Ceny ropy w USA zwyżkują. Inwestorzy oceniają możliwość wznowienia działań wojennych między Izraelem i USA a Iranem.


Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na styczeń zwyżkuje na NYMEX w Nowym Jorku o 0,96 proc. do 91,39 USD.
Cena Brent na ICE na grudzień rośnie o 1,27 proc. do 99,55 USD za baryłkę.
Ten tydzień to na rynku ropy okres dużej zmienności, podczas którego od poniedziałku ceny wahały się w przedziale 19 USA za baryłkę. Mimo odbicia w czwartek i piątek, kontrakty w tym tygodniu są 15 proc. na minusie, co oznacza największy tygodniowy spadek od kwietnia 2020 r.
Na rynku rosną nadzieje na szybsze zakończenie wojny Izraela i USA z Iranem, choć nadal istnieją poważne rozbieżności. Iran domaga się zniesienia amerykańskiej blokady morskiej, złagodzenia sankcji oraz uwolnienia zamrożonych aktywów, zanim w pełni otworzy cieśninę Ormuz. Jednocześnie „New York Times” podał, że Teheran analizuje propozycje mediatorów dotyczące swojego programu nuklearnego, co sugeruje, że wysiłki Kataru, mające na celu zapobieżenie wznowieniu amerykańskich ataków na Iran, zaczynają przynosić efekty.
W październiku ceny ropy Brent wzrosły do najwyższego poziomu od sześciu miesięcy, gdy prezydent USA Donald Trump zagroził kolejnymi atakami na Iran po wyborach środka kadencji. Obecnie przejęcie kontroli nad obiema izbami Kongresu przez Demokratów może ograniczyć możliwości administracji w zakresie podejmowania dalszych działań militarnych.
"Kluczowe jest to, czy Biały Dom zmieni swoją strategię wobec Iranu” – napisał Pavel Molchanov, analityk w firmie Raymond James & Associates. Zauważył, że trwałe porozumienie dyplomatyczne, które doprowadziłoby do ponownego otwarcia cieśniny Ormuz, mogłoby spowodować dalszy spadek cen ropy, zastrzegł jednak, że należy zachować sceptycyzm.
Jak podał serwis Axios, powołując się na dwóch anonimowych amerykańskich urzędników, w czwartek, w ramach cotygodniowego spotkania poświęconego sprawom wywiadowczym, Trump rozmawiał o Iranie ze swoimi doradcami ds. bezpieczeństwa narodowego. Według doniesień prezydent rozważa trzy warianty: przeprowadzenie nowych ataków, kontynuowanie działań mających na celu osłabienie gospodarcze Teheranu lub zawarcie porozumienia, które zakładałoby znaczące ustępstwa wobec strony irańskiej.
Trump powiedział w czwartek, że być może będzie musiał zniszczyć resztę Iranu, choć wolałby tego nie robić.
Po porażce w wyborach do Kongresu wielu Republikanów oświadczyło, że powodem słabych wyników była wojna z Iranem. Pojawiły się też doniesienia o potencjalnej dymisji ministra wojny Petera Hegsetha.
Trump przyznał w czwartek w wywiadzie dla telewizji ABC, że jest zachęcany przez ludzi, z którymi rozmawia do zdymisjonowania szefa Pentagonu Pete'a Hegsetha. Zadeklarował jednak, że jego intencją jest pozostawienie go na stanowisku.
Sekretarz stanu USA Marco Rubio powiedział w czwartek w wywiadzie dla „New York Timesa”, że nie planuje odejść z administracji Donalda Trumpa. Odmówił jednak odpowiedzi na pytanie o swoją przyszłość polityczną w kontekście wyborów 2028 r. i bronił decyzji Trumpa o ataku na Iran.
Pomimo częstych ataków na statki przepływające przez Cieśninę Ormuz, nastąpiło ożywienie eksportu ropy naftowej z Zatoki Perskiej. Skłoniło to Arabię Saudyjską do obniżenia cen dla odbiorców w Azji do poziomów najniższych od sześciu lat, ponieważ producenci konkurują o udział w rynku.
Mimo to eksport produktów naftowych z Zatoki Perskiej pozostaje ograniczony. Te zakłócenia, wraz z nasileniem ataków Ukrainy na rosyjskie rafinerie, przyczyniły się do wzrostu cen. (PAP Biznes)
kek/ osz/






























































