Polska to taki dziwny kraj, w którym o popycie na określone modele aut nie decydują tylko gusta, posiadane zasoby finansowe oraz faktyczne potrzeby nabywców, ale także obowiązujące przepisy. Przynajmniej jeśli chodzi o samochody wykorzystywane przez przedsiębiorców. Mieliśmy już boom na pickupy, niedawno furorę robiły auta z kratką, a dziś zwiększonym zainteresowaniem firm cieszą się bankowozy.
Adaptacja samochodu osobowego na bankowóz sporo kosztuje, dlatego taka operacja zaczyna się w pełni opłacać dopiero wtedy, gdy wartość auta wyraźnie przekroczy 100 tys. zł. A na takie wydatki nie każdy właściciel firmy może sobie pozwolić. To z pewnością jeden z najważniejszych powodów, dla którego bankowozów nie znajdziemy dziś na wyposażeniu niemal każdej firmy.
Model | Cena netto (zł) | VAT do odliczenia (zł) |
Volvo XC60 | 109.106 | 25.094 |
Volvo XC90 | 153.415 | 35.285 |
Volvo S80 | 117.886 | 27.114 |
Infiniti FX | 218.272 | 50.203 |
Infiniti M | 194.946 | 44.838 |
BMW seria 5 | 141.382 | 32.518 |
Audi A6 | 136.016 | 31.284 |
Mercedes GLK | 132.520 | 30.480 |
Lexus CT | 92.114 | 21.186 |
Porsche Panamera 3 | 74.937 euro | 17.235 euro |
Ceny podstawowych wersji modelu
Nie uwzględniono kosztów adaptacji modelu do bankowozu
Ceny Porsche Panamery podane są w euro
| »Sprawdź najlepsze oferty leasingu samochodowego |
Najpopularniejsze bankowozy na polskim rynku
Volvo XC60
Średniej wielkości SUV marki Volvo to obecnie najczęściej wybierany przez polskich przedsiębiorców model, przerabiany następnie na bankowóz. Komfort, bezpieczeństwo i atrakcyjny design to główne, choć niejedyne atuty tego auta. Najtańsze Volvo XC60 kupimy za 134.200 zł, a z adaptacją na bankowóz minimalny koszt wyniesie ponad 147 tys. zł. Jak łatwo wyliczyć, tylko z faktury zakupowej firma będzie mogła odzyskać ponad 27,5 tys. zł VAT-u.
Infiniti FX
Największy model w gamie Infiniti to również Infiniti najchętniej przerabiane na bankowóz, a wersja z silnikiem wysokoprężnym (FX30d) to obecnie najczęściej adaptowana na sejfowóz wersja silnikowa. Oszczędności dla przedsiębiorcy z tego tytułu (zarówno w wersji FX37, jak i FX30d) oscylują wokół 52 tys. zł. Jeszcze więcej, bo prawie 66 tys. zł odliczymy, gdy przerobimy na bankowóz najmocniejszą, pięciolitrową odmianę Infiniti FX.
Volvo XC90
Kolejne Volvo i kolejny SUV w naszym zestawieniu najpopularniejszych bankowozów na polskim rynku. Największe i zarazem najdroższe Volvo w ofercie szybko znalazło się w kręgu zainteresowania przedsiębiorców. Bądź co bądź oferuje możliwość odliczenia prawie 38 tys. zł VAT-u, i to już w wersji podstawowej. W przypadku odpowiedniego doposażenia wybranego modelu oszczędności mogą wzrosnąć nawet do 50 tysięcy.
BMW seria 5
Najpopularniejszy niemiecki bankowóz w tym zestawieniu. Ta limuzyna jest niezwykle popularna także w Polsce, musiała więc doczekać się chętnych na przerobienie jej na sejfowóz. I to pomimo faktu, iż bawarska marka oficjalnie nie oferuje takiej usługi. Już przy wyborze podstawowej wersji (520i) oszczędności na samym podatku VAT sięgają ponad 32,5 tys. zł. I to bez kosztów samej adaptacji.
Volvo S80
Trzecie już Volvo w zestawieniu najpopularniejszych nad Wisłą bankowozów. Tym razem jednak nie SUV, a flagowa limuzyna szwedzkiej marki model S80. Jak widać, nie dla każdego marzeniem jest trzymanie w garażu SUV-a. Komfort, luksus i bezpieczeństwo na najwyższym poziomie to główne cechy tego modelu. Plus możliwość odliczenia minimum 30 tys. zł podatku VAT.
Infiniti M
Limuzyna Infiniti to opcja dla tych właścicieli firm, dla których FX jest za dużym autem. Jednostki V6, zarówno benzynowa, jak i wysokoprężna, gwarantują maksimum frajdy z jazdy, cały czas przy bardzo wysokim komforcie. W ofercie znajdziemy także wersję dla ekologicznych przedsiębiorców, czyli hybrydowe M35h. Płacąc za ten model minimum 250 tys. zł, będziemy mogli odliczyć prawie 47 tys. zł VAT-u.
Audi A6
Podobnie jak w przypadku BMW serii 5 to jedna z bardziej popularnych limuzyn segmentu premium. Nie ma się więc co dziwić, że wśród przedsiębiorców znaleźli się tacy, którzy zdecydowali się przerobić ją na sejfowóz. Bardzo duży wybór wersji silnikowych powoduje, że korzyści podatkowe mogą się wahać od 31 tys. do ponad 51 tys. zł.
Lexus CT200h
Jest to zdecydowanie opcja dla miłośników ekologii. Hybrydowy Lexus nie jest z pewnością tak przestronny, a co za tym idzie tak komfortowy jak wszyscy rywale w tym zestawieniu, ale dzięki temu nie wydrenuje aż tak głęboko konta firmowego. Najtańszą wersję Lexusa CT dostaniemy za 113.300, co pozwoli z faktury zakupowej odliczyć zaledwie 21.200 zł.
Mercedes GLK
I jeszcze jeden SUV w zestawieniu, choć tym razem nie aż tak olbrzymi jak poprzednicy, ale dzięki temu nienastręczający aż takich problemów w codziennym ruchu miejskim. W podstawowej wersji, kosztującej 163 tys. zł, korzyści podatkowe z tytułu odliczenia VAT-u wynoszą 30,5 tys. zł.
Porsche Panamera
Chyba najbardziej zaskakujący model, jaki został przerobiony na bankowóz. Ale pokazuje on dobitnie, że naginanie przepisów mamy we krwi. Czterodrzwiowe Porsche to dziś minimalny wydatek rzędu 92 tys. euro. Możemy z tego odliczyć 17.200 euro, co daje nam prawie 72 tys. zł oszczędności. A jeślibyśmy się zdecydowali na topową wersję Panamera Turbo S (200.392 euro), wówczas do odliczenia mamy ponaddwukrotnie więcej.
| »Sprawdź, gdzie dostaniesz kredyt na samochód? |
Volvo i Infiniti na czele bankowozów
Patrząc na zestawienie najpopularniejszych na polskim rynku bankowozów, przygotowane przez Instytut Badań Rynku Motoryzacyjnego Samar, widzimy zdecydowaną dominację aut Volvo i Infiniti. I nie ma się czemu dziwić. Te dwie marki jako pierwsze zareagowały na potrzeby rynku i wprowadziły takie rozwiązania do swoich ofert. Jako jedyne oferują dostosowanie modelu do bankowozu przez producenta, a koszty takiej usługi znajdziemy w oficjalnych cennikach. Rywale, czyli inne marki z segmentu premium, opcji przerobienia modelu na bankowóz oficjalnie nie posiadają. To jednak nie oznacza, że jest to niemożliwe. Usługę taką mogą zaoferować na przykład wybrane autoryzowane punkty sprzedaży, zawsze też istnieje możliwość skorzystania z usługi firmy zewnętrznej.
![]() | »Ranking kredytów samochodowych |
Ile kosztuje przerobienie auta na bankowóz?
Volvo umożliwia przerobienie na bankowóz siedmiu swoich modeli S60, S80, V60, V70, XC60, XC70 oraz XC90. Jak widać, z tej oferty zostały wykluczone tylko najmniejsze modele szwedzkiej marki kompaktowe C30, kabriolet C70 i sedan średniej klasy S40. Pakiet Pojazd specjalistyczny bankowóz typu C kosztuje 10.500 zł netto (12.915 zł brutto) dla każdego modelu. Wybór tego pakietu wymusza rezygnację z koła zapasowego.
Identyczny jest koszt zaadaptowania na bankowozy samochodów marki Infiniti. W tym przypadku mamy do wyboru trzy modele EX, FX oraz M, w tym także hybrydową wersję M35h. Udział tego typu modeli, sięgający 26 proc. całkowitej sprzedaży Infiniti, jest obecnie największy na rynku.
Sejfowozy Audi, BMW, Lexusa czy Mercedesa, a także innych marek segmentu premium, choć nie znajdziemy ich w oficjalnej ofercie polskich oddziałów tych koncernów, również już jeżdżą po naszych drogach. W tym przypadku to zasługa indywidualnej oferty wybranych dealerów, którzy albo na własną rękę, albo we współpracy ze specjalistycznymi firmami dają przedsiębiorcom taką możliwość. Koszt takiej adaptacji jest zbliżony do cen, jakie zapłacilibyśmy w salonach Volvo bądź Infiniti.
Wśród zarejestrowanych w tym roku bankowozów sporą grupę stanowią SUV-y, Znajdziemy tam także limuzyny i auta typowo sportowe. Co ciekawe, jak pokazują statystyki firmy Samar, pokaźne grono sejfowozów stanowią Skody Fabie oraz Toyoty Yaris, czyli modele z przeciwległego bieguna cenowego, w przypadku których korzyść podatkowa jest nieznaczna. Być może w tym przypadku chodziło o faktyczne zapotrzebowanie na bankowozy, a nie o oszczędności w podatku VAT.
mojeauto.pl
























































