„Ceny energii elektrycznej, które zatwierdził Urząd Regulacji Energetyki, są niemal identyczne w całej Polsce.” informuje „Dziennik Gazeta Prawna”. Okazuje się, że są one niewiele niższe od tych, które stosują zwolnione z obowiązku ich zatwierdzania RWE Polska i Vattenfall Sales Poland.”
„– Średnio w skali kraju ceny dystrybucji energii elektrycznej dla gospodarstw domowych wzrosną o około 5,7 proc., ceny samej energii elektrycznej o około 5,8 proc., a średni wzrost opłat łącznych wyniesie około 5,8 proc. – mówi Agnieszka Głośniewska z Urzędu Regulacji Energetyki.”- czytamy dalej w „DGP”.
Ministerstwo Skarbu Państwa w swojej strategii prywatyzacyjnej na lata 2008-2011 zapowiadało i zapowiada zbycie udziałów w wielu przedsiębiorstwach. Na liście znalazły się Enea, PGE, Tauron Polska Energia, Energa, Zespół Elektrowni Pątnów i Adamów Konin i inne. O ile prywatyzacja powoli, acz sukcesywnie dokonuje się, o tyle można mieć wątpliwości, czy spowoduje to spadek cen. Polska energetyka z jednej strony potrzebuje bowiem inwestycji, co może powodować wzrost cen, z drugiej jednak wobec prognoz o spadku energochłonności gospodarki w nadchodzących dekadach może to być skuteczny bodziec do konkurowania.
Więcej na ten temat można przeczytać w „Dzienniku gazeta Prawna” w artykule Ireneusza Chojnackiego pt. „Nie warto zmieniać sprzedawcy prądu”.
PS





























































