Bankowość islamu

Po tym, jak finansowy system świata zachodniego rozsypał się jak domek z kart, zaczęto szukać dla niego alternatywy. Niektórzy zwrócili wtedy uwagę na bankowość islamu, która faktycznie jest inna niż znany nam do tej pory model. Na czym ona polega?

Zobacz też:
Zabierz pieniądze z banku
Czy prywatne przedsiębiorstwo może stawiać wspólne dobro ponad swój zysk w czasach obecnych? Czy religia i moralność mogą przewyższać racje ekonomiczne? I czy bankowość islamska może być receptą na trwający wciąż kryzys? – zastanawiają się analitycy i ekonomiści świata zachodniego. Wiele osób twierdzi (szczególnie tych, którzy w wyniku finansowego krachu ponieśli bolesne straty), że warto rozważyć alternatywne podejście do pieniędzy, szczególnie w perspektywie niedawnego tsunami, które nawiedziło światowe rynki. Na czym miałoby ono polegać? Otóż świat w coraz większym stopniu skupia uwagę na bankach i dotyczy to zarówno krajów rozwiniętych, jak i nierozwiniętych, a związane jest to z coraz częstszymi kontaktami pomiędzy obywatelami a bankami oraz z rosnącym wpływem banków na gospodarkę. Jeśli przyjrzeć się uważniej statystykom, to zauważymy, że potencjał finansowy niektórych instytucji dorównuje już potencjałowi danego kraju, a niekiedy nawet go przewyższa.

Finanse po islamsku

Pierwsze banki islamskie powstały w latach sześćdziesiątych XX w., jednak dopiero w latach siedemdziesiątych rozszerzyły swoją działalność i obecnie oferują pełny wybór usług. Od tego momentu, z roku na rok, liczba banków islamskich rosła, i to nie tylko w krajach islamskich, ale także poza ich granicami. Zjawisko to szybko zachęciło banki handlowe (czyli nieislamskie) do utworzenia specjalnych wydziałów funkcjonujących zgodnie z zasadami działania banków islamskich. Jednocześnie zrodziło się pytanie, czy banki islamskie mogą być alternatywą dla banków handlowych, czy też, oferując usługi różniące się od oferowanych przez inne banki, tworzą zupełnie nową jakość.

„Zwolennicy banków islamskich uważali banki handlowe za instytucje działające na zasadach lichwiarskich, a to uniemożliwiało muzułmanom utrzymywanie jakichkolwiek z nimi kontaktów. Należy wyjaśnić, że prawo kanoniczne islamu zabrania lichwy, a pobieranie odsetek od kapitału zarówno przez bank, jak i przez jego klientów uważane jest za lichwiarstwo. Ten charakterystyczny sposób działalności bankowej, tak odmienny od sposobu działania banków handlowych, godny jest poznania” – ocenia Narodowy Bank Polski.

Zobacz też:
Polacy odwracają się od lokat
Finansowi eksperci tłumaczą, że bankowość islamska jest bardzo młodym i rozwijającym się systemem finansowym, a wszystko zapoczątkował egipski bank w 1963 r., który jako pierwszy zdecydował się świadczyć usługi bankowe zgodnie z religią islamską.

„W latach siedemdziesiątych coraz więcej instytucji zaczęło działać w tej formule i wciąż otwierają kolejne placówki. Istnienie nowego systemu przez niespełna 50 lat to bardzo krótki okres zważywszy na fakt kilkuwiekowej działalności tradycyjnej dla nas bankowości. Nie dziwi więc stwierdzenie, że system Bliskiego Wschodu ma duże szanse na rozwój, m.in. dzięki bezstratnemu przejściu przez światowy kryzys” – mówi Marcin Zienkiewicz, analityk Comperia.pl.

Bankowość bez lokat

Podstawowym fundamentem działalności nowego systemu ma być religia islamska i jej zasady, które ingerują zarówno w duchowe, jak i świeckie życie każdego muzułmanina – wszystko musi być zgodne z szariatem, czyli zasadami prawa muzułmańskiego. A ono niesie poważne obostrzenia w przypadku sektora bankowego.

„Największym wyzwaniem dla bankowości tamtego regionu jest zakaz lichwy, czyli pożyczania pieniędzy na wysoki procent. Reguła ta ma na celu zapewnienie sprawiedliwości społecznej i braku wyzysku. W przypadku konfrontacji osoby z pomysłem i osoby z kapitałem, to kapitałodawca ma przewagę i według islamu przekazanie funduszy powoduje transfer kapitałobiorcy do nielicznych, bogatych osób, które zyskują kosztem innych. A to jest jawną niesprawiedliwością” – twierdzi Marcin Zienkiewicz i dodaje, że jeszcze cięższym przewinieniem jest pożyczanie cudzych pieniędzy na procent, a tak przecież działają zachodnie, a więc i nasze banki.

Kolejną zasadą jest brak możliwości sprzedaży i handlu czymś, czego się nie posiada. Sprawia to, że banki islamskie nie mogą kreować pieniędzy, tak jak czynią to banki europejskie. Ponadto zasada ta nie pozwala na zadłużanie się instytucjom. Warto także zaznaczyć, że pieniądz według muzułmanów nie jest wartością samą w sobie, czego konsekwencją jest niemożność osiągania zysku tylko w wyniku obracania nim. W związku z tym działalność spekulacyjna również nie ma racji bytu.

Eksperci zachodni uważają, że zasady Koranu mocno ograniczają znaną nam działalność banków, a brak możliwości oferowania lokat, wszelkiego rodzaju kredytów, kreacji pieniądza zastanawiają. Czym w takim razie zajmują się banki islamskie?

„Odpowiedź może wydawać się nieco utopijna. Otóż nadrzędnym celem banków islamskich nie jest osiągnięcie zysków, lecz dbanie o rozwój społeczeństwa i zwiększenie dobrobytu. Początkowo bankowość islamska opierała się na trzech podstawowych zadaniach: kupno i sprzedaż towarów po cenach niższych od rynkowych, oferowanie nieoprocentowanych pożyczek, jak i wypłata zasiłków i emerytur dla osób pozbawionych tych świadczeń oraz przyjmowanie jałmużny na cele dobroczynne” – dodaje Zienkiewicz.

W jego ocenie dzisiaj sprawa wygląda już jednak inaczej. Banki z czasem postarały się o nagięcie obowiązujących przepisów, choć wcale nie było to łatwe, bo oferta banku nie zależy od moralności dyrektora, lecz jest oceniana przez zewnętrzną komisję pod kątem zgodności z szariatem.

Zobacz też:
W Polsce można zarobić na mieszkaniu, nie mając go
W tym przypadku bankowa lokata jest formą inwestycyjną zbliżoną do funduszu inwestycyjnego. Bank inwestuje w spółki lub towary i pod koniec trwania lokaty dzieli się z klientem zyskiem lub stratami. Warto zauważyć, że produkt ten nie gwarantuje w tym przypadku stopy zwrotu, gdyż wtedy byłby lichwą. Jednakże banki w zamian za założenie lokaty kuszą klientów podarunkami finansowymi, co może się kojarzyć z pewnym zwrotem z kapitału na tradycyjnej lokacie.

„Kredyty z kolei nie są pożyczką na procent, a na przykład kredyt hipoteczny przedstawia się następująco: klient wybiera mieszkanie, a bank kupuje je z własnych funduszy. Następnie klient spłaca ratę, ale bez odsetek – suma wszystkich rat daje kwotę, jaką bank zapłacił na początku inwestycji. Z drugiej strony bank jako właściciel żąda także opłaty za wynajem mieszkania i na tym zarabia. Po spłaceniu kredytu bank zrzeka się praw do mieszkania i przestaje pobierać opłatę za wynajem. W świetle prawa muzułmańskiego wszystko się zatem zgadza” – wylicza Zienkiewicz.

Bezpieczeństwo i przejrzystość umów

W krajach muzułmańskich bankowość powinna być przejrzysta i rzetelna, więc wszystkie umowy muszą być transparentne i w pełni zrozumiałe dla obydwu stron. Bank nie może również pobierać żadnych ukrytych opłat.

„Kruczki prawne i mała czcionka na umowie również nie wchodzą w grę. Zasada ta jest na tyle rygorystyczna, że jeśli w toku prowadzonych czynności, po podpisaniu umowy okaże się, że klient jej nie zrozumiał, może zażądać jej unieważnienia. Bank nie może więc wprowadzić klienta w błąd” – podkreśla ekspert Comperii.

Różnica między tym, co znamy, a tym, co oferuje bank islamski, jest w tym przypadku duża. Zienkiewicz twierdzi, że mimo tej samej nazwy „bank” i dość podobnego działania w sferze produktów, z makroekonomicznego punktu widzenia instytucje te funkcjonują zupełnie inaczej. Banki zachodnie zarabiają na kreowaniu pieniądza, by móc sobie pozwolić na większą akcję kredytową i więcej zarobić. Ryzykują też na rynkach kapitałowych, co może być równie dobrze finansową pułapką.

Zobacz też:
Naga prawda o SKOK-ach
Banki islamskie natomiast z założenia nie mogą powiększać wirtualnie zapasów gotówki ani inwestować na rynkach kapitałowych (na obracaniu samym pieniądzem nie można przecież zarabiać). Ich celem inwestycyjnym jest realna sfera gospodarki. Myśląc przez pryzmat europejskiej czy amerykańskiej bankowości, takie działanie przynosi dużo mniejszą stopę zwrotu i zdecydowanie pomniejsza możliwości osiągania zysku przez bank. Z drugiej strony islamskie instytucje finansowe, zamiast spekulować, przyczyniają się do rozwoju lokalnych gospodarek i zarządzając pieniędzmi mieszkańców danego regionu, wspólnie go rozwijają. Działanie to, choć znacznie zmniejsza potencjalny zysk i banki ponoszą wysoki koszt alternatywny, jest zgodne z szariatem i wnosi wiele korzyści dla gospodarki” – odpowiada Zienkiewicz.

Poza tym, co ważne, jest dość bezpieczne, co w kontekście ostatnich wydarzeń jest dla klientów bardzo istotne.

Łatwo sobie teraz odpowiedzieć na pytanie, który system przetrwa zawirowania na rynkach. Różnice w ich działalności zostały zweryfikowane przez ostatni kryzys – gdy banki amerykańskie czy europejskie bankrutowały, bankowość islamska zyskiwała na atrakcyjności. Dążenie do osiągnięcia większych zysków, bezmyślne kreowanie pieniądza, nadmierna akcja kredytowa i spekulacje doprowadziły do upadku wielu instytucji finansowych. Te czynniki nie mają z kolei wpływu na bankowość islamską, a w czasie załamania ten system bankowości zawsze będzie górą.

Różnice w obu typach bankowości sprawiają, że w przyszłości na całym świecie powinny pojawić się banki islamskie – twierdzą analitycy. Obecna nisza rynkowa powoli zostaje zagospodarowana, bo islamskie odziały banków otwierają największe grupy finansowe, m.in. Société Générale, Deutsche Bank, Bank of England czy Citi Corporation. Bankowość islamska, choć nie posiada na razie tak znaczącego kapitału jak pozostałe banki, rozwija się szybciej. Według Islamic Financial Service Board zyski banków islamskich zwiększają się rocznie o ponad 20 proc. od 2000 r. Tak dochodowe instytucje przyciągają oczywiście inwestorów i kraje, które chciałyby ściągnąć do siebie zarówno banki, jak i ich rosnący kapitał. Przykładem może być Wielka Brytania i Islamic Bank of Britain.

„Rozwój bankowości islamskiej, zainteresowanie klientów i konkurencyjna oferta sprawi, że banki te będą pojawiały się w kolejnych krajach europejskich i w przyszłości zapewne także w Polsce. Pytanie jest tylko kiedy” – podsumowuje Zienkiewicz.

Dubajskie początki

Tomasz Murawski z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu przypomina, że w 1972 roku powstał Bank Islamski im. Nasera, którego działalność została oparta właśnie na zasadach bankowości bezodsetkowej. Pierwszym, w pełnym tego słowa znaczeniu, bankiem islamskim był jednak Islamski Bank Dubajski, który powstał w 1970 roku.

„Obecnie istnieje już szeroka sieć banków islamskich, a każdy liczący się zachodni bank, który prowadzi działalność na Bliskim Wschodzie, posiada w swoich strukturach dział bankowości islamskiej. Przypomnijmy też, że 11 września 2001 roku był datą znamienną pod względem politycznym, miał także odbicie w sferze monetarnej. Do tego czasu bankowość islamska rozwijała się dość spokojnie” – mówi Murawski i dodaje, że każdy muzułmanin mógł korzystać z tego rodzaju bankowości na terenie np. Stanów Zjednoczonych bez problemów, gdyż istniały tam oddziały banków ze strefy azjatyckiej, ale także korzystał on z usług banków amerykańskich, które posiadały departamenty bankowości islamskiej.

Po zamachach na World Trade Center w Nowym Jorku duży wolumen środków kapitałowych powrócił jednak ze Stanów Zjednoczonych do krajów arabskich, po tym jak w USA oraz innych krajach narastała wrogość do islamu. Trafiały one głównie do banków działających zgodnie z prawem koranicznym, co zapoczątkowało dynamiczny rozwój islamskiego systemu finansowego. „Napływ nowych środków pieniężnych pozwolił na nowe inwestycje oraz na zdobycie nowych klientów, którzy są w posiadaniu znacznych środków i którzy, bardzo często, są wpływowymi personami świata gospodarczego” – szacuje Murawski.

Historia powstania banków islamskich

Pierwszy bank islamski powstał w Egipcie w 1963 r., a celem jego działalności miało być zmobilizowanie społeczności muzułmańskiej do gromadzenia oszczędności w bankach, co umożliwiało wykorzystanie tych zasobów w finansowaniu różnych przedsięwzięć. Pochodzące z tego zyski lub straty były dzielone między jego udziałowców. W 1972 r. założono Bank Islamski im. Nasera. Statut założycielski banku wyraźnie określił, że w jego działalności nie istnieje pojęcie odsetek, a działalność ograniczała się do trzech podstawowych funkcji:

  • kupna i sprzedaży towarów po cenach niższych od cen rynkowych;
  • oferowania usług społecznych takich jak: pożyczki tzw. dobroczynne (nieoprocentowane), pożyczki nieoprocentowane na cele alimentacyjne, wypłacanie zasiłków dla osób w wieku emerytalnym, niemających emerytur oraz dla inwalidów niemających rent;
  • uzyskiwania dobrowolnych datków (czy też jałmużny) przeznaczonych na pomoc potrzebującym.

W 1977 r. w Dubaju powstał Islamski Bank Dubajski, który uważany jest za pierwszy bank islamski w pełnym tego słowa znaczeniu. W tym samym roku i na takich samych zasadach powstały banki w Egipcie i Sudanie, a następnie w innych państwach, także nieislamskich, w Azji, Europie i Ameryce Północnej. Pod koniec lat 90. funkcjonowało 81 banków islamskich rozsianych w 27 krajach świata, a wartość złożonych w nich depozytów wynosiła ponad 193 mld USD (dane NBP).

Międzynarodowy Fundusz Walutowy ocenia, iż rynek bankowy islamu jest bardziej odporny na kryzys globalnego systemu finansowego niż rynek bankowości konwencjonalnej. W związku z tym obecne załamanie może przyspieszyć wzrost zainteresowania usługami islamskimi w niektórych krajach. Pierwsze tego oznaki już są widoczne – Francja podjęła decyzję, iż zezwala na taką działalność. Zapewne nie bez znaczenia jest tu fakt, że we Francji mieszka ponad pięć milionów muzułmanów, a pół miliona z nich już wyraziła zainteresowanie otwarciem konta w islamskich bankach.

Leszek Sadkowski

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
1 1 ~nihil

Mam przeczytane inne strony, z których domyślam się, że finansjera - zrujnowawszy bogatą Europę - ''inwestuje'' w bankowość islamską i zaczyna ''naginać''. Do czasu, aż zdarzy się jakiś 'kryzys' (typu 2008) i będzie powtórka z rozrywki. Czyli nic nowego pod słońcem.

! Odpowiedz
0 4 ~poczytać

Długie ale wymowne:

Poniższy artykuł pochodzi z książki dr. Petera Hammonda: Slavery, Terrorism and Islam: The Historical Roots and Contemporary Threat:

Islam nie jest ani religią, ani kultem - jest pełnym, kompletnym ustrojem.

Islam ma religijne, polityczne, ekonomiczne oraz militarne komponenty. Komponent religijny jest podstawą dla wszystkich innych komponentów. Islamizacja następuje, kiedy w danym kraje jest wystarczająco dużo muzułmanów, aby zaczęli się domagać swoich tak zwanych "praw religijnych". Kiedy poprawne politycznie i multikulturalne społeczeństwa zgadzają się na "rozsądne" muzułmańskie żądania o ich "prawa religijne", po cichu przechodzą także pozostałe komponenty. Tak właśnie to działa: (Źródło danych procentowych - CIA: The World Fact Book (2007)).

Dopóki populacja muzułmanów pozostaje w okolicach 1%, są oni postrzegani jako miłująca pokój mniejszość. W artykułach prasowych, filmach podkreślana jest ich barwna odmienność:

USA -- muzułmanów 1.0%
Australia -- muzułmanów 1.5%
Kanada -- muzułmanów 1.9%
Chiny -- muzułmanów 1% -2%
Włochy -- muzułmanów 1.5%
Norwegia -- muzułmanów 1.8%

W zakresie 2% do 3% muzułmanie zaczynają odróżniać się od innych mniejszości. Zaczynają być widoczni jako członkowie gangów ulicznych iw więzieniach. Pojawiają się pierwsze symptomy nadużywania środków z pomocy społecznej.

Dania -- muzułmanów 2%
Niemcy -- muzułmanów 3.7%
Wlk. Brytania -- muzułmanów 2.7%
Hiszpania -- muzułmanów 4%
Tajlandia -- muzułmanów 4.6%

Powyżej 5% zaczyna być zauważalny silny (nieproporcjonalny do ich liczebności) wpływ na społeczeństwo. Naciskają na wprowadzenie żywności halal (czystego wg. islamskich standardów), dzięki czemu wymuszają pojawienie się dużej liczby miejsc pracy dla muzułmanów. Pojawia się seria żądań do sieci handlowych o wprowadzenie tej żywności na rynek, często wzmocniona groźbami.

Francja -- muzułmanów 8%
Filipiny -- muzułmanów 5%
Szwecja -- muzułmanów 5%
Szwajcaria -- muzułmanów 4.3%
Holandia -- muzułmanów 5.5%
Trynidad & Tobago -- muzułmanów 5.8%

Powyżej 10% rząd państwa zmuszany jest do uznania ich prawa do sądów Sharii czyli wg. prawa islamskiego. Docelowo Islam dąży do tego, aby cały świat był sadzony wg. prawa Sharii. Wyraźny wzrost bezprawia, pojawiają się muzułmańskie getta, gdzie nawet uzbrojone patrole policji boją się zapuszczać. Rząd zaczyna tracić kontrolę nad sytuacja. Jakikolwiek pretekst może doprowadzić do rozruchów, palenia samochodów i napaści na nie-muzułmanów.

Gujana -- muzułmanów 10%
Indie -- muzułmanów 13.4%
Izrael -- muzułmanów 16%
Kenia -- muzułmanów 10%
Rosja -- muzułmanów 10-15%

Powyżej 20% zaczynają się demonstracje siły, podpalenia szkół, szpitali, samochodów, synagog i kościołów. Większość osadzonych w więzieniach to muzułmanie. Dotychczas sporadyczne grupy para-militarne dżihadystów zaczynają działać w świetle dnia, często wypierając na terenach zamieszkania muzułmanów lokalne siły porządkowe.

Etiopia -- muzułmanów 32.8%

Powyżej 40% można się spodziewać regularnych masakr i ataków terrorystycznych. Organizacje para-militarne rządzą niektórymi terenami wg. własnego widzimisię. Trwają także uprowadzenia niewiernych kobiet, gwałty oraz utajone jeszcze niewolnictwo.

Bośnia -- muzułmanów 40%
Czad -- muzułmanów 53.1%
Liban -- muzułmanów 59.7%

Powyżej 60% następują niczym nie ograniczane prześladowania niewiernych, sporadyczne masowe mordy, wprowadza się prawo Sharii w skali całego kraju. Niewierni są zmuszani do płacenia podatku "za ochronę" tzw. Jizja, często rekwirowany jest ich majątek. Masowy exodus nie-muzułmanów z kraju.

Albania -- muzułmanów 70%
Malezja -- muzułmanów 60.4%
Katar -- muzułmanów 77.5%
Sudan -- muzułmanów 70%

Powyżej 80% pojawiają się czystki i mordy kierowane z poziomu państwowego.

Bangladesz -- muzułmanów 83%
Egipt -- muzułmanów 90%
Gaza -- muzułmanów 98.7%
Indonezja -- muzułmanów 86.1%
Iran -- muzułmanów 98%
Irak -- muzułmanów 97%
Jordania -- muzułmanów 92%
Maroko -- muzułmanów 98.7%
Pakistan -- muzułmanów 97%
Syria -- muzułmanów 90%
Tadżykistan -- muzułmanów 90%
Turcja -- muzułmanów 99.8%
Zjednoczone Emiraty Arabskie -- muzułmanów 96%

W pobliżu 100% następuje tzw. muzułmański Pokój (stad Islam jest znany jako "Religia Pokoju") czyli "Dar-es-Salaam", co znaczy "Islamski Dom Pokoju". Wg. wojennej doktryny islamu powinien być wtedy pokój, gdyż wszyscy są już muzułmanami i nie ma powodów do walki.

Afganistan -- muzułmanów 100%
Arabia Saudyjska -- muzułmanów 100%
Somalia -- muzułmanów 100%
Jemen -- muzułmanów 99.9%"

Oczywiście tak się nie dzieje. Aby spełnić swoją rządzę krwi, muzułmanie zaczynają mordować siebie na wzajem z różnych powodów.

"Zanim miałem 9 lat, nauczyłem się podstawowego kanonu życia Araba. Ja przeciwko mojemu bratu; ja i mój brat przeciwko naszemu ojcu; moje rodzina przeciwko naszym kuzynom i klanowi; klan przeciwko plemieniu; plemię przeciwko światu, i wszyscy spośród nas przeciwko niewiernym. Leon Uris, The Haj"

Dobrze jest pamiętać, że w wielu, wielu krajach, takich jak Francja, populacja muzułmańska skoncentrowana jest w gettach, określonych przez ich pochodzenie etniczne. Muzułmanie nie integrują się ze społeczeństwem w ogólności. Tym samym, uzyskują miejscami znacznie większe wpływy niż ich krajowy odsetek mógłby wskazywać.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
4 1 ~JJ

Jezeli ktos naraza swij kapital na straty (bank ryzykuje dajac pozyczke), to uczciwe jest, ze pobiera za to wynagrodzenie (procent/marza). W Islamie brak jest prawdziwych bankow - i brak jest prawdziwego rozwoju ekonomicznego. Swiat islamski to trzeci swiat, nieliczac hegemonii, ktore wzbogacily sie na ropie.

! Odpowiedz
3 7 ~endi

I tu się mylisz JJ - świat Islamu inwestuje w rodzinę , dzieci więc jest na wygranej pozycji , kiedyś Islam będzie panował nad całym światem . Koszt wychowania jednego dziecka to 0,5 mln zł ...

! Odpowiedz
2 3 ~JJ odpowiada ~endi

A na czym polega to inwestowanie w rodzine - na robieniu dzieci na potege? I dlaczego Islam mialby zapanowac na swiatem - mialby niby zalac swiat swoimi wyznawcami?

Robienie dzieci to jedno, a dawanie im wyksztalcenia i szans na kariere i wplywy, to drugie. Jakos nie slychac, aby kraje islamskie uczestniczyly w budowaniu swiatowego dorobku ani w dziedzinie technologii, ani w dziedzinie kultury i sztuki. Caly ten islamski porzadek opiera sie jedynie na zamordyzmie finansowanym przez dochody z ropy.

W krajach zachodnich Islam nie moze sie zasymilowac, a wyznawcy Islamu sa spychani i sami spychaja sie na margines spoleczny, wiec szumne zapowiedzi o przejmowaiu wladzy mozna miedzy bajki wlozyc.

Nadchodzi kres socjalu w Europie i Stanach, ropa w najblizszych dziesiecioleciach tez zacznie sie wyczerpywac - zobaczymy wtedy gdzie znajdzie Islam ze swoimi zasadami ograniczania przeplywow i dostepnosci kapitalu, rownosci kobiet, etc.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~nihil odpowiada ~JJ

Za to Europa zainwestowała... Wybacz, łatwiej to widać z perspektywy 2016

! Odpowiedz
0 2 ~Bb

Taki sam przekret jak w NY tylko ukryty 20% ktory kradna to takie samo 20 jak u innych zlodzieja tylko jie wiecej bo taki citi bierze nawet 50% na karcie kred

! Odpowiedz
0 3 ~Jan

Tylko w artykule nie padają np. nazwy mudaraba czy musharaka. Rzecz dla nas egzotyczna ale interesująca, winien jeden taki bank pojawić się w Polsce, czemu nie.

! Odpowiedz
1 3 ~DanielDanielewicz

Działanie banków islamskich w morzu środowiska przestępczego lichwiarskich bąnków zachodnich jest jak działanie gospodarstw ekologicznych w środowisku GMO i Monsanto. Jest jak mieszkanie w jednym pokoju z panem Frankensztajnem. Wynik takich praktyk jest dla rozsądnego człowieka oczywisty. Dla środowiska POstępowców humanitarne jest dać panu Frankensztajnowi szansę. A co na temat lichwy mówi KK i jak to jest przestrzegane przez podobno w przeważającej większości katolicki naród polski?.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 2 ~MacGawer

Do laurki na temat banków islamskich warto dodać taki oto kwiatek:

http://dyplomacjafm.blox.pl/2008/12/Upadajace-panstwa-islamskie.html

Gdybym miał bank w którym zakazana jest lichwa, to w/w otoczenie traktowałbym jak raj. Przy 25% inflacji prawny zakaz oprocentowania lokat jest i tak jest równoznaczny z 25% roczną marżą! Nie, wielkie dzięki. Nie tęsknię za takim stylem prowadzenia biznesu. Wolę naszą swojską lichwę równo nakladaną na wiernych i niewiernych. Każdy czarno na białym dostaje info w co wdeptuje, a że wielu osobom nie chciało się nosić teczki... to teraz zrobią go na szaro bankierzy. A banki działające na zasadach islamskich skończą się równie szybko jak ich ropa. Nie bez powodu najwięcej rozruchów wybucha obecnie w krajach islamskich. Prawa ekonomii są bezwzględne, to raz. A po drugie NIKT NIE KAZAŁ POŻYCZAĆ! Posłuchalibyście politycy i politykierzy JKM gdy UPR był w sejmie, a banksterzy i agencje ratingowe mogliby nam Polakom co najwyżej zatańczyć!

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne