REKLAMA
TYLKO U NAS

Czy na GPW nadchodzi bessa?

2015-06-02 15:36
publikacja
2015-06-02 15:36
Czy na GPW nadchodzi bessa?
Czy na GPW nadchodzi bessa?
fot. Borys Skrzyński / / FORUM

Wskaźnik PMI jest uważany przez analityków za jeden z najlepszych wskaźników wyprzedzających. Na pewno wykazano wyprzedzający charakter tego miernika względem tempa zmian produkcji przemysłowej rok do roku . A czy takie wyprzedzenie ma miejsce w odniesieniu do indeksu giełdowego? Czy PMI odpowie nam na pytanie w którym kierunku zmierza GPW?

Przyjmuje się, że wartość wskaźnika powyżej 50 oznacza poprawę w sektorze przemysłowym, natomiast wartość poniżej 50 oznacza pogorszenie sytuacji. Jest to duże uproszczenie w interpretacji, choć uzasadnione merytorycznie ponieważ Indeks PMI dla Polski obliczany jest na podstawie miesięcznych odpowiedzi na kwestionariusze przesyłane kadrze kierowniczej w ponad 200 firmach produkcyjnych. Odczyt wskaźnika określa różnicę netto w odpowiedziach pozytywnych i negatywnych. Odczyty powyżej 50 oznaczają, że w odpowiedziach ankietowych przeważają oceny pozytywne nad negatywnymi.  

Wydaje się, że dużo lepszą interpretacją dla inwestora giełdowego będzie przyjęcie innych założeń, opartych o osiąganie przez wskaźnik skrajnych wartości, co de facto sprowadza się do mierzenia odchylenia wskaźnika od przyjętego poziomu 50 punktów. Na wykresie prezentujemy odczyty PMI (kolor czerwony) na tle WIG (kolor czarny) w latach 2001-2015. Linią poziomą (pomarańczową) oznaczyliśmy poziom 50 jako neutralny. 

(InvestTracer)

Abstrahując od widocznej nieregularności zmian wskaźnika PMI można zauważyć pewne prawidłowości w jego zachowaniu. Wskaźnik osiąga maksymalne wartości w okolicach 55 punktów i tym odczytom towarzyszy zwykle duży optymizm wśród inwestorów. Skrajnie optymistyczny PMI odnotowano w latach 2004, 2006-2007. 2011 i 2015. Co ciekawe odstępy między szczytami wynoszą mniej więcej 4 lata, co ma związek z cyklem koniunkturalnym w gospodarce. Analiza odczytów poniżej 50 punktów przynosi dwie obserwacje. Skrajny pesymizm wystąpił tylko raz w 2009 roku w następstwie kryzysu subprime, ale okresy wolniejszego tempa wzrostu odnotowano również w latach 2001, 2005, 2013, a więc również w odstępach czteroletnich.

Odpowiedź na pytanie tytułowe widoczna jest na wykresie. W przypadku gdy indeks PMI osiągał skrajnie niskie wartości, po czym zmieniał kierunek na wzrostowy, mieliśmy do czynienia z okresem największych szans inwestycyjnych. Nie do końca ta reguła sprawdziła się w drugą stronę. W latach 2004-2005 gospodarka polska zwolniła i PMI pokonał drogę od skrajnie wysokich wartości do poziomów poniżej 50, czemu nie towarzyszyły spadki na GPW. W tym okresie gospodarka rosła, ale wolniej. We wrześniu 2013 miała miejsce akcesja do UE. Napływ bezpośrednich inwestycji zagranicznych był na tyle silny, że pozytywnie przełożył się na inne sfery życia gospodarczego.

Z kolei w latach 2006 i 2011 wskaźnik z dużym kilkumiesięcznym wyprzedzeniem zasygnalizował zmianę tendencji na giełdzie. W 2006 roku wskaźnik osiągnął skrajnie wysokie wartości, a hossa na GPW trwała nadal, aż do połowy 2007 r. W 2011 roku wskaźnik PMI wyprzedził również szczyt koniunktury giełdowej o kilka miesięcy.

Przez pryzmat powyższej analizy można wyciągnąć kilka praktycznych wniosków. Pierwszy – zmiany wskaźnika PMI występują z pewną regularnością – odległości czasowe między szczytami i dnami występują w cyklach czteroletnich. Po drugie spadek tempa wskaźnika nie musi oznaczać spadku WIG w wartościach rzeczywistych, co najwyżej spada tempo wzrostu. Po trzecie mimo, że wskaźnik porusza się w z pewną prawidłowością trudno dopatrzyć się regularności w odniesieniu do intensywności i powtarzalności zmian.

Do interpretacji wskaźnika należy więc podejść z rozwagą. Powinien być stosowany w zestawie z innymi miernikami makroekonomicznymi.  Zmiany kierunków po osiągnięciu ekstremalnych poziomów mogą jednak stanowić ważną wskazówkę dotyczącą zmian na rynkach akcji.

W poniedziałek poznaliśmy odczyt PMI dla Polski. Wskaźnik spadł czwarty miesiąc z rzędu i osiągnął wartość 52,4. Lokalne maksimum odnotowano w lutym 2015 na poziomie 55,2. Po dwukrotnym osiągnięciu poziomów maksymalnych (podwójny szczyt) wskaźnik zniżkuje. Najlepszą puentą będzie pozostawienie interpretacji inwestorom w oparciu o przestawiony wykres i zaprezentowaną analizę. 

Źródło:InvestTracer
Tematy
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych

Komentarze (22)

dodaj komentarz
~Olo215
Nie ma, co kombinować analityk dostrzegł prawidłowości pomiędzy zachowaniem się wskaźnika PMI a indeksem WIG , co widać na wykresie, ma to również uzasadnienie naukowe... byłem na stronie www.Investtracer.com i przejrzałem materiały dotyczące prognoz. Są bardzo dobre i skuteczne. Jak cały rynek zastanawiał się dlaczego nie rośniemy Nie ma, co kombinować analityk dostrzegł prawidłowości pomiędzy zachowaniem się wskaźnika PMI a indeksem WIG , co widać na wykresie, ma to również uzasadnienie naukowe... byłem na stronie www.Investtracer.com i przejrzałem materiały dotyczące prognoz. Są bardzo dobre i skuteczne. Jak cały rynek zastanawiał się dlaczego nie rośniemy autor sygnalizował już spadki ... POOOLECAMMM !!!!!!
~UE
Szanowny Autorze, do Unii weszliśmy w maju 2004. Skąd Pan wziąłeś ten wrzesień 2013???
Rozumiem, że młodzież nie wie, kto to był Jaruzelski, ale nie wiedzieć takich rzeczy, to już przeginka. Pański artykuł idealnie wpisuje się w powszechnie obowiązującą w tym kraju tandetę. Cokolwiek tu się wyprodukuje, można to od razu wyrzucić do kosza.
~blablabla
A może zamiast straszyć, coś optymistycznego? Na przykład to, że spadki PMI są coraz słabsze i gospodarka przestaje schodzić poniżej 50. Czy polski dziennikarz może uprawiać tylko czarnowidztwo? Czy rzeczywiście jeżyk polski wynaleziono po to, żeby móc świat opisywać w ciemniejszych kolorach, niż są w rzeczywistości? Upajacie się A może zamiast straszyć, coś optymistycznego? Na przykład to, że spadki PMI są coraz słabsze i gospodarka przestaje schodzić poniżej 50. Czy polski dziennikarz może uprawiać tylko czarnowidztwo? Czy rzeczywiście jeżyk polski wynaleziono po to, żeby móc świat opisywać w ciemniejszych kolorach, niż są w rzeczywistości? Upajacie się sianiem negatywnych emocji jakoś sadystycznie, czy jak?
~Le
Do UE weszliśmy w 2004r a nie 2013r?
~yGrek
A czy nie jest tak, że aby w ogóle nadeszła bessa, poprzedzać ją musi hossa ? ...tak tylko się pytam, nie znam się
~pytajacy
no własnie to samo miałem napisać. a kiedy była tu hossa, ze juz czas na besse ?
~plazowicz
hahahah prawie trafiłeś. Sa jednak sektory jak banki, czyli coś z czego głównie składa się warszawska kartoflana, na których jest hossa. Orlen, CCC, dziurawą szalupę Asseco nawet podniosło wysoko...
~dyzio
Zapomniałem wypowiedzieć się w twmacie.PMI ma swój wydźwięk ale tylko informacyjny.Jeśli ktoś ma dostęp do MetaStocka i wyświetli wykres w interwale mieśięcznym/ może być kwartalny/od razu zauważy,że nastąpi powtórka z rozrywki 2007/2009.Polecam zastosować normalne RSI.Polacy na tle świata zachwują się wyjątkowo rozsądnie.A DAX i Zapomniałem wypowiedzieć się w twmacie.PMI ma swój wydźwięk ale tylko informacyjny.Jeśli ktoś ma dostęp do MetaStocka i wyświetli wykres w interwale mieśięcznym/ może być kwartalny/od razu zauważy,że nastąpi powtórka z rozrywki 2007/2009.Polecam zastosować normalne RSI.Polacy na tle świata zachwują się wyjątkowo rozsądnie.A DAX i DJIA niech sobie rosną.Będzie ich bardziej bolało.
~dyzio
Art.Dobrze kombinujesz.PIS załapał się na wzrost gospodarczy i teraz pieje z zachwytu.W tym czasie zafundował emerytom jednorazowe ochłapy w postaci 300 i 600zł,które nie zostały doliczone do podstawy wymiaru emerytury/kto miał powyżej 1200 nie dostał nic/.A teraz naiwniacy całują go po rękach.W okresie rządów SLD i PIS moją żona Art.Dobrze kombinujesz.PIS załapał się na wzrost gospodarczy i teraz pieje z zachwytu.W tym czasie zafundował emerytom jednorazowe ochłapy w postaci 300 i 600zł,które nie zostały doliczone do podstawy wymiaru emerytury/kto miał powyżej 1200 nie dostał nic/.A teraz naiwniacy całują go po rękach.W okresie rządów SLD i PIS moją żona dostała 12 zł emerytury a w czsie rządów PO 500zł.No qurna kogo ma popierać.
~Grzechu_comeback
Cóż... analiza warta tyle, że NIKT odważny się nie znalazł, by firmować ją swoim nazwiskiem. Indeks PMI to zupełnie inne "zjawisko" niż indeks giełdowy. Wsadzanie na siłę formacji technicznych wszędzie gdzie się da jest prześmieszne. Podwójny szczyt to gra emocji, to potencjalny punkt zwrotny lub przynajmniej próba sił.Cóż... analiza warta tyle, że NIKT odważny się nie znalazł, by firmować ją swoim nazwiskiem. Indeks PMI to zupełnie inne "zjawisko" niż indeks giełdowy. Wsadzanie na siłę formacji technicznych wszędzie gdzie się da jest prześmieszne. Podwójny szczyt to gra emocji, to potencjalny punkt zwrotny lub przynajmniej próba sił. PMI to PMI i tyle. A sam wykres "gołym okiem" pokazuje, że gdzieś PMI wyprzedził, innym razem niekoniecznie a był też moment, że zdziałał NIC. Tak czy siak, w czasie złotego wieku rządów Słońca Peru, nasza giełda pozostaje daleko w tyle za tym co się dzieje w cywilizowanym świecie.

Powiązane: Bessa na giełdzie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki