NIK ma już pewną orientację, jak państwo było przygotowane do epidemii. Delikatnie mówiąc, trudno powiedzieć, że wszystko grało. Widać nieprawidłowości na przykład w przygotowaniu szpitali – powiedział prezes NIK Marian Banaś w wywiadzie opublikowanym w poniedziałek w "DGP".


Banaś pytany czy NIK sprawdzi, w jaki sposób państwo przygotowało się do epidemii, a zwłaszcza do jesiennej fal, odparł, że "cząstkowe kontrole już trwają".
"Zrobimy także kompleksową, ale musimy z tym poczekać, bo większość instytucji jest zajęta walką z epidemią. W ramach już prowadzonych czynności na przykład delegatura katowicka przygląda się podmiotom ochrony zdrowia. Pewną orientację, jak państwo było przygotowane, już mamy" - tłumaczył.
"Delikatnie mówiąc, trudno powiedzieć, że wszystko grało. Widać nieprawidłowości w przygotowaniu szpitali. Z jednej strony mamy te, które mają się zajmować chorymi na COVID, a jednocześnie nie mają potrzebnego sprzętu, na przykład maseczek, respiratorów, etc" - powiedział.
Banaś pytany był również czy NIK kontroluje zakupy, o jakich było głośno, czyli maseczek i respiratorów przez resort zdrowia, Agencję Rezerw Materiałowych czy inne podmioty? "Mamy w planach kontrolę całości procesu, łącznie z zakupami. To będzie pewnie przyszły rok" - poinformował.
Prezes NIK mówił także o kontroli tzw. wyrobów kopertowych. "Wnioski z tej kontroli powinniśmy upublicznić do końca roku. Chcemy prześledzić cały łańcuch decyzyjny: od poleceń premiera do ich wdrażania po podstawy prawne tych działa" - podał. (PAP)
oloz/ godl/

























































