
Źródło: Hemera / Thinkstock
Indeks koniunktury w chińskim przemyśle ponownie rozczarował. Sierpniowy wskaźnik spadł do 47,8 p. wobec 49,3 p. przed miesiącem. Wcześniej słabo zaprezentowały się raporty dotyczące sprzedaży detalicznej oraz produkcji przemysłowej. Natomiast nieoczekiwany wzrost cen nieruchomości nie zdołał zniwelować złych przeczuć.
Chińska gospodarka coraz wyraźniej słabnie. Taka sytuacja domaga się interwencji Ludowego Banku Chin. Ostatnie komentarze władz monetarnych pozwalają oczekiwać zintensyfikowania wysiłków skierowanych na wspieranie wzrostu.
| » Kto następny w kolejce do bankructwa? |
Także w strefie euro rośnie presja na Europejski Bank Centralny, aby przystąpił do skupu obligacji krajów zagrożonych niewypłacalnością. Wczorajsze spotkanie Antonisa Samarasa z Jean-Claude’m Junckerem nie przyniosło żadnych konkretów. Równie owocne będą zapewne kolejne spotkania europejskich polityków. Dzisiaj Angela Merkel będzie rozmawiać z Francois Hollandem, a w kolejnych dniach premier Grecji będzie próbował przekonać ich do złagodzenia stanowiska.
Zmasowane interwencje banków centralnych stanowią dobrą przesłankę dla inwestorów. Zarówno dane gospodarcze, jak i niezdolność polityków do przedstawienia drogi wyjścia z kryzysu sprawia, że obecnie uwaga zostanie skupiona na działaniach władz monetarnych.
Dzisiaj zostaną opublikowane indeksy koniunktury dla europejskich krajów. Zgodnie z oczekiwaniami sytuacja uległa pogorszeniu w większości krajów. Następnie po południu zostanie opublikowany analogiczny raport dla Stanów Zjednoczonych. Raporty nie pokażą odwrócenia negatywnych tendencji w gospodarce, co zwiększy presję na działania banków centralnych.
Piotr Lonczak
Bankier.pl
p.lonczak@bankier.pl


























































