REKLAMA
JANUSZ KRYPTO PYTA

CCC: sprzedaż mocno w górę, dywidenda w dół

2016-02-25 14:27
publikacja
2016-02-25 14:27

CCC chce w 2016 r. zwiększyć powierzchnię handlową o nie mniej niż 100 tys. m kw. netto (ok. 27 proc. wzrostu). Inwestycje w środki trwałe mają przekroczyć 140 mln zł - podała spółka w prezentacji.

CCC: sprzedaż mocno w górę, dywidenda w dół
CCC: sprzedaż mocno w górę, dywidenda w dół
/ Materiały dla mediów

Z prezentacji wynika, że około 77 tys. m kw. netto otwartych zostanie za granicami Polski (110 sklepów), a około 23 tys. m kw. (40 sklepów) w kraju. Największy przyrost powierzchni grupa odnotować ma w Polsce, w Niemczech, Austrii i Rumunii.

Na rynkach zagranicznych w pierwszej połowie roku otwartych ma być ok. 50 sklepów, a w kraju 6. W drugim półroczu miałoby to być odpowiednio: 60 i 34 sklepy.

"Ten rok będzie najbardziej spektakularnym okresem w realizacji strategii ekspansji zagranicznej" - powiedział wiceprezes CCC Piotr Nowjalis.

W latach 2016-17 spółka chce kontynuować ekspansję na rynkach Europy Środkowej i Wschodniej. CCC przewiduje otwarcie spółki dystrybucyjnej w Serbii oraz uruchomienie sprzedaży franczyzowej w Estonii. Celem strategicznym jest również uzyskanie do końca 2017 roku trwałej rentowności na rynkach Austrii i Niemiec. Oczekiwane jest na 2016 rok zwiększenie sprzedaży LFL na rynku niemieckim i austriackim o odpowiednio: 15 proc. i 10 proc.

"Dojście do rentowości na poziomie sklepu na tych rynkach jest możliwe, ale trwa dłużej niż w Europie Środkowej. Uważamy, że pierwsza będzie Austria - to mniejszy kraj, łatwiej tam zdobyć rozpoznawalność, zaczęliśmy pół roku wcześniej, część sklepów już jest rentowna. Te sklepy potrzebują ok. 3 lat na dojście do rentowności" - powiedział wiceprezes.

Oczekiwane jest na 2016 rok zwiększenie sprzedaży LFL na rynku niemieckim i austriackim o odpowiednio: 15 proc. i 10 proc.

Trzecim celem strategicznym w obszarze e-commerce jest wykorzystanie synergii w obrębie grupy i zdobycie przez eObuwie pozycji lidera w sprzedaży obuwia online w Europie Środkowej.

eObuwie sprzedaje teraz przez regionalne domeny w Polsce, Czechach, na Słowacji, w Niemczech, Rumunii i na Węgrzech. W 2016 roku uruchomiona zostanie sprzedaż w Bułgarii, na Litwie i na Ukrainie.

W kanale online oczekiwany jest wzrost sprzedaży o co najmniej 75 proc.

CCC podało, że akwizycja 74,99 proc. akcji e-obuwie kosztować będzie spółkę 220-230 mln zł. W kanale e-commerce w 2016 roku uruchomiona zostanie sprzedaż w Bułgarii, na Litwie i na Ukrainie. Z prezentacji wynika, że na koniec 2017 roku sieć detaliczna CCC ma liczyć 1.166 sklepów o powierzchni 560,5 tys. m kw.

Prezes Dariusz Miłek poinformował, że od wiosny wszystkie marki CCC trafią do sprzedaży internetowej.

Prezes nie wykluczył w przyszłości ekspansji na kolejnych rynkach, ale - jak zaznaczył - każdy rynek wymaga analiz.

Na koniec 2015 roku sieć sklepów należących do grupy kapitałowej CCC liczyła 773 placówki, w tym 703 własne i agencyjne oraz 70 franczyzowych.

W ubiegłym roku spółka dokonała 124 otwarć nowych salonów i zamknęła łącznie 80 istniejących sklepów. Sieć sprzedaży powiększyła się o ponad 66 tys. m kw.

W 2015 roku rynek polski odpowiadał za 63 proc. przychodów CCC. Czechy odpowiadały za prawie 9 proc. sprzedaży, Węgry za ok. 6 proc., Słowacja za ok. 5 proc., Niemcy ok. 5 proc., Austria za ok. 3 proc.

Zysk netto grupy CCC wyniósł w czwartym kwartale 2015 roku 105,2 mln zł wobec 309,9 mln zł zysku rok wcześniej - podała spółka w raporcie kwartalnym. Konsensus PAP zakładał 91,9 mln zł zysku netto. Kurs akcji po publikacji wyników rośnie o ponad 6% do 140 zł.

Dywidenda może być ograniczona

Zarząd CCC nie podjął decyzji ws. rekomendacji dywidendy. Z wypowiedzi przedstawicieli spółki wynika, że możliwe jest ograniczenie wypłaty.

"Mamy politykę dywidendową zakładającą wypłatę od 33 do 66 proc. skonsolidowanego zysku. To szerokie widełki, co dawałoby od 75 do 150 mln zł dywidendy za 2015 rok" - powiedział w czwartek wiceprezes spółki Piotr Nowjalis.

"Nasza polityka dywidendowa nie zakładała jednak, że będzie przejęcie eobuwie. Nie podjęliśmy decyzji w sprawie podziału zysku. Może trzeba byłoby pomyśleć o mniejszej dywidendzie, czy powiedzieć, że to wyjątkowy rok i nie wypłacamy dywidendy. Nie ma decyzji" - dodał prezes CCC Dariusz Miłek.

Z zysku za 2014 rok spółka wypłaciła 3 zł dywidendy na akcję.

Miliardowa sprzedaż

CCC zakłada, że w 2016 r. sprzedaż może wzrosnąć o ponad 1 mld zł - poinformował dziennikarzy prezes spółki Dariusz Miłek.

Na wzrost przychodów złożyć się ma wzrost powierzchni handlowej o 27 proc., wzrost sprzedaży porównywalnej o 6 proc. i dodanie eObuwie do grupy.

Prezes Miłek poinformował, że dla spółki najważniejszy jest wzrost udziałów rynkowych.

"W ostatnich miesiącach wiele firm wycofało się z rynku. Dla nas ważne są udziały rynkowe, nie marża" - powiedział, pytany o wpływ wysokiego dolara na osiągane marże.

"Ceny detaliczne mogą jednak delikatnie wzrosnąć" - dodał.

Wiceprezes Piotr Nowjalis dodał, że wysoki kurs dolara nie jest dużym problemem, jeśli utrzymuje się na stałym poziomie.

"Dostosowujemy wtedy ceny do warunków rynkowych. Nie możemy reagować na gwałtowne osłabienie złotego" - powiedział.

W 2015 roku grupa CCC miała 2,3 mld zł przychodów (wzrost o 14,9 proc. rdr), 248,5 mln zł zysku operacyjnego i 250,6 mln zł zysku netto.

W czwartym kwartale zysk netto CCC wyniósł 105,2 mln zł i okazał się ponad 14 proc. wyższy od oczekiwań rynkowych.

"Spółka umiejętnie zarządzała zapasami w IV kwartale. Wraz ze słabymi warunkami pogodowymi nie kontynuowaliśmy zamówień i produkcji jak w planie, stąd mimo 22 proc. wzrostu powierzchni handlowej zapasy spadły nominalnie o blisko 60 mln zł. Niższe zapasy to niższy poziom długu i lepszy cash flow. Nie pamiętam tak dobrego cash flow operacyjnego jak w czwartym kwartale" - ocenił wiceprezes Nowjalis.

Na koniec roku spółka miała ok. 345 mln zł środków pieniężnych. Nowjalis poinformował, że wysoki stan gotówki to przygotowanie się spółki pod realizację płatności za przejęcie eObuwie. W połowie stycznia CCC zapłaciło pierwszą ratę, po wynikach za 2015 roku będzie druga część płatności. Akwizycja 74,99 proc. akcji eObuwie kosztować ma spółkę 220-230 mln zł.

Źródło:PAP Biznes
Tematy
Nawet 6 miesięcy za 0 zł. Skorzystaj z wyjątkowej oferty dla firm!
Nawet 6 miesięcy za 0 zł. Skorzystaj z wyjątkowej oferty dla firm!
Advertisement

Komentarze (7)

dodaj komentarz
~robert
najlepsze jest to, że fundusze z zwiększają zaangażowanie w spółkę, a to oznacza tylko wzrosty. Ja kupiłem za 137 i myslę, że dobrze na tym zarobię.
~real
teraz wzrosty na akcjach przez miesiąc.
~Seth
W Polsce jest dokładnie to samo
~BBB
Nie wiem jak w Polsce, ale ja zrobilem ze trzy razy zakupy w CCC w Rumunii ( tutaj obecnie mieszkam) i taka padaka jakosciowa, ze masakra.... 3 zakupy, dwa zwroty....
Najsmieszjejsze jest to, ze kupilem buty sygnowane Lasocki ( relatywnie drogie, przynajmniej jak dla mnie, ok 300 PLN) i obie pary sie rozpadly, na szczescie dla
Nie wiem jak w Polsce, ale ja zrobilem ze trzy razy zakupy w CCC w Rumunii ( tutaj obecnie mieszkam) i taka padaka jakosciowa, ze masakra.... 3 zakupy, dwa zwroty....
Najsmieszjejsze jest to, ze kupilem buty sygnowane Lasocki ( relatywnie drogie, przynajmniej jak dla mnie, ok 300 PLN) i obie pary sie rozpadly, na szczescie dla mnie po 2 tygodniach, bo w Rumunii gwarancja dziala tylko 30 dni....
Natomiast kupilem sobie takie smieszne buty do latania kolo domu, Lanetti chyba czy jakos tak, zaplacilem kolo 80 PLN i smigam w nich do dzisiaj, a mam je juz 4 lata....
Ot taka drobna uwaga doyczaca CCC
~consument
Nie zgadzam się że Polsce jest tak samo,
W Polsce nie uznają reklamacji tej padaki, nawet jak wina producenta jest ewidentna (akurat kupiłem buty Lasocki)
~BLemi odpowiada ~consument
A jak jest Lasocki po chińsku ?

Najgorsze jest to że rodzice ubierają dzieci w te krzywe koślawe buty, później wydadzą krocie na lekarzy ortopedów. Jest wiele firm małych polskich , nawet inwalidów którzy produkują bardzo dobre jakościowo buty, ale niestety nie są tak kreatywne reklamowo i nie stać ich na własne stoiska
A jak jest Lasocki po chińsku ?

Najgorsze jest to że rodzice ubierają dzieci w te krzywe koślawe buty, później wydadzą krocie na lekarzy ortopedów. Jest wiele firm małych polskich , nawet inwalidów którzy produkują bardzo dobre jakościowo buty, ale niestety nie są tak kreatywne reklamowo i nie stać ich na własne stoiska w centrach handlowych.
Ludzie szukajcie naprawdę dobrego towaru i oceniajcie go.
~BBB odpowiada ~consument
W Rumunii masz czas na reklamacje 30 dni, o ile producent nie udzieli sam z siebie dluzszej gwarancji. Dodam, ze malo ktory to robi.
Kupowalem w Rumunii buty kilku roznych marek ( nie tylko Lasocki), ale takze Timberlandy czy Caterpliary. Dla kogos moze to nie sa super buty, ale chodzilem w takich kupowanych np w USA i bardzo
W Rumunii masz czas na reklamacje 30 dni, o ile producent nie udzieli sam z siebie dluzszej gwarancji. Dodam, ze malo ktory to robi.
Kupowalem w Rumunii buty kilku roznych marek ( nie tylko Lasocki), ale takze Timberlandy czy Caterpliary. Dla kogos moze to nie sa super buty, ale chodzilem w takich kupowanych np w USA i bardzo je sobie chwalilem. Drogie byly, ale jakosc i czas uzywania to rekompensowalo.
Natomiast w Rumunii nie mam problemow z odzyskaniem kaski, o ile zdaze w 30 dni :) Po prostu w sklepach nie chce sie uzerac sprzedawcom z czlowiekiem, ktory nie mowi w ich jezyku ( a po rumunsku gadam Kali jesc i pic) i dlatego odpuszczaja naprawy itp

Powiązane: Prognozy i wyniki finansowe

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki