Chcesz dorobić do etatu? Musisz załozyć firmę

Masz etat i chcesz dorobić do wypłaty? Nic z tego. A przynajmniej nie w takiej formie jak dotychczas. Obecna Komisja Kodyfikacyjna Prawa Pracy chce zupełnie wyeliminować umowy cywilnoprawne (tzw. "śmieciówki"), oznacza to, że żeby zarobić dodatkowe pieniądze, trzeba będzie założyć działalność gospodarczą.

(fot. Krzysztof Serafin / FORUM)

Choć prace Komisji mają zakończyć się dopiero w marcu br., od jakiegoś czasu mówi się o tym, że planuje ona zlikwidować umowy-zlecenia i umowy o dzieło. Jedynie osoby samozatrudnione, które zarejestrują swoją działalność, będą mogły podjąć pracę w oparciu o nie. Na ich miejsce mają pojawić się:

  • umowa o pracę sezonową - dopuszczalna w związku z pracą ściśle związaną z warunkami atmosferycznymi oraz w związku z zapotrzebowaniem lub jego brakiem na produkty, wynikającym z pór roku,
  • umowa o pracę dorywczą - zawierana w celu wykonywania prac nieregularnych na okres nie dłuższy niż 30 dni w ciągu roku kalendarzowego,
  • umowa o pracę nieetatową - skierowana do grup poniżej 26. roku życia lub powyżej 60. roku życia, a także przedsiębiorców i pracowników zatrudnionych na pół etatu. W obu przypadkach będzie to maksymalnie 18 godzin tygodniowo.

Jak ocenia Monika Gładoch, wiceprzewodnicząca Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Pracy, "wszystkie nowe umowy cechuje daleko idąca elastyczność, niestety zakres ich zastosowania będzie raczej niewielki. Proponowane umowy nie mogą zastąpić szeregu nietypowych usług wykonywanych obecnie na podstawie umów cywilnych. Domniemanie stosunku pracy działa wbrew woli stron, co oznacza koniec elastyczności na rynku pracy."

Chcesz dorobić? Musisz zapłacić

Wydaje się być to kuriozalne, ale po wprowadzeniu nowych przepisów tak by to wyglądało. Założenie działalności gospodarczej i jej prowadzenie wiąże się z wydatkami, a koszta, które trzeba byłoby ponieść w związku z tym, nie zawsze byłyby adekwatne do dodatkowego wynagrodzenia.

Jednak nie tylko samozatrudnieni będą mieli problemy. Dla zamawiającego daną usługę niesie to ryzyko ustalenia stosunku pracy z samozatrudnionym. To pracodawca będzie musiał udowodnić przed sądem, że wykonujący usługi faktycznie był samozatrudnionym.

Niebezpodstawne są zatem obawy, że nowe przepisy wzmocnią jedynie szarą strefę. - Te pomysły to terapia szokowa dla rynku pracy. Miałyby sens, gdyby pracownicy na etacie zarabiali tak wiele, że dorabianie stałoby się zbędne lub bardzo rzadkie. Przynajmniej jeden skutek wprowadzenia proponowanych zmian jest pewny. To wzrost szarej strefy – dodaje Monika Gładoch w wypowiedzi dla organizacji Pracodawcy RP.

Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej podkreśliło w wydanym oświadczeniu, że zmiany w prawie pracy na tym etapie są jedynie propozycjami.

DU

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
4 8 fred_

Zastanawia mnie jak teraz lekarze beda dorabiac.

! Odpowiedz
18 20 po_co

Zupełnie nie rozumiem całej tej burzy. Większość osób jak zwykle atakuje wszystko czego nie rozumieją.

Aktualny stan prawdy w przypadku umowy zlecenie nikogo do niczego nie zobowiązuje, zleceniodawca nie musi nic płacić zleceniobiorcy, a zleceniobiorca nie musi się z niczego wywiązywać. Jak ktoś sądzi inaczej to proponuję iść z tym do sądu i stracić całe życie na rozprawach, o ile nie rozbije się to o kwestie wizerunkowe to zazwyczaj silniejsza strona będzie mieć sprawę głęboko w nosie.
Umowa o dzieło wymusza na zleceniobiorcy wykonanie dzieła, nawet przerzuca na niego odpowiedzialność ale w wielu przypadkach i z tych zapisów da się spokojnie wymigać.

Jeżeli ktoś chce oszukiwać (a przecież mowa tu o szarej strefie) to obie formy umów cywilnych przed takim oszustwem nie bronią.

Nowe propozycje przepisów nic nie zmienią dają tylko poletko do głupich dyskusji.

Zamiast wprowadzać chaos trzeba zlikwidować podatek dochodowy od osób fizycznych (nie widzę podstaw dlaczego firma miała by być pozbawiona takiego podatku, ale opodatkowanie pracownika to de facto podwójne opodatkowanie).
Dwa, koszty ubezpieczeń powinny być przerzucone w całości na pracownika z możliwością rezygnacji.
Trzy, pracodawca powinien zawsze informować pracownika o kwocie netto jaką mu wypłaca. Jeżeli nie ma obciążenia w postaci podatku dochodowego ani ZUS to pracodawca umawiając się z nami na 10zł / h, płaci nam 10zł, a jego koszta wynoszą 10zł + księgowość i cała reszta wydatków związanych ze stanowiskiem pracy ale NIE z naszym wynagrodzeniem.

System prosty jak świński ogon, w dodatku nie likwidujący etatów gdzie ZUS jest do nich przyklejony ale nadal twierdzę, że w całości powinien być po stronie pracownika. Co więcej wysokość składek ZUS powinna być stała.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 5 silvio_gesell

Ciekawy komentarz.

! Odpowiedz
7 21 niepelnosprawny_org

nowe zmiany, nie tylko w tym wzgledzie są drastyczne i jak zwykle prowincja najbardziej ucierpi...

! Odpowiedz
4 98 rekin1986

Skończy się na tym , że ludzie będą chodzili na dodatkowe zajęcia bez papierów bez niczego w umowami na gębę jak było przed 2004 rokiem

Robienie coraz większego klina podatkowego jeszcze nikomu na dobre nie wyszło barany na wiejskiej wrócić do szkoły na lekcje ekonomii co to jest krzywa Laffera bo chyba się jeszcze nie nauczyli

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 66 fakty

UK - ZUS (NI) do ZYSKU 8200 GBP rocznie wynosi 2,80 GBP !!!! tygodniowo. Powyżej tej kwoty, do kwoty 45 000 GBP, ZUS wynosi 9 %, powyżej 45 000 GBP ZUS wynosi 2 %. Do tego kwota wolna od podatku dla wszystkich 11 500 GBP. Podsumowując, jeśli zarobisz w UK do 8200 GBP rocznie, zapłacisz 150 GBP (800 zł) ZUS rocznie, podatku nie zapłacisz wcale. Słucham argumentów, dlaczego młodzi mają wracać do Polski, gdzie ich własny rząd traktuje ich jak niewolników.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
5 69 mkx

Bo właśnie wstaliśmy z kolan. I nieźle pier* głową w stół?

! Odpowiedz
2 22 silvio_gesell

Zapomniałeś że wszystkie ulgi od podatku dochodowego w UK okupione są opodatkowaniem nieruchomości. Oczywiście Polacy pracujący w UK nieposiadający nieruchomości, czyli większość, nie widzą tego podatku, choć bezpośrednio ich dotyka w wysokości czynszu.

! Odpowiedz
2 37 fakty odpowiada silvio_gesell

I tu się z Tobą wyjątkowo zgodzę, do tego podatek od spadków i darowizn jest wyższy i obowiązuje również najbliższą rodzinę. No i w UK nie ma przywilejów emerytalnych. Nigdzie na świecie, 45 letni zdrowy chłop nie ma prawa do pobierania emerytury, nigdzie poza Polską. Opodatkować majątek, nie pracę i zlikwidować WSZYSTKIE przywileje. Od 1000 lat system w Polsce się nie zmienił. Jest kasta uprzywilejowana (wtedy KK, szlachta, dzisiaj górnicy, politycy, KK i etc.) i reszta która na te grupy robi.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
9 8 y2767651

"Słucham argumentów, dlaczego młodzi mają wracać do Polski, gdzie ich własny rząd traktuje ich jak niewolników."

Ale 8200funto rocznie to jakies 600 funtow miesiecznie. Przezyj w UK za te 600 funtow xD

Po drugie, sprawdz sobie, co dostaniesz za te 2,8funta tygodniowo.

! Odpowiedz

Kalkulator płacowy

Oblicz wysokość pensji netto, należne składki oraz podatek.

Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl