Firma Brabus postanowiła po raz kolejny zszokować motoryzacyjny świat. Tym razem trafił najmocniejszy z najmocniejszych - Mercedes SL65 AMG Black Series. Brabus Vanish - bo takie jego imię - jest od niego mocniejszy o 19,5 procent.
Edycja Black Series w przypadku Mercedesa oznaczała, że jest to najbardziej surowy i ociekający mocą model. Tak było dopóki nie pojawił się Vanish. 800 koni mechanicznych wydobytych z dwunastocylindrowej jednostki jest nie lada wyczynem.

Większe turbosprężarki, wyścigowa skrzynia biegów i wydech to droga do tego wyniku. Okazało się, że po zamontowaniu ulepszonego doładowania trzeba było zaprojektować nową maskę, bowiem pod starą nie mieścił się osprzęt.
W środku samochodu na szczęście nie odebrano resztek komfortu w postaci skórzanych foteli obszywanych czerwoną nicią oraz klimatyzacji. Powstał tylko jeden egzemplarz pokazowy, Brabus nie zamierza wprowadzić go do cennika.
























































