REKLAMA

Przeceny na rynku działek budowlanych

Marcin Kaźmierczak2019-12-06 06:14redaktor Bankier.pl
publikacja
2019-12-06 06:14

W większości największych polskich miast w ciągu trzeciego kwartału 2019 r. ceny działek budowlanych spadły - wynika z raportu Bankier.pl przygotowanego we współpracy z Cenatorium i „Pulsem Biznesu”. Jak jednak pokazują ostatnie lata, okres ten cechują największe spadki. I choć w niektórych miastach wojewódzkich - np. w Krakowie promocje trwają od połowy 2018 r., to w Warszawie kupujący musieli znacznie głębiej sięgnąć do portfeli niż przed rokiem.

Jak co kwartał, razem z firmą Cenatorium i „Pulsem Biznesu”, redakcja Bankier.pl prezentuje ceny transakcyjne nieruchomości (czyli te, za które grunty budowlane faktycznie są sprzedawane) w wybranych dużych miastach Polski. Analizujemy rynki lokalne w Warszawie, Wrocławiu, Gdańsku, Krakowie, Poznaniu, Łodzi, Olsztynie i Lublinie. Ceny transakcyjne gruntów budowlanych, można sprawdzać na bieżąco w naszej sekcji specjalnej „Ceny mieszkań”.

/ fot. Wojciech Krynski / FORUM

Ceny działek budowlanych - miasta wojewódzkie

Działki budowlane w III kw. 2019 r. najmocniej potaniały w Łodzi, gdzie płacono średnio 221 zł/mkw. - o 4,3 proc. mniej niż w II kw. 2019 r. Podwyżki, zwłaszcza w III i IV kw. 2018 r. sprawiły, że w skali roku w Łodzi odnotowano podwyżkę cen transakcyjnych działek, które podrożały średnio o 1,8 proc.

W porównaniu z II kw. 2019 r. kwoty, jakie wpisywano w aktach notarialnych dotyczących zakupu działek budowlanych spadły powyżej 2 proc. jeszcze w Gdańsku, gdzie płacono średnio 558 zł/mkw. oraz w Krakowie - średnio 429 zł/mkw.

W III kw. 2019 r. najwięcej za metr kwadratowy parceli budowlanej płacono w Warszawie - średnio 698 zł/mkw. Ceny w dalszym ciągu - od III kw. 2017 r. utrzymują się poniżej bariery 70 tys. zł za ar. W porównaniu z III kw. 2018 r. były jednak wyższe średnio o 9,3 proc.

Na przeciwnym biegunie znaleźli się kupujący działki budowlane w Krakowie. W stolicy woj. małopolskiego mieliśmy do czynienia z największym w skali roku spadkiem cen transakcyjnych - średnio o 8,2 proc.

Średnie ceny transakcyjne działek budowlanych – miasta wojewódzkie [zł/mkw.]

Miasto

III kw. 2018

II kw. 2019

III kw. 2019

kdk

rdr

Gdańsk

586

574

558

-2,7%

-4,7%

Kraków

467

440

429

-2,5%

-8,2%

Lublin

272

282

279

-1,0%

2,6%

Łódź

218

231

221

-4,3%

1,8%

Olsztyn

303

284

291

2,5%

-3,9%

Poznań

363

365

370

1,2%

1,7%

Warszawa

638

700

698

-0,3%

9,3%

Wrocław

400

388

384

-0,9%

-3,9%

Źródło: Raport o cenach mieszkań Bankier.pl, „Pulsu Biznesu” i Cenatorium

Najbardziej stabilne ceny gruntów odnotowano w Poznaniu, gdzie w III kw. 2019 r. płacono średnio 370 zł/mkw. W ciągu trzech miesięcy ceny wzrosły więc o 1,2 proc., a w relacji rocznej o 1,7 proc.

Obniżka cen w III kw. 2019 r. nie jest jednak niczym nadzwyczajnym. Jak pokazują dane z poprzednich trzech lat, właśnie okres pomiędzy lipcem a październikiem cechował się największymi promocjami. O ile jednak w poprzednich latach pomiędzy dominującymi spadkami dało się znaleźć miasto ze znacznym kwartalnym wzrostem cen - powyżej 5-6 proc., tak w 2019 r. najwyższy wzrost k/k wyniósł 2,5 proc. Odnotowano go w Olsztynie, gdzie w III kw. 2019 r. trzeba było płacić średnio 291 zł/mkw.

Ceny działek budowlanych - województwa

W przypadku województw, trzeci kwartał tego roku stał pod znakiem spokoju na rynku gruntów pod budowę. Największy wzrost w porównaniu z drugim kwartałem - o 2,8 proc. - zanotowano w woj. warmińsko-mazurskim, gdzie w aktach notarialnych wpisywano średnio 66 zł/mkw. W pozostałych analizowanych województwach wahania cen mieściły się w dwóch procentach - zarówno w górę jak i w dół.

Średnie ceny transakcyjne działek budowlanych – województwa [zł/mkw.]

Województwo

III kw. 2018

II kw. 2019

III kw. 2019

kdk

rdr

dolnośląskie

88

91

91

0,8%

3,1%

lubelskie

82

80

79

-1,2%

-4,3%

łódzkie

72

81

81

0,2%

12,4%

małopolskie

76

90

90

0,8%

18,6%

mazowieckie

168

155

157

1,2%

-6,7%

pomorskie

79

83

85

1,6%

7,6%

warmińsko-mazurskie

68

64

66

2,8%

-3,1%

wielkopolskie

75

79

78

-1,8%

4,0%

Źródło: Raport o cenach mieszkań Bankier.pl, „Pulsu Biznesu” i Cenatorium

Zgoła inaczej sytuacja wygląda, jeśli spojrzymy na ceny parcel budowlanych w skali roku. W dwóch województwach wzrost cen przekroczył 10 proc. Najmocniej - o 18,6 proc. stawki wystrzeliły w woj. małopolskim, gdzie metr kwadratowy kosztował średnio 90 zł oraz w woj. łódzkim, gdzie płacono średnio 81 zł/mkw. (wzrost o 12,4 proc.).

Można było jednak znaleźć województwa, w których ceny spadły. Tak było m.in. w woj. mazowieckim, gdzie średnie kwoty w aktach notarialnych dotyczących kupna działek budowlanych spadły w ciągu roku o 6,7 proc. do 157 zł/mkw.

Burzliwy rok na rynku działek budowlanych

W październiku indeks urban.one dla cen gruntów, przygotowany we współpracy z portalem Bankier.pl i „Pulsem Biznesu” wyniósł 133,44 pkt. i był o 0,42 pkt. wyższy niż we wrześniu oraz o 4,19 pkt. wyższy niż w październiku 2018 r.

Jak twierdzi większość ekspertów rynku nieruchomości, segment działek budowlanych nie ma co liczyć na poprawę, a nadchodzący rok będzie niezwykle burzliwy.

– Z jednej strony ceny gruntów i realizacji nie chcą się ustabilizować. Są już pierwsze oznaki spowolnienia gospodarczego, których nie można lekceważyć. Jest to przede wszystkim istotny spadek produkcji budowlanej. Firmy generalnego wykonawstwa obserwują spadające zainteresowanie inwestorów rozpoczynaniem nowych projektów, co może prowadzić do redukcji zatrudnienia w budownictwie, a w konsekwencji także, spadku cen realizacji – zauważa Michał Kubicki, prezes zarządu CMP Center Management Polska.

Niedobór działek przez Mieszkanie Plus

Jak dodaje, należy mieć nadzieję, że rząd nie dołoży do tego zmian w prawie, które jeszcze mocniej mogłyby ograniczyć ilość liczbę rozpoczynanych budów.

Wpływ na spadek podaży gruntów, a wręcz ich niedoboru, zdaniem Michała Kubickiego, może mieć także rządowy program Mieszkanie Plus.

– Rząd zamroził tysiące hektarów dla Krajowego Zasobu Nieruchomości, który ma wspierać program Mieszkanie Plus, a który ledwo pełza, po czterech latach jego wdrażania – podkreśla Kubicki.

Źródło:
Marcin Kaźmierczak
Marcin Kaźmierczak
redaktor Bankier.pl

Zajmuje się tematyką nieruchomości. Przygotowuje raporty dotyczące cen mieszkań, pisze o trendach na tym rynku, monitoruje najciekawsze inwestycje w Polsce i za granicą. Na co dzień śledzi także rynek motoryzacyjny, a swoimi spostrzeżeniami dzieli się w sekcji Moto portalu Bankier.pl. Absolwent politologii na Uniwersytecie Wrocławskim.

Tematy
Otwórz Konto w aplikacji mobilnej GOmobile.

Otwórz Konto w aplikacji mobilnej GOmobile.

Advertisement

Komentarze (64)

dodaj komentarz
gawdar
Hm, jak jesteśmy rzetelną gazetą to chciałbym przypomnieć , że jest jeszcze województwo opolskie, którego w tabeli nie uwzględniono.
czys
Panie Marcinie,
A może warto napisać, że są to ceny GRUNTÓW POD ZABUDOWĘ JEDNORODZINNĄ a nie działek komercyjnych, które w Warszawie kosztują po kilka tysięcy zł/m2.
Warto nie wprowadzać czytelników w błąd.
1a2b
Dokładnie. Chłopina albo nie wie o czym pisze albo nagania. I to już nie pierwszy raz.
fred_
Podaj mi 1 dobry powod, dla ktorego ludzie z Azji czy Afryki chcieliby migrowac do Polski. Tu nikt nie przyjedzie, wsyscy pojada na zachod. Zobaczysz sam jak Ukraincy beda wiac z PL do DE.
silvio_gesell
Czyli jednak opodatkowanie nieruchomości narazie niepotrzebne.
pikambelus
A długofalowo na wzroście cen nieruchomości można zarabiać tylko w poważnych krajach, z kontrolowaną migracją, które są magnesami dla specjalistów - np. Szwajcaria, Kanada, Australia. Tam wzrosty będą zawsze. W Polsce za 15-20 lat miliony odziedziczą mieszkania po dziadkach w płycie, a dzieci rodzi się tyle, co kot A długofalowo na wzroście cen nieruchomości można zarabiać tylko w poważnych krajach, z kontrolowaną migracją, które są magnesami dla specjalistów - np. Szwajcaria, Kanada, Australia. Tam wzrosty będą zawsze. W Polsce za 15-20 lat miliony odziedziczą mieszkania po dziadkach w płycie, a dzieci rodzi się tyle, co kot napłakał, więc tylko masowa migracja z Azji będzie w stanie zatrzymać długofalowe spadki. Do tego momentu pewnie będzie rosnąć i co jakiś czas trochę spadać. Ale ostatecznie demografia zrobi swoje. Więc Jasiu się zesra, jeżeli w porę nie sprzeda swoich kilkunastu nieruchomości i nie kupi w normalnym kraju.
aleks__
W tej wielkiej płycie za 15 - 20 lat to tylko emigracja z Afryki i Azji będzie chciała mieszkać a i to nie wiem, część do wyburzenia część zamieni się w getta dla biedoty.
pikambelus
Kolega od "jestem do przodu 100 tys." - do przodu to będziesz, jak te 100 tys. zainkasujesz. A przy wymianie na inne mieszkanie w tym samym mieście dopłacisz więcej, niż dopłaciłbyś jeszcze niedawno. Tak więc papierowy zysk i jak w ING - tyle zarobiłeś, ile masz na koncie.

Jasiek już zrobił pod siebie ?
piotruspan43
Oczywiście, zgadzam się w 100%:) ale zastanów się chwilkę jak bym wyszedł, gdybym nie kupił a wynajmował, a teraz chciał większe ;)

pozdrawiam!
hfjdj odpowiada piotruspan43
Jakby frankowcy nie mielitamtych problemow z frankiem to by dzisiaj gadali tak jak ty. Zawsze aie znajdie taki co mu sie powiedzie i po fakcie sie ujawni. Ale przed to nikt nic nie wie. Jakbys taki dobry inwestor byl to nie coulalbus na mieszkania tylko inwestowal w rzeczy ktore daja normalny zwrot

Powiązane: Budowa domu

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki