

W maju realne wynagrodzenia Japończyków spadały w najszybszym tempie od 5 lat. To kolejny „niezamierzony” efekt polityki gospodarczej premiera Shinzo Abe.
Nominalnie pensje w Japonii odnotowały wzrost o 0,8% rdr i był to trzeci z rzędu miesiąc dodatniej dynamiki płac, które rosły przez 6 z ostatnich 12 miesięcy. Wynagrodzenia bazowe zwiększyły się tylko o 0,2% rdr i był to pierwszy ich wzrost od 26 miesięcy. Za to wynagrodzenia za nadgodziny zwiększyły się o 4% rdr i był to 14. z rzędu miesiąc ich wzrostu. Premie i bonusy wzrosły o 11,1% rdr.
Jednakże w ujęciu realnym (czyli po uwzględnieniu inflacji), pensje Japończyków spadły w maju aż o 3,6% rdr, co było największym regresem od połowy 2009 roku. Maj był 11. miesiącem z rzędu realnego spadku wynagrodzeń w Japonii.
Przyczyną była wysoka inflacja, która w maju osiągnęła najwyższy poziom od 32 lat. Wzrost kosztów życia mierzony indeksem CPI wyniósł 3,7% rdr, co było efektem drakońskiej podwyżki podatku od sprzedaży, którego stawka wzrosła z 5% do 8%. Wzrost obciążeń podatkowych to obok silnie inflacyjnej polityki Banku Japonii to główne wyznaczniki tzw. Abenomiki, czyli polityki gospodarczej prowadzonej od 2013 roku przez premiera Shinzo Abe.
K.K.


























































