W listopadzie kierowcy nareszcie doświadczyli ulgi przy dystrybutorach. Średnia cena benzyny Pb95 była najniższa od czerwca, a olej napędowy tankowano za mniej niż 8 zł/l. Za to potężny wzrost odnotowano w przypadku cen LPG, który pierwszy raz w historii kosztował ponad 4 zł/l.


W pierwszym tygodniu listopada litr benzyny bezołowiowej 95 kosztował średnio 6,26 zł i był aż o 24 groszy tańszy niż przed tygodniem – wynika z danych BM Reflex. To także najniższa średnia cena detaliczna od końcówki czerwca. Przeciętna krajowa cena oleju napędowego poszła w dół o 23 gr/l i obniżyła się do 7,91 zł/l. To wciąż jednak stawka bardzo wysoka w ujęciu historycznym. Rekordowo duża jest też różnica pomiędzy średnią detaliczną ceną Pb95 a ON.
Do największych zmian doszło jednak w przypadku autogazu. Za litr LPG po raz pierwszy w historii płacono ponad 4 zł, a średnia cena detaliczna ukształtowała się na poziomie 4,03 zł/l. To aż o 32 gr/l więcej niż przed tygodniem i już o ponad złotówkę więcej niż jeszcze dwa miesiące temu. Przecież jeszcze pod koniec września LPG na większości stacji było dostępne za mniej niż 3 zł/l!
Od soboty 3 października w Polsce obowiązuje tymczasowo obniżona stawka VAT na paliwa, którą rząd zredukował z 23% do 8%. Taki podatek ma obowiązywać do końca 2026 roku, co w opinii rządu pozwoli zachować w kieszeniach podatników ponad 5 mld zł. Wraz z obniżonym vatem powróciły także ustalane przez ministra energii ceny maksymalne. Faktyczne ceny na stacjach są jednak średnio o kilka groszy niższe od maksymalnych. Warto też pamiętać, że obniżony VAT nie dotyczy autogazu. Tam nadal w cenę detaliczną wliczone jest 23% VAT, którym obłożone są także… inne podatki (akcyza, opłata paliwowa, etc.).
Wciąż jest drogo, ale może być taniej
Pomimo tymczasowo obniżonych stawek VAT wszystkie paliwa są zdecydowanie droższe, niż były rok temu. Wprawdzie benzyna Pb95 kosztuje tylko o 6% więcej niż na początku listopada 2025 roku (gdy tankowano ją średnio po 5,91 zł/l), ale już olej napędowy przez poprzednie 12 miesięcy podrożał o 30%, a LPG o blisko 54%. Litr ON jest teraz o 1,84 zł droższy niż przed rokiem, a za LPG płacimy o 1,40 zł/l więcej.
Za to wreszcie dobre wieści nadeszły z rynku ropy naftowej. Tylko w tym tygodniu ropa Brent potaniała ze 112 USD do niespełna 98 USD za baryłkę – był to największy tygodniowy spadek od kwietnia 2020 roku! W czwartek surowiec ten wyceniany był nawet na 93,50 USD i był najtańszy od dwóch miesięcy. Wyborcza klęska Republikanów sprawiła, że dalsza eskalacja wojny z Iranem stała się mniej prawdopodobna, co zwiększa szansę na pełne odblokowanie dostaw z Zatoki Perskiej.
Jeszcze istotniejsze jest, że tym razem ruch na rynku surowej ropy doprowadził też do zdecydowanej zniżki notowań gotowych paliw. Galon benzyny na giełdzie nowojorskiej w piątek wyceniany był na 2,75 USD. W czwartek było to nawet 2,69 USD – czyli najmniej od marca. To spora ulga, ponieważ jeszcze pod koniec września galon tego paliwa był wyceniany o prawie dolara więcej.
Niestety, zniżki o znacznie mniejszej skali odnotowano w przypadku oleju napędowego, którego tona na londyńskiej giełdzie w piątek kosztowała ok. 1380 USD. Dobrą wiadomością jest za to korekta na europejskim rynku gazu ziemnego. Przed weekendem giełdowa cena gazu wynosiła 87,4€ za MWh, choć jeszcze na koniec października zbliżała się do 104€.
To wszystko już teraz znalazło odzwierciedlenie w cennikach Orlenu. W piątek 6 listopada metr sześcienny oleju napędowego Ekodiesel w płockiej rafinerii Orlenu kosztował 6 954 złotych. Po doliczeniu 8% VAT (akcyza i inne parapodatki wliczone są już w cenę hurtową) dawałoby to ok. 7,51 zł/l. Benzyna Eurosuper 95 w piątkowym cenniku Orlenu figurowała z kolei po 5 368 zł/m3, co po ovatowaniu dawałoby ok. 5,80 zł/l. Do tych stawek należałoby jeszcze doliczyć koszty transportu i marżę detaliczną. Przy utrzymaniu (lub dalszym spadku) cen hurtowych paliwa w detalu w najbliższych dniach powinny kosztować o przynajmniej kilka groszy mniej niż obecnie.

































































