Badania genetyczne w underwritingu

Związek genetyki i ubezpieczeń można rozpatrywać na dwóch płaszczyznach. Po pierwsze, możliwe jest wykorzystanie wyników badań genetycznych w procesie oceny ryzyka w ubezpieczeniach, głownie ubezpieczeniach na życie. Po drugie, istotne jest, z punktu widzenia ubezpieczyciela, jak ubezpieczyć taki rodzaj działalności. W szczególności dotyczy to inżynierii genetycznej, która wykorzystując znajomość genetyki, tworzy nowe organizmy o zupełnie nowych cechach. Nie wiadomo jednak jakie korzyści i jakie straty może przynieść nam taka działalność. Tym dwu zagadnieniom warto zatem poświęcić nieco więcej miejsca.

Niezaprzeczalnie rozwój genetyki i badań genetycznych może przyczynić się do poznania funkcjonowania i budowy organizmu człowieka oraz poprawy ludzkiego zdrowia. Od dosyć dawna mówi się o wykorzystaniu testów genetycznych w underwritingu w ubezpieczeniach. Problem dotyczy nie tylko ubezpieczeń na życie, ubezpieczeń zdrowotnych, emerytalnych ale również ubezpieczeń na wypadek inwalidztwa a nawet ubezpieczeń komunikacyjnych oraz majątkowych. Jednakże zagadnienie to budzi wiele kontrowersji, a zdania są wyraźnie podzielone. Inny punkt widzenia prezentują ubezpieczyciele, którzy opowiadają się za wykorzystaniem testów do oceny ryzyka ubezpieczeniowego, a inny ubezpieczeni, którzy z reguły są przeciwni stosowaniu testów.

Podstawy genetyki

Genetyka jest nauką o dziedziczności i zmienności organizmów, które są oparte na podstawowych jednostkach dziedziczności - genach. Gen, w najprostszym ujęciu, jest wyróżnionym funkcjonalnie fragmentem łańcucha DNA. Geny spełniają 3 podstawowe funkcje:
  1. kontrolują produkcję wszystkich substancji biorących udział we wszystkich procesach biochemicznych w organizmie człowieka,
  2. tworzą kopię samych siebie w procesie podziału komórek, dzięki któremu organizm rozwija się, a szkody podlegają naprawie,
  3. przesyłają dokładną kopię połowy ich liczby do komórek rozrodczych, które łączą się z połową genów drugiego rodzica tworząc nowy organizm.


Każdy posiada dwie kopie wszystkich genów, każda jest odziedziczona po każdym rodzicu. Możemy jednak odziedziczyć mutację genu, która produkuje substancje toksyczne, co może prowadzić do choroby lub nawet śmierci. Znaczny rozwój genetyki nastąpił od lat 90-tych XX wieku. Zrozumienie ludzkiego genomu niewątpliwie przyniesie korzyści, ponieważ wpłynie za poprawę leczenia wielu chorób, co przyczyni się do wydłużenia długości życia ludzi. Jednakże będzie to miało wpływ na sektor usług finansowych, w tym ubezpieczeń.

Proces underwritingu

Składka w ubezpieczeniach musi pokryć:
  1. ryzyko jakie przejmuje ubezpieczyciel, które odzwierciedla wysokość świadczeń lub odszkodowania w przypadku pojawienia się zdarzenia objętego ochroną ubezpieczeniową,
  2. wydatki administracyjne i związane ze sprzedażą danego kontraktu ubezpieczeniowego,
  3. zysk ubezpieczyciela.


Najwięcej kłopotów sprawia oszacowanie ryzyka przyjmowanego do ubezpieczenia. W ubezpieczeniach majątkowych łatwo jest ustalić wysokość ryzyka, które przejmuje na siebie ubezpieczyciel decydując się na zawarcie ubezpieczenia. Jeśli ubezpieczamy np. samochód to łatwo jest ustalić jego wartość. Od wartości przedmiotu podlegającego ubezpieczeniu zależy wysokość składki - im wyższa tym wyższa składka.

Problemem jest oszacowanie ryzyka w ubezpieczeniach życiowych. Ciężko jest bowiem ustalić wartość czyjegoś życia lub zdrowia. Do oszacowania ryzyka jakie przejmuje ubezpieczyciel służy underwriting. Jest to proces uzyskiwania informacji o zdrowiu, stylu życia osoby chcącej się ubezpieczyć oraz oceny tych informacji. Aby właściwie ocenić ryzyko i wyliczyć składkę potrzeba całkiem szczegółowej oceny ryzyka.

Informacje zgromadzone w procesie underwritingu pozwalają na zakwalifikowanie danej osoby do jednej z trzech grup:
  1. grupa osób o „przeciętnym” zdrowiu uznawanym za normalny stan zdrowia,
  2. grupa osób o lepszej kondycji zdrowotnej - tym osobom ubezpieczyciel może zaoferować bardziej preferencyjne warunki ubezpieczenia (choć nie jest to praktykowane),
  3. grupa osób o gorszym niż normalny stanie zdrowia - tym osobom ubezpieczyciel może albo zaproponować wyższe składki lub też odmawia w ogóle zawarcia ubezpieczenia.


W zależności od potrzeb ubezpieczyciele mogą tworzyć podgrupy w ramach tych trzech podstawowych grup, dla których mogą być opracowywane różne warunki ubezpieczenia.

W Wielkiej Brytanii około 95% osób jest zaliczonych do grupy standardowej, 4% jest ubezpieczana przy podwyższonej składce, a tylko u 1% następuje odmowa zawarcia ubezpieczenia.

Przydzielenie osoby do danej grupy ryzyka można potraktować jako pewną formę dyskryminacji, ale jest ona z reguły akceptowana przez ubezpieczonych.

Wykorzystanie testów genetycznych

Testy genetyczne mogłyby pozwolić na lepszą ocenę ryzyka. Testy te mogą przewidzieć u kogo mogą rozwinąć się pewne choroby i wobec tego kto będzie potrzebował większych wydatków na leczenie w przyszłości. Z punktu widzenia ubezpieczycieli istotne są odpowiedzi na następujące pytania:
  1. jakie geny są powiązane z jaką chorobą? Niektóre geny są związane nie tylko z jedną chorobą (BRCA1 może powodować zarówno raka piersi jak i raka jajnika). Niektóre choroby mogą być powodowane przez mutację w więcej niż jednym genie (choroba Alzheimera jest powodowana przez gen PS1, PS2, APP). Mogą istnieć tysiące mutacji jednego genu (BRCA1 ma ponad 1000 znanych mutacji, a PS1 ponad 70), które mogą dać ten sam efekt, ale nie muszą. Ponadto, nie tylko geny odgrywają rolę w chorobach - znaczenie ma środowisko naturalne czy styl życia.
  2. jaka jest penetracja mutacji? Penetracja oznacza prawdopodobieństwo, ze nosiciel mutacji zachoruje na daną chorobę przed osiągnięciem wieku x lat. Tylko w niektórych chorobach penetracja mutacji może wynosić 100%. Na przykład bardzo często występujący gen raka piersi (BRCA1) ma penetrację 40-80%. Czyli nie każdy „posiadacz” mutacji musi zachorować.
  3. Jak powszechna jest mutacja? Koszt choroby wynika z kombinacji częstości mutacji w populacji, jej penetracji i oczywiście samej choroby.


Testy genetyczne mają jednak podstawową wadę - są dość kosztowne- ze względu na to, że żeby wykryć wszystkie mutacje konieczne jest badanie całej sekwencji genu, co jest bardzo kosztowne. Aby zminimalizować te koszty testom genetycznym mogłyby być poddane osoby, u których historia chorób w rodzinie wskazuje na możliwość odziedziczenia choroby po przodkach.

Ubezpieczyciele chcą aby możliwe było stosowanie testów genetycznych jako zabezpieczenie się przed zjawiskiem negatywnej selekcji. Negatywna selekcja oznacza tendencję osób, które mając informacje o swoim złym stanie zdrowia (czyli stanowiących wyższe ryzyko), a których nie posiada ubezpieczyciel, będą zmotywowane do zakupu ubezpieczenia. Może to przyjąć dwie formy:
  • zwiększone zainteresowanie kupnem ubezpieczenia,
  • tendencja do ubezpieczenia się na wyższe kwoty.


Jeśli dojdzie do zjawiska negatywnej selekcji wówczas ubezpieczyciele poprzez wypłatę większej ilości świadczeń ponoszą straty, a to powoduje wzrost wysokości składek. Wobec tego jeśli ktoś ma wykonane badania genetyczne, a ubezpieczyciel nie ma dostępu do ich wyników, wówczas taka osoba może chętniej przystąpić do ubezpieczenia.

Dodatkowo wykorzystywanie testów genetycznych przez ubezpieczycieli może sprzyjać polepszeniu ich sytuacji finansowej i konkurencyjności poprzez przyjmowanie ryzyk o mniejszej szkodowości.

Opinia publiczna uważa, że ubezpieczyciele nie powinni wykorzystywać rezultatów testów genetycznych w procesie underwritingu, gdyż może to doprowadzić do powstania grupy osób, których żadne towarzystwo ubezpieczeniowe nie będzie chciało ubezpieczyć. Jest to uznawane jako niesprawiedliwe karanie kogoś za posiadanie takich a nie innych genów, których nie sposób przecież zmienić, ponieważ informacja genetyczna podlega dziedziczeniu. Inaczej ma się sprawa z np. paleniem papierosów. Palenie papierosów to wybór świadomy, zatem stosowanie wyższej składki w stosunku do osób palących byłoby uzasadnione. Wykres 1 ujawnia wyniki badań prowadzonych przez Swiss Re w zakresie stosunku ubezpieczonych do ujawniania wyników testów genetycznych ubezpieczycielom. Z reguły ubezpieczeni sprzeciwiali się ujawnieniu tych danych, jedynie w grupie osób z historią chorób w rodzinie wskazującą na możliwość odziedziczenia choroby więcej osób opowiedziało się za ujawnieniem takich danych.

Wykres 1. Czy myślisz, że należy ujawnić wyniki testów genetycznych przystępując do ubezpieczenia na życie lub ubezpieczenia zdrowotnego?


Źródło: Alan Tyler, Industry Research, GAIC - HGc Joint Meeting 2004, s.13

Należy również zaznaczyć, że nie każda osoba chce wiedzieć o ewentualnej chorobie genetycznej, która może być leczona jedynie objawowo. Prowadzone są co prawda badania polegające na podawaniu „zdrowych” genów, ale takie metody są ciągle w stadium badań. Tym można tłumaczyć negatywny stosunek ludzi do testów genetycznych.

Pewnym rozwiązaniem problemu może być fakt, żeby ubezpieczyciele ustalali limit sumy ubezpieczeniowej, do której nie trzeba poddawać się testom genetycznym. W Wielkiej Brytanii na mocy porozumienia Stowarzyszenia Ubezpieczycieli Brytyjskich (Association of British Insurers) i rządu brytyjskiego ustalono, że testy genetyczne można zastosować w procesie underwritingu przy sumie ubezpieczeniowej powyżej 500.000 dla ubezpieczeń na życie i powyżej 300.000 dla pozostałych produktów ubezpieczeniowych. Możliwe jest jednak zastosowanie jedynie testów zaakceptowanych przez Komitet Genetyki i Ubezpieczeń (Genetics and Insurance Committee). Na razie został zatwierdzony jedynie jeden test wykrywający chorobę Huntingtona. Mutacja genu wywołująca tą chorobę, należącą do chorób neurologicznych, ma prawie 100% penetrację.

W Polsce jak na razie problem stosowania testów genetycznych w underwritingu został zablokowany. Artykuł 21 ustawy z 22 maja 2003 r. o działalności ubezpieczeniowej (Dz. U. z 2003r. Nr 124, poz. 1151) zabrania stosowania badań genetycznych w celu oceny ryzyka ubezpieczeniowego. Niemniej jednak dalszy rozwój genetyki oraz tendencje światowe w ubezpieczeniach spowodują na pewno dalszy rozwój dyskusji nad tym problemem również w naszym kraju. Można bowiem zignorować informacje genetyczne dzisiaj, ale z całą pewnością nie można powiedzieć jak ważna stanie się ona dla sektora ubezpieczeń, zarówno komercyjnych jak i społecznych, w przyszłości.

Beata Putelbergier



Kwas deoksyrybonukleinowy, substancja chemiczna, w której zakodowana jest informacja genetyczna.

Angus Macdonald, Genetics and insurance: what have we learned so far?, Scandinavian Actuarial Journal, Volume 2003 Issue 4, s.325

Angus S.Macdonald, Modelling the impact of genetics on insurance, North American Actuarial Journal, Volume 3, Number 1, s.84

Angus Macdonald, Genetics and insurance…, op. cit., s.325-326, s.330-331

C.D.Daykin, D.A.Akers, A.S.Macdonald, T.McGleenan, D.Paul, P.J.Turvey, Genetics and insurance - some social policy issues, British Actuarial Journal 9/2003, s.788
Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.

Nowy komentarz

Anuluj
Polecane
Najnowsze
Popularne