Premier Słowacji Robert Fico wraz z amerykańskim sekretarzem energii Chrisem Wrightem podpisali w Waszyngtonie w piątek wieczorem czasu lokalnego porozumienie dotyczące energii jądrowej. Jego częścią ma być budowa nowego bloku według amerykańskiego projektu w Jaslovskich Bohunicach.


- Postrzegam ten moment jako ważną chwilę w naszych stosunkach dwustronnych, ale także jako wyraźny sygnał, że Słowację i Stany Zjednoczone łączy wspólne strategiczne myślenie o przyszłości energetyki – o jej bezpieczeństwie, zrównoważonym rozwoju i zaawansowaniu technologicznym - powiedział premier Fico po podpisaniu umowy.
- Stany Zjednoczone są dumne z partnerstwa ze Słowacją jako niezawodnym sojusznikiem w rozszerzaniu współpracy w dziedzinie energetyki - powiedział ze swojej strony Wright.
Podczas pobytu w Waszyngtonie Fico ma spotkać się z przedstawicielami firmy Westinghouse, która ma być odpowiedzialna za budowę nowego bloku o mocy 1200 megawatów. W sobotę spotka się również z Donaldem Trumpem na Florydzie.
Budowa nowego bloku byłaby największą inwestycją w historii Słowacji. Fico mówi o kwocie od 13 do 15 miliardów euro, ale nie wiadomo skąd rząd je weźmie. Premier zapowiada, że umowa o budowie mogłaby być zawarta w przyszłym roku.
Zdaniem Ficy rzeczą wyjątkową będzie fakt, że Słowacja będzie prawdopodobnie jednym z niewielu krajów na świecie, które mają doświadczenie nie tylko z reaktorami produkcji rosyjskiej, ale także z reaktorami mającymi inną technologię. Rząd Ficy zatwierdził plany budowy należącego do państwa nowego bloku w Jaslovskich Bohunicach przed rokiem, ale wycofał się z ogłoszenia przetargu na dostawcę technologii.
W Jaslovskich Bohunicach w latach 70. XX wieku według sowieckiej technologii zbudowano cztery bloki. Dwa najstarsze z nich Słowacja po przystąpieniu do Unii Europejskiej wyłączyła, a ostatecznie zlikwidowała latem 2025 r. Pozostałe dwa bloki, mające moc 500 MW każdy, zostały zmodernizowane w latach 2005-2006 i mają funkcjonować przez kolejne 40 lat.
Na Słowacji eksploatowane są także trzy bloki w Mochovcach w południowej części kraju. Są nowsze niż te w Jaslovskich Bohunicach. Dwa powstały pod koniec lat 90. XX w. Trzeci zaczął dostarczać prąd w 2023 r. Czwarty, już wybudowany, ma przejść pod koniec br. ostatnie testy przed rozpoczęciem procesu uruchomienia. W 2024 r. ponad 60 proc. energii elektrycznej produkowanej na Słowacji pochodziło z atomu.
Piotr Górecki (PAP)
ptg/ jm/


























































