„Chory człowiek Europy” ma się gorzej. Finlandia z niższym ratingiem

analityk Bankier.pl

Agencja ratingowa Fitch postanowiła pozbawić Finlandię najwyższego z możliwych ratingu. Nad krajem, który już nie jest dla nikogo wzorem – ba, nazywany jest wręcz „chorym człowiekiem Europy” - od wielu miesięcy zbierają się ciemne chmury.

Decyzją agencji Fitch, długoterminowy rating Finlandii został – zarówno w walucie krajowej, jak i obcej - obniżony z AAA do AA+. Perspektywa ratingu jest stabilna.

W uzasadnieniu decyzji, analitycy Fitch wspominają przede wszystkim o mizernym wzroście gospodarczym. Jak uważają autorzy raportu, nic nie wskazuje na to, by w średnim okresie wzrost miał przekroczyć 1,0%-1,2%.

„Chory człowiek Europy” ma się gorzej. Finlandia z niższym ratingiem
„Chory człowiek Europy” ma się gorzej. Finlandia z niższym ratingiem (ingimage)

- W opinii agencji Fitch, kluczowe wskaźniki makroekonomiczne oraz poziom długu publicznego nie pozwalają już Finlandii na zachowanie ratingu AAA, szczególnie ze względu na relatywnie niewielkie rozmiary tej gospodarki oraz jej wrażliwość na idiosynkratyczne szoki, co udowodnione zostało w ostatnich latach – argumentuje agencja.

Poziom długu, o którym wspomina Fitch, ma w tym roku wzrosnąć w relacji do PKB z 62,6% do 67,5%. Tymczasem średni poziom tego wskaźnika dla krajów, którym agencja przyznaje najwyższy możliwy rating wynosi 44,2%.

Fitch nie jest jedyną agencją, która negatywnie ocenia rozwój sytuacji gospodarczej w Finlandii. Już w 2014 r. agencja Standard & Poor’s pozbawiła ten kraj najwyższego możliwego ratingu i od tamtej pory utrzymuje notę na poziomie AA+. Najwyższy poziom fińskiego ratingu wciąż utrzymuje Moody's, jednak negatywne perspektywa oraz ruchy dwóch pozostałych wielkich agencji sprawiają, że z dużym prawdopodobieństwem można przyjąć, że i ta agencja wyrzuci Finów z elitarnego grona.

Rating AAA w Fitch mają obecnie: Australia, Kanada, Dania, Niemcy, Luksemburg, Holandia, Norwegia, Singapur, Szwecja, Szwajcaria i USA. Polsce Fitch przypisuje poziom A-, a kolejna rewizja ratingu przewidziana jest na 15 lipca. Wcześniej, 13 maja, rating dla Polski ma przedstawić Moody’s.

Północny „chory człowiek Europy”

W 2015 r. – po trzech latach recesji - fiński PKB urósł o 0,4%, co jest drugim najgorszym wynikiem w UE (po Grecji). Mimo teoretycznego wyjścia na plus, fińska gospodarka wciąż nie zachwyca. Nokia utraciła dawny blask, a do problemów strefy euro doszły problemy Rosji, która zajmowała istotne miejsce w fińskim bilansie handlowym.

- Finlandia jest w trudnej sytuacji gospodarczej. Naszą misją jest konsolidacja finansów publicznych, zapewnienie stabilnego wzrostu gospodarczego oraz zapewnienie efektywności usług publicznych i administracji  – napisał wczoraj na blogu były premier i obecny minister finansów Alexander Stubb.

Określenia „chory człowiek Europy” względem Finlandii używała nie tylko prasa. W ubiegłym roku ten sam minister Stubb stwierdził: „Mówiąc wprost, jesteśmy chorym człowiekiem Europy”. Z kolei w 2014 r., kiedy sprawował jeszcze urząd premiera, powiedział „Steve Jobs zabrał nasze miejsca pracy” (ang. "Steve Jobs took our jobs"). Słowa te odnosiły się zarówno do cyfrowej rewolucji, która uderza w potężny fiński przemysł papierniczy, jak i do końca ery dominacji Nokii.

Rząd w Helsinkach planuje obecnie wdrożyć plan cięć budżetowych, który do 2030 miałby przynieść ograniczenie wydatków w kwocie 10 mld euro, a także pakiet mający na celu zwiększenie konkurencyjności fińskiej gospodarki. Z częścią rządowych postulatów nie zgadzają się jednak wpływowe związki zawodowe.

Michał Żuławiński

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
2 2 ~Tomeczek_888

Po tytule, myślałem że chodzi o Niemcy.

! Odpowiedz
2 6 ~as

Chciałbym, żeby w naszym 'zdrowym tygrysie Europy" żyło się jak w "chorej" Finlandii. Swoją drogą, nieco archaiczne, "drwalskie" tradycje przemysłowe w tym kraju i upadek Nokii (również wywodzącej się przecież z lasu) nie wróżą najlepiej na przyszłość tego niezbyt ludnego kraju. Muszą wejść w coś nowego, bo wrócą do lasu.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 23 ~Zeflik

Socjalizm nie upada, po prostu bankrutuje. Tak kończy rozdawnictwo i biurokracja.

! Odpowiedz
0 0 ~koleś

hahah, szkoda że Polska nie jest dotknięta "takim" upadkiem i socjalem
a 0,4% wzrostu PKB w 3 lata to nie jest żaden kryzys.
Japonia od 20 lat tak ma.
Za 5 lat będą pisąc jak się Finlandia wspaniale rozwija.

! Odpowiedz
5 20 ~dlaczego

Dlaczego Niemcy mają AAA? Przecież to państwo istnieje tylko teoretycznie. Policja nie panuję nad częścią kraju.

! Odpowiedz
1 8 ~Ogłoszenie

Rating Biedronki to AAA.

! Odpowiedz
2 3 ~JurnyDziadek

Nic dziwnego. Tak zyluja swoich dostawcow i pracownikow. Zdziwilbym sie gdyby mieli slaby rating.

! Odpowiedz
6 0 ~CHORY_TYTUŁ

CHORY ARTYKUŁ

! Odpowiedz
4 0 ~chory_tekst

poza skalą jakiegokolwiek ratingu

! Odpowiedz
6 1 ~chory_materiał odpowiada ~chory_tekst

żenada totalna, aż się nie dobrze robi od czytania

! Odpowiedz
Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl