobnie jak w poprzednich miesiącach, dobre nastroje psują również rewizje danych historycznych. Sierpniowy odczyt ścięto w dół o 22 tys., a wrześniowy o kolejne 11 tys. etatów. Mało tego, struktura listopadowego wzrostu nie napawa optymizmem. Aż 46 tys. nowych miejsc pracy (czyli ponad 70 proc. całego wzrostu) wygenerował jeden sektor, czyli ochrona zdrowia. Gdyby nie ten jeden dział gospodarki, wynik oscylowałby w granicach błędu statystycznego. Słabo wypadł sektor transportowy i magazynowy (-18 tys.) oraz hotelarstwo i gastronomia (-12 tys.), co sugeruje, że popyt konsumpcyjny słabnie.
Gospodarka USA znajduje się w recesji na rynku pracy. W ciągu ostatnich sześciu miesięcy liczba ta wzrosła zaledwie o 100 000. Większość tych stanowisk pracy dotyczyła opieki zdrowotnej, branży, która prawie zawsze zatrudnia ze względu na starzenie się społeczeństwa Ameryki - skomentowała Heather Long, główna ekonomistka Navy Federal Credit Union, cytowana przez CNBC.
Bezrobocie najwyższe od 2021 roku
Jeszcze większym zawodem dla rynku okazały się dane z badania ankietowego gospodarstw domowych (household survey), z których wynika, że stopa bezrobocia w listopadzie sięgnęła 4,6%. To wyraźnie gorszy wynik od oczekiwań analityków, którzy spodziewali się, że wskaźnik zatrzyma się na poziomie z września wynoszącym 4,4% (danych za październik nie zebrano z powodu zamknięcia rządu).
Stopa bezrobocia w Stanach Zjednoczonych znalazła się tym samym na najwyższym poziomie od września 2021 roku i nie przestaje piąć się w górę od czerwca. Szersza miara bezrobocia (U-6), obejmująca także osób, które nie poszykują aktywnie pracy oraz pracujących w niepełnym wymiarze godzin z sięgnęła 8,7%.
Ochłodzenie na amerykańskim rynku pracy sugerują również dane o płacach. Przeciętna stawka godzinowa wzrosła w listopadzie zaledwie o 0,1% mdm (oczekiwano 0,3%). W ujęciu rocznym dynamika płac wyhamowała do 3,5%, co jest najniższym odczytem od maja 2021 roku.
Dla Rezerwy Federalnej może oznaczać to kolejny trudny wybór podczas kolejnej decyzji o wysokości stóp procentowych. Z jednej strony rynek pracy wyraźnie słabnie, co uzasadniałoby dalsze cięcia. Z drugiej inflacja wciąż pozostaje nieopanowanym problemem. Według narzędzia CME Fed Watch rynek obstawia zaledwie 24% szans na kolejną obniżkę stóp procentowych w styczniu, utrzymując, że Fed poczeka na więcej danych po niedawnej serii obniżek do poziomu 3,50-3,75.
Oprac. MM
























































