CBA zatrzymało byłego prezesa GetBack Konrada K.

2018-06-16 15:35, akt.2018-06-17 14:25
publikacja
2018-06-16 15:35
aktualizacja
2018-06-17 14:25

Były prezes spółki GetBack S.A. Konrad K. usłyszał zarzut usiłowania oszustwa na szkodę Polskiego Funduszu Rozwoju na kwotę 250 mln zł; poza tym prokuratura postawiła mu m.in. zarzut wyprowadzenia kwoty 23 mln zł, w tym przywłaszczenia ok. 15 mln zł - poinformował prokurator generalny Zbigniew Ziobro.

/ fot. Marek Wiśniewski / Puls Biznesu

Na niedzielnej konferencji prasowej Ziobro poinformował, że Konrad K. usłyszał zarzuty dotyczące kilku przestępstw. "Z jednej strony są to przestępstwa przeciwko mieniu, przeciwko obrotowi gospodarczemu - jest tutaj przestępstwo usiłowania oszustwa na szkodę Polskiego Funduszu Rozwoju (...), chodzi o usiłowanie oszustwa na kwotę 250 mln zł. Oprócz tego jest stawiany zarzut wyprowadzenia kwoty 23 mln zł, w tym przywłaszczenia kwoty - w ramach tego - ok. 15 mln zł. Są też stawiane zarzuty natury formalnej, związane z podawaniem nieprawdy w raportach giełdowych" - mówił prokurator generalny.

Ziobro powiedział, że Konrad K. nie przyznał się do stawianych mu zarzutów i składa w tej sprawie wyjaśnienia. Dodał, że "po przeprowadzeniu czynności prokurator rozważy zastosowanie środków zapobiegawczych, nie wykluczając też skierowania wniosku o tymczasowe aresztowanie".

Poinformował, że zatrzymana została też druga osoba, "celem przedstawienia zarzutów". "O szczegółach tej sprawy jeszcze nie będę mówił, bo w tej chwili czynności dopiero mają się rozpocząć" - zaznaczył prokurator generalny.

CBA zatrzymało w sobotę b. prezesa spółki GetBack Konrada K. - poinformowała rzecznik prasowy Prokuratury Krajowej Ewa Bialik. Zatrzymanie ma związek z koniecznością przedstawienia Konradowi K. m.in. zarzutów usiłowania oszustwa na szkodę Polskiego Funduszu Rozwoju.

 "W dniu dzisiejszym na polecenie Prokuratury Regionalnej w Warszawie funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego zatrzymali byłego prezesa spółki GetBack S.A. Konrada K." - poinformowała Bialik w komunikacie przesłanym w sobotę PAP.

"Prokuratura podjęła decyzję o zatrzymaniu w związku z koniecznością przedstawienia byłemu prezesowi spółki GetBack S.A. m.in. zarzutów popełnienia przestępstwa usiłowania oszustwa na szkodę Polskiego Funduszu Rozwoju S.A., wyrządzenia szkody w wielkich rozmiarach w obrocie gospodarczym na szkodę spółki GetBack S.A. oraz przestępstw dotyczących manipulacji instrumentami finansowymi i podawania nieprawdy do publicznej wiadomości o działaniach spółki" - podała.

"Zatrzymanie związane jest ze śledztwem prowadzonym przez Prokuraturę Regionalną w Warszawie dotyczącym nieprawidłowości w działaniu grupy kapitałowej GetBack S.A." - dodała Bialik.

W piątek informację o tym, że były prezes GetBacku Konrad K. był przesłuchiwany przez prokuraturę w toku śledztwa dotyczącego nieprawidłowości w spółce GetBack potwierdziła dla PAP rzeczniczka Prokuratury Regionalnej w Warszawie prok. Agnieszka Zabłocka-Konopka. Konrad K. został przesłuchany w charakterze świadka w ramach śledztwa, które zostało wszczęte po zawiadomieniach Komisji Nadzoru Finansowego w tej sprawie.

Zatrzymanie na lotnisku

Piotr Kaczorek z wydziału komunikacji społecznej CBA pytany o okoliczności zatrzymania K. w sobotę w Warszawie wyjaśnił, że akcja funkcjonariuszy odbyła się na warszawskim lotnisku o godz. 14.30, gdy wylądował samolot z Izraela.

"Zatrzymania dokonaliśmy zaraz po powrocie biznesmena z Izraela. Trwają przeszukania jego apartamentu oraz siedziby firmy" - powiedział PAP Kaczorek.

CBA zatrzymało Konrada K. na zlecenie prokuratury w ramach śledztwa prowadzonego przez Prokuraturę Regionalną w Warszawie i dotyczącego nieprawidłowości w działaniu grupy kapitałowej GetBack SA.

Ta warszawska prokuratura ma przedstawić K. zarzuty usiłowania oszustwa na szkodę Polskiego Funduszu Rozwoju, wyrządzenia szkody w wielkich rozmiarach w obrocie gospodarczym na szkodę spółki GetBack SA oraz przestępstw dotyczących manipulacji instrumentami finansowymi i podawania nieprawdy do publicznej wiadomości o działaniach spółki.

Listy prezesa

W czwartek szef kancelarii premiera Michał Dworczyk opublikował treść trzech listów od GetBack i Konrada K., które wpłynęły od GetBack do kancelarii premiera i zdementował, by otrzymała ona list w takiej treści, jak opublikowany na portalu "wyborcza.pl" skan listu Konrada K. do premiera Mateusza Morawieckiego.

W liście opublikowanym w czwartek przez portal wyborcza.pl były prezes GetBack Konrad K. podkreśla, że jego spółka sponsoruje takie media jak "Gazeta Polska" czy "Do Rzeczy". "GetBack jest zapleczem obozu wolnościowego poprzez bycie sponsorem mediów (Gazeta Polska, Wprost, Do Rzeczy, W sieci), działań (Gala człowieka roku, Gala rocznica Gazety Polskiej) oraz inicjatyw takich (jak) Instytut Wolności, animowanie współpracy Polska-Izrael-Stany Zjednoczone i innych" - czytamy w liście.

K. domaga się w nim również dofinansowania GetBacku przez państwo. Grozi, że upadek jego spółki "narazi oszczędności inwestorów prywatnych". Podaje przy tym liczbę 20 tys. osób, ostrzegając, że wraz z GetBackiem może "wpaść w turbulencje" co najmniej jeden bank, dwa towarzystwa ubezpieczeniowe oraz kilka funduszy inwestycyjnych. Portal wskazuje, że K. nie podaje ich nazw, ale są to prawdopodobnie instytucje, które w imieniu klientów kupowały w 2017 r. obligacje spółki wychwalanej w rządowych mediach jako stabilne i zyskowne przedsięwzięcie.

Dworczyk w oświadczeniu podkreślił, że w trosce o "transparentność życia publicznego i w związku z pojawiającymi się nieprawdziwymi informacjami" przekazuje do publicznej wiadomości kopie wszystkich trzech pism skierowanych przez spółkę GetBack SA oraz K. do Prezesa Rady Ministrów, które wpłynęły do Kancelarii. Jak wskazał, są to pisma, które wpłynęły w dniach: 13 kwietnia, 18 kwietnia oraz 8 maja 2018 r.

W pierwszym z tych pism, podpisanych przez Konrada K., m.in. opisano spółkę GetBack, przyczyny jej problemów, a także sposób ich rozwiązania. W liście wskazano np. na pożyczkę Polskiego Funduszu Rozwoju w kwocie 200-250 mln zł. W zamian za to - jak czytamy - m.in. Abris Capital Partners (główny akcjonariusz GetBack) "zrezygnuje ze swoich roszczeń wobec Skarbu Państwa na 2 mld zł. Wskazuje też na pomoc państwową, "tj. udział w emisji nowych akcji spółki przez wskazany podmiot np. PZU TFI, PZU PTE".

Tłumaczy też m.in., że przeprowadzenie emisji nowych akcji zapewni spółce dalszy stabilny rozwój, zdrowe podstawy finansowe, a także "co jest kluczową kwestią w chwili obecnej wyeliminuje ryzyka polityczne i społeczne oraz zapobiegnie potencjalnemu kryzysowi wizerunkowemu obozu wolnościowego, który spółka bardzo aktywnie jednocześnie transparentnie wspiera".

W kolejnym liście podpisanym przez K. i b. wiceprezes Annę Paczuską zwrócono uwagę na "wzmożoną kampanię dezinformacyjną" inspirowaną m.in. przez konkurencję oraz część mediów związanych z opozycją, która "zainteresowana kłopotami GetBack SA rozpowszechnia informacje o rzekomej piramidzie finansowej pod egidą PiS oraz drugim Amber Gold chcąc w ten sposób osiągnąć cele biznesowe i polityczne kosztem spółki". Zwrócono też uwagę, że spółka była od dłuższego czasu atakowana za aktywną współpracę, m.in. poprzez zamieszczanie reklam, w mediach prawicowych.

W ostatnim z listów K. i Paczuska odnosząc się do kolejnych doniesień medialnych wskazali, że zarządzając GetBack ich celem "nigdy nie było osaczanie kogokolwiek, zaś rozmowy z PFR oraz PKO BP miały charakter czysto biznesowy".

Na stronie KPRM Dworczyk zamieścił kopie pism, które zostały wystosowane "do właściwych organów państwa w reakcji na otrzymaną korespondencję". Pisma te przekazano odpowiednio 19 kwietnia, 20 kwietnia i 14 maja do koordynatora służb specjalnych Mariusza Kamińskiego, prokuratora krajowego Bogdana Romana Święczkowskiego oraz przewodniczącego KNF Marka Chrzanowskiego.

W pierwszym z tych pism Dworczyk zwrócił uwagę, że w jego ocenie premier "nie jest na obecnym etapie przedmiotowej sprawy, organem właściwym do podejmowania jakichkolwiek działań związanych z przedstawionymi +propozycjami+".

W każdym z pism szef KPRM zwraca się do adresatów z prośbą o "dokonanie analizy" pisma z GetBack oraz "rozważenie ewentualnej konieczności podjęcia stosownych działań".

Burzliwa historia

Spółka GetBack zajmuje się zarządzaniem wierzytelnościami. Powstała w 2012 r., a w lipcu 2017 r. jej akcje zadebiutowały na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie w ramach przeprowadzonej pierwszej oferty publicznej.

W kwietniu GPW, na wniosek KNF, zawiesiła obrót akcjami GetBack. Stało się to po tym, gdy 16 kwietnia rano firma podała, że prowadzi negocjacje z PKO BP oraz Polskim Funduszem Rozwoju ws. finansowania o charakterze mieszanym kredytowo-inwestycyjnym w wysokości do 250 mln zł. Z komunikatu spółki wynikało, że informację uzgodniono "ze wszystkimi zaangażowanymi stronami". PKO BP i PFR zdementowały informacje, że prowadzą takie rozmowy. To wywołało reakcję KNF.

W efekcie rada nadzorcza GetBack odwołała ze skutkiem natychmiastowym Konrada K. ze stanowiska prezesa spółki, a rezygnację z funkcji członków zarządu złożyli Anna Paczuska oraz Marek Patuła. Rada oddelegowała Kennetha Williama Maynarda, przewodniczącego rady, do czasowego wykonywania czynności prezesa. 7 maja zrezygnował on z funkcji w zarządzie i radzie nadzorczej. Wcześniej z członkostwa w radzie nadzorczej zrezygnowała też Alicja Kornasiewicz.

9 maja Sąd Rejonowy dla Wrocławia Fabrycznej zdecydował o otwarciu postępowania restrukturyzacyjnego w trybie przyspieszonego postępowania układowego spółki GetBack.

Strata netto Grupy wyniosła w 2017 r. ok. 1,33 mld zł wobec 200 mln zł zysku rok wcześniej - wynika ze wstępnego, niezaudytowanego sprawozdania finansowego. Zgodnie z informacjami GetBack publikację raportu za I kwartał br. przesunięto z 30 maja na 29 czerwca.

Po zawiadomieniach Komisji Nadzoru Finansowego prokuratura wszczęła śledztwo. Chodzi o wyrządzenie szkody majątkowej o wielkich rozmiarach, prowadzenie ksiąg rachunkowych wbrew przepisom i podawanie nieprawdziwych informacji. KNF zarzuciła byłemu kierownictwu spółki przeprowadzanie operacji finansowych, mających na celu uniknięcie realnej wyceny posiadanych przez spółkę pakietów wierzytelności.

W Prokuraturze Krajowej powstał zespół, który ma zbadać sprawę GetBack.

Według KNF, GetBack SA wyemitował obligacje o łącznej wartości 2,58 mld zł, których posiadaczami były 9242 podmioty, w tym 9064 osoby fizyczne i 178 instytucji finansowych.(PAP)

nno/ mhr/

PAP

Źródło:PAP
Tematy
Jak zyskać do 160 zł za otwarcie konta osobistego?

Jak zyskać do 160 zł za otwarcie konta osobistego?

Komentarze (15)

dodaj komentarz
antonicaracal
Pazerniaków nie sieją...
Oto dla przypomnienia tylko kilka cwaniaków, ekspertów od naciągania :
Grobelny, Gawronik, Bagsik, Gąsiorowski, afera FOZZ .
antonicaracal
Po co on tu wrócił ? Był już na wolności w wolnym i słonecznym kraju,
w kraju , który przestępców i złodziei chętnie przygarnia.
Najwidoczniej jeszcze trochę kasy tu zostało...
janek43
czekam teraz na wątek deloitte czyli "fachofców" którzy się pod wszystkim podpisywali
janek43
ajwaj wszystkie twoje komentarze do GetBack są na jedno kopyto więc musisz strasznie się bać że CBA i do Ciebie wpadnie dlatego tak wspierasz Platformę bo chcą likwidacji CBA. A wiecie dlaczego PO i SLD mówi że może się tym wszystkim zajmować Policja? Dlatego że w Policji jest 100 tys policjantów więc PO nadal mają ajwaj wszystkie twoje komentarze do GetBack są na jedno kopyto więc musisz strasznie się bać że CBA i do Ciebie wpadnie dlatego tak wspierasz Platformę bo chcą likwidacji CBA. A wiecie dlaczego PO i SLD mówi że może się tym wszystkim zajmować Policja? Dlatego że w Policji jest 100 tys policjantów więc PO nadal mają swoich ludzi a w CBA tylko tysiąc i nie ma kto ich ostrzec dlatego przechodzą szkolenia jak się zachować gdy wejdzie CBA a na wejście Policji już nie mają bo cynk dostaną wcześniej więc po co im szkolenia.
ajwaj
Jasiu kochany, cieplutki, milutki > czytasz ""wszystkie komentarze moje"" :)

""Strachu i pieniedzy (wielkich) nigdy nie mialem"" i OK
czarny_kuskus
A kiedy zatrzymania w KNF za "nadzór" nad spółką giełdową i weryfikacją publikowanych danych? Czy szanowny urząd łyka wszystko co mu byle jaki podmiot przedstawi? Kogo chcecie na to nabrać?
tomitomi
100/100 brawo !
tam znajduje się esencja takiego działania ,
przecież to knf robił dopuszczenia i czynił pieczę nad tym procesem !!!!
korupcja w urzędach zżera nas , na naszych oczach ,,,,
....a ,to p-oLSKA właśnie !
przemec
Afera wieksza od ambergold... a tak pislam piszczal jak wyszedl tamten syf. i co? cala uwaga na obsadzaniu stolkow pisowskimi znajomkami a getback robil co chcial...
pull_up
Dajcie spokój, to nie jego wina. Pieniądze zniknęły z powodu demografii.

Powiązane: Kłopoty GetBacku

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki