REKLAMA
WAŻNE

Piwo w Polsce odchodzi do lamusa? Nawet „zerówki” nie są w stanie zatrzymać spadków

2026-02-16 07:15
publikacja
2026-02-16 07:15

Rok 2025 był kolejnym trudnym okresem dla rynku piwa w Polsce. Sprzedaż spadła zarówno ilościowo, jak i wartościowo. Jedynym rosnącym segmentem pozostają piwa bezalkoholowe, choć i tu dynamika wzrostu była wyraźnie niższa niż w poprzednich latach. Przedstawiciele browarów zwracają uwagę, że projektowane zmiany w przepisach mogą zahamować dalszy rozwój segmentu bezalkoholowego.

Piwo w Polsce odchodzi do lamusa? Nawet „zerówki” nie są w stanie zatrzymać spadków
Piwo w Polsce odchodzi do lamusa? Nawet „zerówki” nie są w stanie zatrzymać spadków
fot. Daniel Dmitriew / / FORUM

- Wyniki całej branży piwnej za 2025 rok musimy jednoznacznie ocenić jako bardzo negatywne. Jest to kolejny rok dość intensywnych spadków: o 5,5 proc. pod względem wolumenu i o ponad 4 proc. pod względem wartości, mimo że ceny piwa wzrosły - podkreśla w rozmowie z agencją Newseria Mieszko Musiał, prezes zarządu Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego - Browary Polskie.

Z danych NielsenIQ wynika, że nawet wzrost cen detalicznych nie pozwolił utrzymać wartości rynku, która zmniejszyła się do 22,5 mld zł. Kategoria piwa obniżyła tempo wzrostu całego rynku produktów szybkozbywalnych (FMCG). Wartość koszyka spożywczego wzrosła o 4,5 proc., ale po wyłączeniu kurczącej się kategorii piwa dynamika wyniosłaby 5,6 proc.

- Jest kilka przyczyn spadków, które się kumulują. Mieliśmy do czynienia z bardzo zimnym latem, a wiadomo, że pogoda kształtuje okazjonalną konsumpcję. Bardzo mocno też wpływa na konsumpcję piw bezalkoholowych, które rządzą się tymi samymi trendami, co inne napoje - tłumaczy Mieszko Musiał. - Druga kwestia to znikanie sklepów tradycyjnych, dla których piwo jest bardzo ważną kategorią.

Rosną ceny, więc siłą rzeczy popyt spada

Rynek piwa jest silnie powiązany z handlem małoformatowym, który od kilku lat znajduje się pod presją strukturalną. Malejąca liczba małych sklepów przekłada się bezpośrednio na wyniki kategorii, ponieważ to właśnie ten kanał sprzedaży tradycyjnie generował znaczącą część obrotów piwnych - ok. 40 proc.

- Mamy czynnik rynkowy, który polega na tym, że rosną ceny, bo jest presja kosztowa na producentów, więc siłą rzeczy popyt spada - tłumaczy Marcin Cyganiak, dyrektor komercyjny NielsenIQ.

Producenci funkcjonują w warunkach rosnących kosztów surowców, energii, logistyki oraz obciążeń fiskalnych - od 2019 roku akcyza na piwo wzrosła łącznie o blisko 47 proc. Wszystko to przekłada się na ceny końcowe produktów. Badanie ogólnopolskiego panelu badawczego Ariadna pokazuje, że większość Polaków postrzega ceny piwa jako wysokie, a dwie trzecie konsumentów wyraźnie zauważyło ich wzrost w ostatnim roku.

Styczeń 2026 przyniósł kolejną porcję złych danych

Jak podkreśla prezes Browarów Polskich, styczeń tego roku przyniósł kolejną porcję złych danych. Wolumen sprzedaży zmniejszył się o 4 proc. r/r. W takich warunkach producenci nie spodziewają się szybkiego odwrócenia trendu w 2026 roku, choć oczekują mniejszej skali spadków niż w minionym roku.

W 2025 roku najbardziej stracił segment lagerów alkoholowych, który pozostaje największą częścią kategorii piwa. Segmentem, który z kolei rósł dynamicznie, były lagery bezalkoholowe. Wynika to ze zmiany stylu życia i preferencji konsumentów. Coraz popularniejszy, zwłaszcza wśród młodych dorosłych, staje się trend NoLo (no alcohol low alcohol).

- Konsumenci chcą coraz zdrowszych wyborów. Rezygnują z produktów, które postrzegają jako mniej zdrowe, na przykład z alkoholu i z różnych innych używek - mówi Marcin Cyganiak. - Natomiast piwa alkoholowe mogą być zastępowane przez piwa bezalkoholowe. To niesie szansę dla branży piwowarskiej. W Polsce segmentem w kategorii piwa, który rośnie, jest właśnie piwo zero.

- Już co 14. piwo w Polsce jest piwem bez procentów. Oceniamy ten trend bardzo pozytywnie - podkreśla Bartłomiej Morzycki, dyrektor generalny ZPPP Browary Polskie. - Z jednej strony jest to jakaś forma ratunku. W sytuacji gdy branża się kurczy, ten rozwijający się segment pozwala na zachowanie miejsc pracy, utrzymanie łańcucha wartości i ma pozytywny wpływ, jeśli chodzi o wyniki ekonomiczne branży piwowarskiej. Z drugiej strony pokazuje, jak istotny jest trend odchodzenia od alkoholu i jak wiele grup społecznych redukuje jego spożycie i szuka alternatyw bezprocentowych.

W 2025 roku Polacy kupili ok. 2 mln hl piw bezalkoholowych, a wartość segmentu sięgnęła 1,82 mld zł. Tym samym udział w wartości całej kategorii wzrósł do 8,1 proc.

- W segmencie piw bezalkoholowych w roku 2025 odnotowaliśmy 3-proc. wzrost sprzedaży. To w porównaniu do 6-proc. spadku piw alkoholowych jest informacją pozytywną. Jeżeli natomiast porównamy ten wynik do dynamiki z 2024 roku, która wynosiła 17 proc., to widzimy, że ona zwalnia. Osiągnęliśmy ok. 1,8 mld zł obrotu w piwach bezalkoholowych, a jako branża szacowaliśmy, że może to być ok. 2 mld, więc wynik ukształtował się poniżej oczekiwań. Zakładam, że ten rok może przynieść poprawę dynamiki - wskazuje Mieszko Musiał.

- Z niepokojem jednak zauważamy, że w przestrzeni publicznej pojawiła się bardzo niepokojąca narracja, jakoby piwa bezalkoholowe były furtką do świata alkoholu. To absurdalne twierdzenie. Wiele badań oraz praktyki rynkowe z Polski i innych krajów europejskich pokazują, że jest odwrotnie - piwa bezalkoholowe nie są zachętą do picia, ale furtką do wyjścia z alkoholu - podkreśla Bartłomiej Morzycki. - Ta narracja przeciwko piwom bezalkoholowym zaczyna się pojawiać w propozycjach aktów prawnych.

Mowa o propozycji zmian w ustawie o wychowaniu w trzeźwości, nad którymi pracuje Sejm. Jeden z proponowanych projektów poselskich zakłada m.in. całkowity zakaz reklamy piwa, w tym piwa bezalkoholowego, a także zakaz sprzedaży produktów, których opakowania lub nazwy przypominają alkohol - czyli de facto również piw bezalkoholowych. Te zapisy mogą wpłynąć na segment „zerówek”.

- Napoje bezalkoholowe, które są alternatywą dla alkoholu, przyczyniają się do redukcji szkód zdrowotnych i zmniejszania spożycia alkoholu. Powinny być więc wspierane, a nie eliminowane. Natomiast z nie wiadomo jakich powodów widzimy próbę potraktowania ich na równi z alkoholem i wyeliminowania ich z rynku. Uważamy, że to jest bardzo duże ryzyko dla rozwoju trendu bezalkoholowego i może tę bezalkoholową rewolucję zahamować albo wręcz odwrócić - podkreśla dyrektor generalny ZPPP Browary Polskie.

Źródło:
Tematy
Szukasz szybkiej i bezpiecznej pożyczki?
Szukasz szybkiej i bezpiecznej pożyczki?

Komentarze (17)

dodaj komentarz
1as
Piwo bezalkoholowe - co za aberracja.
To jest po prostu inny napój, coś jak oranżada, tak mniej więcej smakują te wynalazki.
Po co to nazywać piwem, jeśli nawet piwo jest już tylko substytutem dawnego piwa?
bha
Piwo to tu za duże jest słowo!.Raczej Alla Piwo, a i coraz więcej ludzi ma poważniejsze codzienne wydatki do tego bez używek można żyć i to oszczędniej, spokojniej i przedewszystkim dużo zdrowej dla swojego Organizmu!!!.
flexio
Usiłujące udawać piwo mikstury zaprawiane syropem glukozowo - fruktozowym, zamiast naturalnego nasycania sztucznie saturowane CO2, zamiast chmielu do brzeczki wlewany importowany gotowy ekstrakr chmielowy z puszek. Piwa alkoholowe 7%+ wzmacniane chyba surówką destylowaną w PGR-owskich gorzelniach, a efektem wypicia 2,5 - 3,0 l. tych Usiłujące udawać piwo mikstury zaprawiane syropem glukozowo - fruktozowym, zamiast naturalnego nasycania sztucznie saturowane CO2, zamiast chmielu do brzeczki wlewany importowany gotowy ekstrakr chmielowy z puszek. Piwa alkoholowe 7%+ wzmacniane chyba surówką destylowaną w PGR-owskich gorzelniach, a efektem wypicia 2,5 - 3,0 l. tych wynalazków jest nazajutrz pękająca głowa i kac - morderca. Nie ma się co dziwić, że zamiast lać w siebie te chemiczne koktajle za cenę nieadekwatną do jakości, część konsumentów wybiera małpkę czy 100 ml (zawartość "cukru w cukrze" już zwykle 90 ml) polskiej czystej wódki. Przynajmniej teoretycznie wiadomo z czego zrobionej. Tacy jaj ja jeszcze pamiętają intensywny zapach chmielu z piwa porozlewanego przy laniu do kufli przez barmanów, na kontuary z nierdzewnej blachy w popularnych 40 - 50 lat temu "mordowniach. To co dziś oferują "kompanie" można by sprzedawać z saturatorów, dolewając "grużliczankę" do szklanki z odpowiednim "syropem piwnym". Za to co panowie piwowarzy dziś oferują piwoszom, w średniowieczu udzielający "koncesji." książe posłałby ich pod katowski topór!
samsza
Jak Muniek puścił w piosence tekst "nie ma piwa w mieście" wiedziałem, że to geniusz.
A tu się okazuje, że to prawda, jest wyrób piwopodobny, a nie ma piwa.
marianelektryk
Większość polskich piw smakuje tak samo. Kiedyś smak Żywca różnił się od smaku np. Okocimia czy Leżajska. Teraz to jedno i to samo. Dodatkowo te duże ilości procentów, które w piwie nie powinny być większe niż 4,5-5%. Najlepszy wybór to piwa Czeskie.
to_i_owo
Ja osobiście nie lubię mocnych piw, ale jest sporo bardzo renomowanych piw co mają 8-9 a nawet więcej % np belgijskie albo niemieckie
EKU 28 ma 11% a są nawet mocniejsze
szogun1987
W każdej żabce jest już dostępny browar Fortuna (marki Fortuna, Miłosław i Komes), tam każde piwo smakuje inaczej i żadne nie smakuje jak masowy Lager.
Nawet Żywiec i Kompania Piwowarska starają się urozmaicić gamę.

Co do procentów to piwa marki Komes mają 7.5, 9.0 , 11.0, a specjalne edycje sprzedawane w okolicy świat
W każdej żabce jest już dostępny browar Fortuna (marki Fortuna, Miłosław i Komes), tam każde piwo smakuje inaczej i żadne nie smakuje jak masowy Lager.
Nawet Żywiec i Kompania Piwowarska starają się urozmaicić gamę.

Co do procentów to piwa marki Komes mają 7.5, 9.0 , 11.0, a specjalne edycje sprzedawane w okolicy świat Bożego Narodzenia, potrafią mieć i 18%.
Są to dalej piwa ponieważ są one mrożone i jest z nich odławiany lód. Swoje kosztują, regularne od 6 do 15 zł za politrowa butelkę, edycje specjalne nawet kilkadziesiąt za 0.3.
to_i_owo
"W segmencie piw bezalkoholowych ..."

Nie rozumiem kto to pije i w jakim celu?
Ani to smaczne ani, ani zdrowe i upić się tym nie można...
erek
Mam tę przyjemność, że mieszkam przy granicy z DE i CZ.

Nie jestem w stanie zrozumieć tego, że piwo w Polsce kosztuje o 80-100% więcej niż w wymienionych krajach.

Koszt pracy? Surowce? Energia? Marża? Dystrybucja? Promocja?

Co sprawia, że ten produkt (oraz wiele innych...) są u nas takie drogie?

Czy ktoś
Mam tę przyjemność, że mieszkam przy granicy z DE i CZ.

Nie jestem w stanie zrozumieć tego, że piwo w Polsce kosztuje o 80-100% więcej niż w wymienionych krajach.

Koszt pracy? Surowce? Energia? Marża? Dystrybucja? Promocja?

Co sprawia, że ten produkt (oraz wiele innych...) są u nas takie drogie?

Czy ktoś jest w stanie to wytłumaczyć?
szprotkafinansjery
Jesteśmy dwudziestą gospodarką świata, a Czechy? ;)

Powiązane: Alkohol

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki