3,4 tysiąca bankowców mniej w ciągu trzech kwartałów

zastępca redaktora naczelnego Bankier.pl

3,4 tys. etatów mniej i 667 zamkniętych placówek - takim wynikiem w porównaniu do stycznia zakończył się dla sektora bankowego trzeci kwartał 2017 roku - wynika z najnowszych danych opublikowanych przez Komisję Nadzoru Finansowego.

Każdy kolejny kwartał dla banków oznacza ostatnio to samo - postępujące ograniczanie zatrudnienia i zmniejszanie liczby stacjonarnych placówek. Najnowszy raport KNF o sytuacji banków w pierwszych trzech kwartałach 2017 rok potwierdza te prawidłowości.

Według statystyk podawanych przez Komisję, w okresie od stycznia do września 2017 roku włącznie pracę straciło 3,4 tysiące bankowców. W tym samym okresie banki dokonały zamknięcia 667 placówek. O tym, jakie liczby stoją za konkretnymi instytucjami (zmiany kwartalne i roczne), piszemy w raportach o zatrudnieniu i liczebności placówek bankowych, publikowanych na łamach PRNews.pl. Cięcia etatów i oddziałów to wyraz postępującej polityki poprawiania efektywności działalności, o której słyszymy w sektorze bankowym od dłuższego czasu. Co więcej, przy okazji każdej kolejnej publikacji, analitycy KNF podkreślają, że to nie koniec tego zjawiska.

(YAY Foto)

Sytuacja sektora bankowego w okresie I-III kw. 2017 pozostawała jednak stabilna, co było zasługą m.in. przyspieszającego wzrostu gospodarczego, koniunktury na rynku pracy oraz m.in. nastrojów konsumentów i przedsiębiorstw. Przy wzmacnianiu bazy kapitałowej i dobrej sytuacji w zakresie bieżącej płynności, banki odnotowały w trzech kwartałach 2017 roku niższy wynik finansowy niż w analogicznym okresie roku 2016 (10 540 mln zł wobec 11 391 mln zł w okresie I-III kw. 2016 r.).

Wartość kredytów ogółem w analizowanym przez KNF okresie wzrosła o 3,4 proc., czyli o 40,1 mld zł. Wysokie tempo wzrostu utrzymuje segment kredytów konsumpcyjnych (wzrost portfela o 9,9 mld zł, czyli o 6,6 proc.), co nie pozostaje bez związku ze świadomą strategią banków polegającą na promowaniu udziału krótkoterminowych kredytów detalicznych. Tempo wzrostu kredytów mieszkaniowych nie zmieniło się znacząco, w strukturze całego portfela nadal postępuje zmniejszanie wartości kredytów walutowych. Jakość portfela kredytowego po trzech kwartałach minionego roku pozostaje stabilna.

Komisja prognozuje, że warunki krajowe będą sprzyjać dalszemu rozwojowi sektora bankowego. Wpłynie na to zarówno dalszy wzrost gospodarki, jak i rekordowo niskie wskaźniki bezrobocia czy nastroje konsumentów umocnione m.in. za sprawą wpływów z tytułu programu "Rodzina 500 Plus". Standardowo już, wśród potencjalnych zagrożeń dla dalszej stabilności sytuacji w sektorze bankowym analitycy wskazują m.in. sytuację makro w wiodących gospodarkach i działania banków centralnych, ale też min. konsekwencje brexitu.

Malwina Wrotniak

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 25 lukkuc

No patrzcie!
W tak krótkim czasie tyle osób straciło pracę a widzieliście w związku z tym jakieś strajki, wychodzenie na ulicę?
Nie do pomyślenia przy państwowych posadach (górnicy, lekarze itd.)

! Odpowiedz
2 15 trup_w_szafie

Dawniej byli bankierzy i faktycznie pomagali pomnażać kapitał a ich wiedza, doświadczenie była bardzo dużo warta. Teraz takie osoby zajmują się optymalizacją prawno-księgową (ich nie znajdziesz w byle oddziale i nie są dla każdego kowalskiego, trzeba mieć odpowiedni kapitał). Dzisiaj po setkach afer i oszustw gdzie widzimy jasno, że bank z założenia organizacja zaufania publicznego to już tylko pusty frazes. Chodzi o pomnażanie kapitału i zadowoleniu akcjonariatu gdzie klient jest szanowany do tego momentu gdzie jest to opłacalne. Być bankierem to był duży prestiż i zaufanie. Dzisiaj na słowo bankier typowy Polak wybucha śmiechem. Nie oszukujmy się to jest zwyczajna sprzedaż i to bardzo nastawiona na wyśrubowane cele sprzedażowe. Wchodząc do oddziału czuję stres, czuję nachalność a w ostateczności niestety desperację. Aż robi się smutno.

Podsumowując zgadzam się w pełni z autorem. Nie urażając nie mówimy z grzeczności bankster, ale też bez zbędnej kurtuazji no na pewno nie bankier. Po prostu "bankowiec".

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 3 and00

Z I częścią zgadzam się w pełni, co do 2 to bankowiec jakoś tak mi się kojarzy z kimś na "stanowisku" no choć manager średniego szczebla, jakiś specjalista.
Ktoś z okienka to bardziej (dla mnie) pracownik banku.

! Odpowiedz
2 6 and00

Bankowców? Może bankierów? Gdybym miał znajomego pracującego w "okienku" w banku powiedział że jest bankowcem to bym parsknął śmiechem.

! Odpowiedz
1 0 newsman

A JAKBY CI ON POWIEDZIAL ZE PRACUJE W BANKU SPERMY ? TOTEZ BYS PARSKAL SMIECHEM?

! Odpowiedz