REKLAMA

Chiński przemysł w dołku, amerykański na górce

Ignacy Morawski2021-08-03 07:11główny ekonomista „Pulsu Biznesu” i dyrektor SpotData
publikacja
2021-08-03 07:11
Chiński przemysł w dołku, amerykański na górce
Chiński przemysł w dołku, amerykański na górce
fot. Jason Lee / / Reuters

Dwie największe gospodarki świata znalazły się w przeciwnych punktach cyklu przemysłowego. W Stanach Zjednoczonych nastroje w sektorze produkcji towarów są doskonałe, wręcz najlepsze w historii. W Chinach zaś nastroje słabną – może nie do poziomów recesyjnych, ale optymizm widoczny w pierwszym roku po pandemii wygasa. Ten rozjazd między oboma krajami jest dobrze widoczny na wykresie.

Ważne pytanie w takiej sytuacji brzmi: kto kogo pociągnie? Historia pokazuje, że to z Chin napływają sygnały wyprzedzające w przemyśle, cykle zmieniają się tam wcześniej niż w USA. Ale tym razem może być odwrotnie.

Puls Biznesu

Co do danych. PMI dla amerykańskiego przetwórstwa wzrósł w lipcu do 63,4 pkt, wobec 62,1 pkt w czerwcu. Wzrost zaskoczył tamtejszych ekonomistów rynkowych, którzy oczekiwali lekkiego pogorszenia nastrojów, wraz z tym, co od kilku miesięcy obserwowane jest w Chinach. Jednak firmy ankietowane przez Markit raportują niemal rekordowy wzrost zamówień zagranicznych. Wciąż też mają duże problemy z dostawami i szybko zwiększają ceny. Ale te problemy nie wpływają negatywnie na postrzeganie przyszłej koniunktury.

Natomiast w Chinach nastroje są najniższe od 16 miesięcy. Indeks PMI spadł w lipcu do 50,3 pkt, wobec 51,3 pkt w czerwcu. To już drugi miesiąc spadków. A z przerwami indeks obniża się już od listopada zeszłego roku. Nie należy dopatrywać się jeszcze w tych spadkach zjawisk recesyjnych, bo indeks wciąż jest powyżej 50 pkt i nawet lekko powyżej długookresowej średniej. Ale coś się w chińskiej maszynie schłodziło. Może być to efekt celowego schładzania koniunktury przez rząd, który jeszcze do niedawna wstrzemięźliwie wykorzystywał stymulację fiskalną i monetarną (ostatnio się to zmieniło). A może też widać wciąż efekty pandemii i innych katastrof nawiedzających ostatnio świat (np. powodzi).

W przeszłości zmiany koniunktury przemysłowej w Chinach poprzedzały analogiczne zmiany w USA. Działo się tak m.in. dlatego, że Chiny są dużym producentem części i komponentów, więc wolniejszy rozwój światowej gospodarki najpierw ujawnia się u tamtejszych producentów, a później na rozwiniętych rynkach. Jak widać na wykresie, istotne zmiany nastrojów w Chinach następowały nieznacznie wcześniej niż w USA. 

Czy tym razem będzie podobnie? Może. Ale każdy cykl jest przecież inny, a lekcje z historii mają swoje granice.

Warto zauważyć, że choć osłabienie chińskiego PMI trwa od jesieni 2020 r., to w tym czasie przemysł krajów rozwiniętych wszedł w bezprecedensową hossę pod względem wzrostu popytu, produkcji i cen. Już po tym przykładzie widać, że znaczenia chińskich danych nie należy rozdmuchiwać.

Ciekawym sygnałem są też ceny metali, mocno związane ze światowym cyklem przemysłowym. Po kilku tygodniach stagnacji ceny miedzi, aluminium czy niklu ostatnio wyraźnie przyspieszyły. Nie ma na tych rynkach strachu o nadwątlenie popytu z Chin.

Kraje rozwinięte są sobie w stanie poradzić bez chińskiego boomu popytowego, ponieważ mają własne potężne źródło popytu: stymulację fiskalną, szczególnie w obszarze infrastruktury i transformacji energetycznej. Choć więc rola chińskiej gospodarki jest ogromna, to lekkie osłabienie Chin nie budzi tylu obaw, co w przeszłości.

Źródło:
Ignacy Morawski
Ignacy Morawski
główny ekonomista „Pulsu Biznesu” i dyrektor SpotData

Pomysłodawca projektu i szef zespołu SpotData. Przez wiele lat pracował w sektorze bankowym (WestLB, Polski Bank Przedsiębiorczości), gdzie pełnił rolę głównego ekonomisty. W latach 2012-16 zdobył wiele wyróżnień w licznych rankingach, zajmując m.in. dwukrotnie miejsce na podium konkursu na najlepszego analityka makroekonomicznego organizowanego przez "Rzeczpospolitą" i Narodowy Bank Polski. W 2017 roku znalazł się na liście New Europe 100, wyróżniającej najbardziej innowacyjne osoby Europy Środkowej, publikowanej przez „Financial Times”. W 2019 r. wyróżniony przez ThinkTank jako jeden z 10 ekonomistów najbardziej słuchanych przez polski biznes. W tym samym roku projekt SpotData, który założył, został nominowany do nagrody GrandPress Digital. Absolwent ekonomii na Uniwersytecie Bocconi w Mediolanie i nauk politycznych na Uniwersytecie Warszawskim.

Tematy
Otwórz Konto Firmowe Godne Polecenia i zyskaj nawet 1300 zł premii!

Otwórz Konto Firmowe Godne Polecenia i zyskaj nawet 1300 zł premii!

Advertisement

Komentarze (20)

dodaj komentarz
jenak
Jak lewactwo rządzi, wtedy wszystko jest doskonałe. USA nie ma przemysłu, ale wieści są.....wręcz doskonałe.
przedsiebiorca30
Propaganda różnych dyktatur i teorie spiskowe niewiadomego pochodzenia w ostatnich latach zrobiły swoje. Komentarze pięknie pokazują jak ludzie są sterowani (pomijam opłacanych trolli, pozdrawiam ajwaj :) ). Każdy myśli, że Chiny to jakiś Bóg gospodarki bo w ostatnich latach zbudowali trochę infrastruktury transportowej Propaganda różnych dyktatur i teorie spiskowe niewiadomego pochodzenia w ostatnich latach zrobiły swoje. Komentarze pięknie pokazują jak ludzie są sterowani (pomijam opłacanych trolli, pozdrawiam ajwaj :) ). Każdy myśli, że Chiny to jakiś Bóg gospodarki bo w ostatnich latach zbudowali trochę infrastruktury transportowej i ładnych budynków. Nigdy nie odbierałem Chinom znaczącego postępu, ale trzeba opierać się na faktach. Chiny mają obecnie drugi najwyższy PKB według miary nominalnej, która ma większe znaczenie, jeśli mierzymy siłę gospodarki w skali globalnej. Nie dość, że wciąż produkują mniej niż USA to amerykanie mają za sobą ponad 200 lat względnie stabilnego i szybkiego wzrostu i akumulacja bogactwa w Stanach jest dużo większa. Ponadto USA jest i było państwem o wiele bardziej przewidywalnym, przez co ich waluta jest walutą rezerwową świata. Chiny musiałyby wyjść z ręcznie sterowanej gospodarki, aby w ogóle myśleć o byciu tego typu "bezpiecznikiem" świata. Nawet jak wyjdą, długo im zejdzie zanim przekonają resztę, że do tego nie wrócą. Sumarycznie obywatele Chin dysponują o wiele niższym majątkiem netto niż Amerykanie. Chińczycy mają o wiele wyższe zadłużenie w stosunku do dochodów niż przeciętny amerykanin. System finansowania przedsiębiorstw jest niejawny i ukryty w bankowości cienia, z którą próbują się uporać. Mają oczywiście też mocne strony, takie jak potężny, tradycyjny przemysł, który produkuje dla całego świata, ale też są od tego świata mocno zależni. Amerykanie produkują i sprzedają przede wszystkim dla siebie w stopniu mniej zależnym od innych rynków. Duże rezerwy dewizowe Chińczyków są również ich poduszką, co pokazuje nie mniej ni więcej, że każde państwo ma swoje atuty, jednak widzę przesadę jaka się pojawia w stosunku do nich. Jest jeszcze wiele elementów które mógłbym poruszyć, na korzyść jednych i drugich, ale nie zmienia to faktu, że mnie Chinami nikt nie oczaruje. Prędzej w roli przyszłego światowego lidera widzę Indie, których czas dopiero nadejdzie, o ile też nie popełnią błędów.
koperytko
Wszystkie te dywergacje sie rozsypia gdy Chiny uwolnia juana i wtedy sie okaze ze wszystkie wskaźniki są na korzyść Chin. Obecnie sie to ne opłłaca bo jeszcze nie wykupili całej Afryki ale tylko połowę za swoje rezerwy drukowanych USD.
kwiecien2021
Chiny to cud gospodarczy i to jest fakt. Chiny idąc wzorem Japonii (zniszczonej w '85 Palza Accord przez USA), Korei, Singapuru oparły swój rozwój, niewiarygodny, o silną rolę rządu. To nie to samo co zmuszanie świata aby sponsorowali USA via USD albo bezpośrednie interwencje zbrojne lub bezpośrednią kontrolę (np.Chiny to cud gospodarczy i to jest fakt. Chiny idąc wzorem Japonii (zniszczonej w '85 Palza Accord przez USA), Korei, Singapuru oparły swój rozwój, niewiarygodny, o silną rolę rządu. To nie to samo co zmuszanie świata aby sponsorowali USA via USD albo bezpośrednie interwencje zbrojne lub bezpośrednią kontrolę (np. Polska np. TVN, wybór prezydenta albo nowela KPA) zagłodzenie Wenezuela, Irak. W sprawie waluty obiegowej światowej to słowo SWIFT - wystarczy na tym forum. Resztę ws. Chin zwyczajnie nie masz podstawowej wiedzy: Leszek Slazyk.
Niestety faktem jest że Chiny mają kłopoty. No cóż wojna.
W naszym interesie jest aby Chiny wyszły z niej zwycięsko choć szanse są nikłe.
kwiecien2021 odpowiada koperytko
nie uwolnią .... zobacz kto zarobił na EUR-o, znikło im (2014) 1 bln rezerw odrobili lekcję. Teraz ich drenują z surowców - baaardzo ostrożnie nimi zarządzają. Myślę że nie widzimy co naprawdę robią. Wojna Panie, wojna. Oby Chiny wygrały to i świat wygra. https://www.youtube.com/watch?nie uwolnią .... zobacz kto zarobił na EUR-o, znikło im (2014) 1 bln rezerw odrobili lekcję. Teraz ich drenują z surowców - baaardzo ostrożnie nimi zarządzają. Myślę że nie widzimy co naprawdę robią. Wojna Panie, wojna. Oby Chiny wygrały to i świat wygra. https://www.youtube.com/watch?v=Kfe6d6MzeLM
ajwaj_ odpowiada koperytko
Wkrótce wchodzi "krypto-juan" > renminbi
to sie dopiero porobi,
juz dziala, Chiny szlifuja jeszcze
mooooo
Cytat,, jest widoczny na wykresie,, a co się stanie jak ten wykres jest manipulowany ,,,Ociec napisz coś od siebie i to co ciebie otacza i co kupujesz a nie z wykresu ?
samsza
Chińczycy nie będą oddawać wyrobów za wirtualne papierki czarowanie przez banki centralne, mają tego po dziurki w nosie.
kwiecien2021
to nie takie łatwe. Nie wygląda to dobrze dla Chin i świata. Z drugiej strony już z takich opresji wychodzili wzmocnieni że może i teraz coś wymyślą i będą mieli na to czas. Oby!
ajwaj_
""lekkie osłabienie Chin nie budzi tylu obaw, co w przeszłości""

- i tu jest kot pogrzebany
Chiny planuja na stulecia i wiecej, a kal-boje chca miec "wyniki" zaraz, na gieldzie, w kieszeni.
Wydmuszek masa, a tresci i realnych sukcesów Jankesów malo.
_____________________
""Chińskie
""lekkie osłabienie Chin nie budzi tylu obaw, co w przeszłości""

- i tu jest kot pogrzebany
Chiny planuja na stulecia i wiecej, a kal-boje chca miec "wyniki" zaraz, na gieldzie, w kieszeni.
Wydmuszek masa, a tresci i realnych sukcesów Jankesów malo.
_____________________
""Chińskie firmy przebojem wdarły się na listę Fortune Global 500 2021 w obliczu stabilnych podstaw gospodarczych i zdrowego wzrostu biznesu w kraju.

Łącznie 143 chińskie firmy znalazły się w tym roku na liście Global 500, prześcigając drugi rok z rzędu wicelidera - Stany Zjednoczone.

Po raz pierwszy w 2020 roku Chiny miały więcej firm z listy Fortune Global 500 niż Stany Zjednoczone, ze 133 firmami na liście.

The State Grid Corporation of China (SGCC) awansowała w tym roku na drugie miejsce, plasując się dopiero za amerykańskim gigantem handlu detalicznego Walmartem.

China National Petroleum Corporation (CNPC), największy producent ropy naftowej i gazu ziemnego w kraju, oraz China Petroleum & Chemical Corporation (Sinopec Corp.), największa rafineria ropy naftowej w kraju, zajęły odpowiednio czwarte i piąte miejsce.

Dobre wyniki wskazują, że Chiny utrzymują silny wzrost gospodarczy, a przedsiębiorstwa rozwijają się zdrowo, zauważył Pan Helin, ekspert w dziedzinie ekonomii z Zhongnan University of Economics and Law.

W tym roku wśród nowo przybyłych jest więcej firm prywatnych, a także tych działających w branży internetowej, medycznej i produkcyjnej. Pokazuje to, że optymalizacja struktury gospodarczej jest w cyklu pozytywnym, a wysokiej jakości rozwój kraju podjął solidne kroki, powiedział.

http://www.xinhuanet.com/english/2021-08/03/c_1310104838.htm

Powiązane: Chiny

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki