Ekonomiści BOŚ Banku przewidują, że na skutek epidemii koronawirusa polska gospodarka znajdzie się w technicznej recesji. Wczoraj taki scenariusz zdecydowanie odrzucił prezes NBP Adam Glapiński.


BOŚ Bank przygotował raport pt. "Gospodarka w warunkach pandemii". Ekonomiści zwracają uwagę, że "pandemia koronawirusa znacząco zmieniła założenia i prognozy makroekonomiczne dla gospodarki globalnej i krajowej". Podkreślają przy tym, że "choć kierunek korekt prognoz jest jednoznaczny (czyli negatywny dla gospodarek - red. ), to na obecnym etapie oszacowanie ich skali jest obarczone bardzo wysoką niepewnością, ze względu na trudny do przewidywania scenariusz rozwoju pandemii, brak danych historycznych oraz bardzo wysoką zmienność sytuacji na globalnym rynku finansowym."
W części dot. Polski analitycy zakładają, że globalne spowolnienie gospodarcze oraz działania krajowe obniżą dynamikę wzrostu PKB. "W I połowie roku oczekujemy spadku dynamiki PKB w okolice 1% r/r" - piszą. W ujęciu kwartał do kwartału oczekują ujemnych dynamik zarówno w I, jak i II kwartale roku - oznacza to, że ich zdaniem Polska po raz pierwszy od 19 lat znajdzie się w technicznej recesji.
Pandemia ma negatywny wpływ na gospodarkę przez kilka kanałów:
- ograniczenia podażowe (ograniczenie aktywności w Chinach i Europie);
- ograniczenia popytu zagranicznego;
- ograniczenia popytu krajowego w takich branżach jak: turystyka, transport, rekreacja i kultura;
- generalne ograniczenie popytu konsumpcyjnego (zamknięte szkoły, obiekty rekreacji i kultury, generalne ograniczenie aktywności gospodarstw domowych).
W drugiej połowie roku, m.in. dzięki luzowaniu fiskalnemu (czyli zwiększaniu deficytu sektora finansów publicznych) gospodarka ma odbić - nawet w kierunku 3% wzrostu rdr na przełomie 2020 i 2021 r. W" całym roku wzrost PKB ukształtuje się poniżej 2,0% r/r." - konkludują.
Wczoraj o wpływie koronawirusa na polską gospodarkę mówił Adam Glapiński. Oświadczył, że w związku z epidemią sytuacja gospodarcza według ocen NBP "trochę się pogorszy". "Ale to nie jest jakaś sytuacja katastrofalna. Jeśli chodzi o oceny Narodowego Banku Polskiego to zakładając nawet negatywne scenariusze nastąpi pewne spowolnienie wzrostu gospodarczego, ale nie ma mowy o recesji, jak w niektórych krajach zachodniej Europy i damy sobie oczywiście z tym radę" - podkreślał prezes NBP.
MKa

























































