REKLAMA
»

Czy Konstytucja Rzeczpospolitej wymaga zmian?

2011-03-29 13:47
publikacja
2011-03-29 13:47
Cezary Szymanek : Gościem Radia PiN jest dzisiaj Jacek Kucharczyk - prezes Instytutu Spraw Publicznych. Dzień dobry panie prezesie.

Jacek Kucharczyk: Dzień dobry.

CS: Po raz pierwszy od 1931 roku została przeprowadzona przez państwa ankieta konstytucyjna w której wybitni konstytucjonaliści jak sami państwo zapowiadacie odpowiadali na szereg pytań dotyczących potrzeby i zakresu zmian w Konstytucji Rzeczpospolitej.

JK: Ten pomysł ankiety konstytucyjnej którą przeprowadził Instytut Spraw Publicznych wziął się z chęci szerszego wciągnięcia ekspertów, wybitnych prawników konstytucjonalistów do tej debaty, która się raz bardziej, raz mniej dynamicznie toczy, debaty na temat tego, oceny obecnej polskiej Konstytucji z 1997 roku i tego czy ta Konstytucja wymaga zmian czy też właściwie jest dobra i tak jak twierdzą jej autorzy w tej chwili czy też konstytucji po prostu lepiej nie ruszać pozwolić, żeby te zmiany ustrojowe, które sprawdziły się w dłuższym okresie czasu.

CS: To zanim o wynikach owej ankiety jeszcze przypomnę kto ankietę wypełniał, bo to też jest pewnie dla słuchaczy ważne, profesor Bałaban, profesor Banaszak, profesor Chmaj, Jabłoński, profesor Łabno, ………. Co z owej ankiety wynika? Czy Konstytucja wymaga zdaniem właśnie konstytucjonalistów zmian?

JK: Inaczej niż niektórzy politycy, którzy chcieliby czy domagają się dosyć radykalnych zmian ustrojowych konstytucjonaliści bardzo ostrożnie podchodzą do postulatu jakiejś takiej rewolucyjnej zmiany jeśli chodzi o obecną Konstytucję. Raczej w związku z tym zgadzają się z tym co mówią jej autorzy, twórcy czyli jeszcze jest za wcześnie, żeby tak naprawdę oceniać całość ustroju nowego państwa, że Konstytucji zaleta właśnie jest taka, że ona tworzy takie trwałe podstawy ustrojowe. Zawsze wszyscy powołujemy się na przykład amerykańskiej Konstytucji. Napisano ją ponad dwieście lat temu. Zmieniano ją w różnych czasami ważniejszych a czasami mniej ważnych aspektach, ale jest to właściwie ten sam instrument, te same ramy prawne ustrojowe i właściwie to jest ta idea pewnej kultury Konstyatcucji, która w Polsce też powinna być zakorzeniania i jakiejś rewolucyjne zmiany takie pomysły jak pomysł zupełnie Konstytucji, który PiS w 2005 roku przedstawił po prostu nie służą takiemu utrwalaniu właśnie tego szacunku dla prawa podstawowego.

CS: A tymczasem w sejmie działa specjalna podkomisja, która ma zająć się ewentualnymi poprawkami do ustawy zasadniczej, poprawkami bardziej wynikającymi z faktu naszego członkostwa w Unii Europejskiej. Leży tam projekt przedstawiony przez kancelarię prezydenta Bronisława Komorowskiego i leży to jest najwłaściwsze słowo, opisujące stan owego projektu bo posłowie jak na razie się nim jeszcze nie zajęli. Czy to jest tylko
i wyłącznie ten obszar właśnie zmiany dostosowujące nas do członkostwa w Unii europejskiej ot chociażby do wejścia do strefy Euro? Czy to jest ten obszar zmian, którego na chwilę obecną potrzebujemy? Czy też konstytucjonaliści proponują w owej ankiecie potrzebę wprowadzenia jeszcze jakiś innych poprawek?

JK: To znaczy… konsensus jest taki, że właśnie ten obszar, czyli to, co wynika z naszego członkostwa w UE i ewentualnie przyszłego członkostwa w unii walutowej, czyli wprowadzenia Euro - tutaj jest zgoda na zmiany i to nie budzi nawet szerokich kontrowersji politycznych, czy też nie powinno budzić kontrowersji politycznych. Zresztą warto przypomnieć, że Lech Kaczyński podpisał zmianę, która umożliwiła zastosowanie europejskiego nakazu aresztowania - to wymagało wówczas zmiany Konstytucji, więc akurat co do tego obszaru jest pewien konsensus, ale nie jest to zmiana rewolucyjna, powiedzmy sobie szczerze. To jest zmiana, która jest logiczną konsekwencją tego, że Polacy w referendum zgodzili się z traktatem akcesyjnym i weszliśmy do Unii. Natomiast, co do innych zmian, to tutaj różni konstytucjonaliści mają różne pomysły, w jaki sposób ewentualnie można by tę Konstytucję poprawiać w taki sposób ewolucyjny.

CS: I co mówią?

JK: No, na przykład wskazują na niektóre instytucje, które nie wymagają, tak naprawdę, zakorzenienia w Konstytucji - czyli KRRiT, ktoś inny wymienia Rzecznika Praw Dziecka. Tutaj akurat nie ma jakiegoś specjalnego konsensusu wśród konstytucjonalistów, ale raczej jest to formułowane w taki sposób: „gdybyśmy już mieli zmieniać, to ja bym popatrzył na to…”. Niektórzy mówią.. czy komisje śledcze faktycznie powinny być organem konstytucyjnym. Tu akurat, tak jak mówię, są różne poglądy ekspertów, ale ogólnie nie ma takiego poczucia, żeby była jakaś pilna potrzeba zmian, z wyjątkiem właśnie tych spraw unijnych, gdzie warto by było, żeby to wreszcie uporządkować.

CS: A czy pojawiały się w owych pomysłach konstytucjonalistów pytanych przez Instytut Spraw Publicznych kwestie dotyczące nowego uporządkowania relacji pomiędzy prezydentem a premierem i rządem? Czyli na nowo określenia roli prezydenta? Bo to był, między innymi jeden z tematów chociażby ubiegłorocznej kampanii prezydenckiej.

JK: Tak, to rzeczywiście był główny powód, dla którego ta debata konstytucyjna wybuchła - jeśli można tak powiedzieć. I tutaj podejście konstytucjonalistów jest sceptyczne, to znaczy, panuje raczej takie przekonanie, że tamta sytuacja - tego konfliktu między prezydentem a premierem była dosyć, jednak, wyjątkową konstelacją polityczną i tak naprawdę, w momencie, kiedy te relacje się inaczej układają, nie ma powodów, żeby tego typu, daleko idącą zmianę ustrojową projektować czy wprowadzać. Szczególnie, że wymagałoby to, tak naprawdę tego, żeby nie wybierać prezydenta w wyborach powszechnych…

CS: Tylko przez zgromadzenie narodowe.

JK: Tak. Polacy są dosyć przyzwyczajeni do wyborów powszechnych. Zresztą nawet taka zmiana, jak wiemy z innych krajów, takich jak Czechy, nie powoduje, że konflikt prezydent-premier jest niemożliwy. Jak widać tutaj nie ma żadnych magicznych rozwiązań. Wiara w to, że konflikty polityczne wyeliminujemy takim, a nie innym rozwiązaniem konstytucyjnym, jest trochę takim magicznym myśleniem.

CS: Kończąc naszą rozmowę… rozumie pan ową… hm… opieszałość opieszałość dostosowywaniu naszej ustawy zasadniczej już w 100% do faktu naszego członkostwa w UE? Tu oczywiście mamy na myśli te, owe, wszystkie kwestie związane z naszym potencjalnym członkostwem w strefie Euro.

JK: Na to nakładają się dwie rzeczy. To znaczy, z jednej strony po prostu to nie jest wciąż na tyle pilna sprawa….

CS: Czyli to może jeszcze poczekać?

JK: Tak. W tym kalendarzu, to gdzieś się tam przesuwa, bo są inne sprawy, bardziej atrakcyjne dla wyborców, dyskusje polityczne - takie chociażby jak ta pojawiająca się jeszcze rok temu, dotycząca zmiany kompetencji prezydenta. To było atrakcyjne medialne - to nie jest atrakcyjne medialnie. Poza tym, może jest pewna obawa przed zbyt głośnym mówieniem o wchodzeniu do strefy Euro.

CS: A to w kampanii wyborczej może źle zabrzmieć.

JK: Tak, tak. Tutaj jest obawa, że będzie się nas straszyć Euro w kampanii wyborczej, bo wiadomo, że obecnie, w czasie kryzysu Polacy są dość sceptycznie nastawieni do tego.

CS: No ostatnie badanie pokazuje 32% zwolenników tylko.

JK: Polacy nie są przekonani, chociaż myśmy podpisali traktat, który nas zobowiązuje w jakimś tam okresie czasu, żeby przyjąć Euro, ale tutaj opinia publiczna jest na to nieprzygotowana. Zresztą gospodarka i stan finansów publicznych też, więc znowu nie ma presji, żeby to szybko wprowadzać, a jest pewnie presja, żeby wyciszać dyskusję na ten temat.

CS: Doktor Jacek Kucharczyk, prezes Instytutu Spraw Publicznych - dziękuję bardzo.

JK: Dziękuję.

Źródło:
Tematy
Tanie konto firmowe i wysoki procent na lokacie
Tanie konto firmowe i wysoki procent na lokacie

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki