Amerykańscy ekonomiści Robert E. Hall z Uniwersytetu Stanforda oraz Michael Woodford z Uniwersytetu Columbia zostali laureatami tegorocznej Nagrody Banku Szwecji w dziedzinie nauk ekonomicznych za „mikroekonomiczne podstawy makroekonomicznej stabilizacji”. Badacze odświeżyli i rozwinęli idee Johna Maynarda Keynesa po kryzysach naftowych z lat 70. XX wieku.


Prace laureatów rzuciły nowe światło na mechanizmy rynkowe i politykę gospodarczą. Hall został doceniony m.in. za przełomowy artykuł z 1978 roku, w którym wykazał, że konsumenci dążą do utrzymywania stabilnego poziomu konsumpcji w czasie. Z kolei Woodford stworzył tzw. model nowokeynesowski, który do dziś wywiera ogromny wpływ na decyzje podejmowane przez osoby współtworzące politykę gospodarczą na całym świecie.
Komitet Noblowski: Fundament teoretyczny dla banków centralnych
„Praca laureatów dostarczyła nam stabilnych fundamentów teoretycznych dla modeli używanych obecnie przez banki centralne i rządy na całym świecie” – oświadczył John Hassler, przewodniczący komitetu przyznającego nagrodę. „Dzięki nim jesteśmy lepiej przygotowani do radzenia sobie ze wstrząsami w gospodarce, takimi jak kryzysy energetyczne czy nagłe zmiany w wielkości konsumpcji gospodarstw domowych”.
„To ogromny zaszczyt. To dla mnie zaskoczenie, ale czuję się z tym bardzo dobrze” – powiedział Woodford podczas telefonicznej konferencji prasowej po ogłoszeniu decyzji przez Królewską Szwedzką Akademię Nauk w Sztokholmie.
BREAKING NEWS The Royal Swedish Academy of Sciences has decided to award the 2026 Sveriges Riksbank Prize in Economic Sciences in Memory of Alfred Nobel to Robert E. Hall and Michael Woodford “for microeconomic foundations of macroeconomic stabilisation.” #NobelPrize https://t.co/2i7ktB1Q2b
— The Nobel Prize (@NobelPrize) October 12, 2026
Miliony dla ekonomistów. Podzielą między siebie ponad 4,5 mln zł
Laureaci podzielą między siebie nagrodę w wysokości 12 mln koron szwedzkich (ok. 4,65 mln zł / 1,2 mln USD). W tym roku pula finansowa została zwiększona o 1 mln koron na kategorię z okazji 125. rocznicy ustanowienia Nagród Nobla (dla porównania przy pierwszej edycji w 1901 r. kwota wynosiła 150 782 korony na kategorię).
Ekonomiczny Nobel właściwie nazywa się Nagrodą Banku Szwecji w dziedzinie nauk ekonomicznych dla uczczenia pamięci Alfreda Nobla. Jako jedyna z przyznawanych w tym okresie nagród nie została przewidziana w testamencie Alfreda Nobla, szwedzkiego wynalazcy dynamitu zmarłego w 1896 r. Ufundował ją w 1968 r. Centralny Bank Szwecji (Sveriges Riksbank) z okazji 300-lecia swojego istnienia, a wyróżnienie przyznawane jest regularnie od 1969 r. Nagroda z ekonomii jest także jedyną finansowaną bezpośrednio z budżetu Banku Szwecji, a nie ze środków Fundacji Noblowskiej.
W zeszłym roku na tapecie innowacje, w tym kryzys
W ubiegłym roku wyróżnienie w dziedzinie ekonomii przypadło dwóm amerykańskim badaczom oraz ich europejskiemu współpracownikowi za badania wyjaśniające, w jaki sposób innowacje napędzają trwały wzrost gospodarczy. Z kolei w miniony piątek Norweski Komitet Noblowski w Oslo przyznał Pokojową Nagrodę Nobla międzynarodowej prawniczce Navi Pillay za jej zasługi w ściganiu zbrodni wojennych, zbrodni przeciwko ludzkości oraz ludobójstwa.
Ekspertka o Noblu: prace laureatów pozwalają urealnić modele i wykorzystać je w praktyce
Robert E. Hall i Michael Woodford rozwiązują trudny problem urealnienia analiz i modeli makroekonomicznych, łącząc je z mikroekonomią - powiedziała PAP o laureatach tegorocznego ekonomicznego Nobla ekonomistka prof. Elżbieta Mączyńska. Dodała, że pozwala to skuteczniej wykorzystać modele w praktyce.
W poniedziałek komitet noblowski Królewskiej Szwedzkiej Akademii Nauk poinformował o przyznaniu tegorocznego ekonomicznego Nobla amerykańskim ekonomistom Robertowi E. Hallowi i Michaelowi Woodfordowi. Wyróżnienie otrzymali oni za rozwój „mikroekonomicznych podstaw makroekonomicznej stabilizacji”.
Odnosząc się w rozmowie z PAP do decyzji o przyznaniu nagrody Hallowi i Woodfordowi, honorowa prezes Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego prof. dr hab. Elżbieta Mączyńska podkreśliła, że prace tych dwóch ekonomistów pozwalają urealnić matematyczne modele makroekonomiczne, które - pomimo teoretycznej poprawności - potrafią być oderwane od rzeczywistego życia. Jak dodała ekonomistka, dzięki połączeniu tych modeli z mikroekonomicznymi podstawami możliwe staje się ich skuteczniejsze wykorzystywanie w praktyce.
Ekonomistka zwróciła uwagę, że dwaj wyróżnieni autorzy rozwijają nurt ekonomii zapoczątkowany przez Johna M. Keynesa i prezentują bardziej złożony obraz rzeczywistości niż w paradygmacie neoklasycznym, w którym przepływy i procesy gospodarcze przedstawiane są niekiedy przedstawiane w sposób mechaniczny.
Odnosząc się do praktycznego wykorzystania prac Halla i Woodforda, prof. Mączyńska podkreśliła, że książka Woodforda „Interest and prices” jest traktowana jako „biblia bankowców” i stanowi jeden z najpowszechniej wykorzystywanych podręczników do bankowości. Pomimo tego - wyraziła ubolewanie ekspertka - publikacja ta nadal nie została przetłumaczona na język polski, podobnie jak pozostałe prace Halla i Woodforda.
Ekonomistka zaznaczyła zarazem, że odniesienia do publikacji tegorocznych noblistów, zwłaszcza do „Interest and prices”, pojawiają się w prawie wszystkich innych podręcznikach i analizach stóp procentowych i inflacji, bez względu na autora. Wśród polskich publikacji, w których można znaleźć takie bezpośrednie odwołania, honorowa prezes PTE wskazała książkę autorstwa prezesa Narodowego Banku Polskiego Adama Glapińskiego „Natura człowieka i gospodarka”. Jak wyjaśniła ekspertka, praca ta poświęcona jest ekonomii ewolucyjnej, na gruncie której także rozpatrywane są kwestie dostosowań między zjawiskami mikro- i makroekonomicznymi.
Ekonomistka zgodziła się z oceną komitetu noblowskiego, że z modeli Halla i Woodforda korzystają obecnie liczne rządy i banki centralne. Jak zaznaczyła honorowa prezes PTE, dorobek dwóch ekonomistów był wykorzystywany do kształtowania polityki cen i inflacji także przez Narodowy Bank Polski.
Prof. Mączyńska przyznała, że liczyła na to, iż w tym roku nagrodę otrzyma prof. Susan Athey, która zajmuje się wykorzystywaniem uczenia maszynowego, czyli sztucznej inteligencji w ekonometrii, a także racjonalnym podejściem do wykorzystywania tej technologii. - Wszystko przed nami, być może będzie to w następnym roku - podsumowała ekonomistka.
W uzasadnieniu decyzji o przyznaniu dwóm Amerykanom nagrody, komitet noblowski podkreślił m.in., że Hall i Woodford rozwinęli nowe modele makroekonomiczne, które istotnie zwiększyły zdolności implementacji skutecznej polityki stabilizacyjnej w obliczu kryzysów.
Nobel z ekonomii właściwie nazywa się Nagrodą Banku Szwecji w dziedzinie nauk ekonomicznych dla uczczenia pamięci Alfreda Nobla. Jako jedyna przyznawana nagroda nie została przewidziana w testamencie Alfreda Nobla, a ufundował ją w 1968 r. Centralny Bank Szwecji z okazji 300-lecia swojego istnienia. Komitet ds. Nagrody wyraził zgodę na tę inicjatywę i od 1969 r. systematycznie przyznawane jest to wyróżnienie.
Ustanowienie Nagrody Nobla z ekonomii jako dziedziny niewymienionej w testamencie fundatora budziło ogromne kontrowersje. Ostatecznie Fundacja Noblowska zdecydowała, że będzie to jedyny wyjątek i nie będzie już nagród Nobla w kolejnych dodatkowych naukach. W Szwecji uważa się, że Fundacja Noblowska popełniła błąd, zgadzając się na wyróżnienie w dodatkowej kategorii. Alfred Nobel, mimo że na swoich wynalazkach dorobił się fortuny, bardziej niż ekonomią interesował się sprawami społecznymi.
Nagroda Nobla w tym roku wynosi 12 mln koron (ok. 4,65 mln zł) – podniesiono ją z 11 mln koron; to także złoty medal oraz kaligrafowany dyplom. Jako jedyna jest finansowana z budżetu Banku Szwecji, a nie Fundacji Noblowskiej, jak w pozostałych dziedzinach. (PAP)
wst/
Oprac. Aleksander Ogrodnik

































































