REKLAMA
ZAGŁOSUJ

Bagiński: "Wiedźmin" musiał być serialem

2017-06-07 11:38
publikacja
2017-06-07 11:38

Tomasz Bagiński na łamach "Newsweeka" przekonuje, że "Wiedźmin" musiał być serialem, a nie filmem. Na sukces nowego projektu liczą akcjonariusze notowanej na NewConnect spółki Platige Image.

fot. / / Wikimedia Commons

17 maja informowaliśmy, że najprawdopodobniej historia Geralta z Rivii zostanie przeniesiona na ekrany, projektem zainteresował się bowiem sam Netflix. Wczoraj w rozmowie z "Newsweekiem" Bagiński, jedna z najważniejszych postaci w całym projekcie, odniósł się m.in. do tego, dlaczego wybrano drogę serialu, a nie filmu. - Historia nam się rozrosła - stwierdził. Zauważył także, że obecnie filmy gatunkowe sprowadzają się raczej do postaci cyrkowego widowiska, serial pomoże zaś wyciągnąć głębię świata Sapkowskiego.

- Trudno myśleć o „Wiedźminie” jako o kolorowej, bezmyślnej naparzance. Uznaliśmy więc, że tak głęboka literatura, jak proza Andrzeja Sapkowskiego, wiatru w żagle nabierze przede wszystkim w telewizyjnej, wieloodcinkowej narracji. Gdzie nie będzie ograniczona nawet długością sezonu, bo przecież i liczba sezonów może być dowolna, podległa temu, co dyktuje nam opowieść - przekonywał.

Warto dodać, że na stronach Netfliksa istnieje już zakładka poświęcona projektowi. Oprócz tytułu - "The Witcher" (z ang. "Wiedźmin") - znajduje się tam także telegraficzny zarys fabuły. - Niekonwencjonalna rodzina łączy siły, aby walczyć o prawdę w niebezpiecznym świecie. W oparciu o popularną na całym świecie sagę fantasy - czytamy na stronie serialowego giganta.

Opis ten sugerowałby, że to właśnie na twórczości Sapkowskiego, a nie CD Projektu, skupią się twórcy serialu. Potwierdził to Bagiński. - Będziemy starali opierać się głównie na literaturze Andrzeja Sapkowskiego, bo to proza wielowarstwowa. Na samym wierzchu rzeczywiście mamy tam historyjkę fantasy pełną potworów i akcji. Kiedy jednak wczytać się głębiej, docieramy do kolejnych warstw, aż do poziomu archetypów, filozofii niemalże - oznajmił. 

Bagiński odniósł się jednak do twórczości studia. - Chłopaki z CD Projektu wykonali kapitalną robotę przy tej adaptacji, nikt im tego nie odbierze. To świetna gra i słusznie odniosła sukces. Im więcej takich firm i ludzi, którzy tak profesjonalnie i rzetelnie podchodzą do swojej pracy, tym szybciej Polska będzie się rozwijać. Gry też zupełnie nie zaszkodziły rozpoznawalności postaci i literatury Andrzeja Sapkowskiego, choć jest prawda w tym, że polityka niektórych wydawców zaszkodziła reputacji samego pisarza - stwierdził.

fot. / / Bankier.pl

Sukces "Wiedźmina" autorstwa CD Projektu przełożył się także na giełdowy sukces spółki, która z niszowego emitenta stała się podmiotem pukającym do drzwi indeksu WIG20. Na podobny sukces serialu liczą akcjonariusze Platige Image. To właśnie ta spółka, której udziałowcem jest też Bagiński, posiada prawa do serialowego "Wiedźmina" i będzie współpracowała z Netliksem przy jego tworzeniu. Po informacji o podpisaniu przez strony wstępnej umowy, kurs akcji Platige wystrzelił z 40 zł na 55 zł. Dziś za ten sam papier trzeba zapłacić już 70 zł. 

Adam Torchała

Źródło:
Tematy
Najlepsze konta dla płacących kartą lub telefonem - styczeń 2022 r.

Najlepsze konta dla płacących kartą lub telefonem - styczeń 2022 r.

Komentarze (5)

dodaj komentarz
~Antoine
Jeśli produkt będzie dobrej jakości to niech płaco jak najwięcej :)
~sh odpowiada ~Antoine
no właśnie, czy rozmycie w serial nie poniesie za sobą skutków jakim będą słabsze efekty specjalne
~qweee odpowiada ~sh
jak Netflikx może oszczędzać na efektach specjalnych bo to serial ?
wyląduj...widać ze nie oglądałeś żadnego serialu z Netflixa
~arek odpowiada ~sh
Produkcje Netflixa maja dobre budzety, wiec nie martwil bym sie o to. Patrz Marco Polo.

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki