Giełda - wiadomości dnia
Kapitalizacja Orlenu na drodze do 200 mld zł. Nowy rekord napędził odbicie WIG20Geopolityczne zawirowania i decyzja EBC nie zdołały zatrzymać kupujących na warszawskim parkiecie. Choć konflikt USA-Iran ponownie przybrał na sile, polska giełda podobnie jak w zdecydowanej giełd w Europie zaliczyła odbicie. Podczas gdy globalne rynki żyły odbiciem w sektorze technologicznym, na GPW pierwsze skrzypce grał paliwowy gigant, napędzany korzystnymi doniesieniami. Kurs Orlenu znalazł się najwyżej w historii a jego kapitalizacja to już ponad 170 mld zł.
„Bardziej jesteśmy skorelowani z S&P500 niż z Nasdaq”. Słabe nastroje na warszawskim parkiecieWarszawska giełda zakończyła środową sesję pod kreską. Choć w drugiej części dnia skala przeceny wyraźnie się zmniejszyła, to finał sesji pokazał wyraźną przewagę sprzedających. Inwestorzy analizowali najnowsze dane o inflacji w USA, po których mogli odetchnąć nieco z ulgą przez brak negatywnego zaskoczenia. Cieniem kładły się kolejne doniesienia dotyczące eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie. Gdy już wydawało się, że dzień będzie można uznać za udany, przez niezłą próbę obrony rynku przed głębszymi spadkami, końcówka sesji przyniosła mocne cofnięcie.
Dywidendy Orlenu i KGHM uchwalone. Znów buja na GPWGłówne indeksy na GPW mocno zanurkowały w ostatniej godzinie sesji wraz z pogorszeniem się sentymentu na Wall Street. Chociaż od rana pozytywne nastroje na rynkach w Azji i Europie podgrzewały wieści o giełdowych planach OpenAI oraz dyplomatycznej ofensywie Donalda Trumpa w sprawie Bliskiego Wschodu, to gdy S&P500 i Nasdaq po początkowych wzrostach zaczęły tracić głownie przez spadki spółek technologicznych, a pewność siebie straciły także byki w Warszawie.
Jeden wpis Donalda Trumpa uratował dzień na GPW. WIG20 nie pogłębił spadkówWystarczył jeden komunikat prezydenta Stanów Zjednoczonych, aby giełdowe w Warszawie zmieniły kierunek i zakończyły poniedziałek ponad kreską.
Mocne spadki na GPW. „Payrollsy” okazały się stanowczo za dobreDo już wcześniej kiepskiego sentymentu dołożyły się zdecydowanie zbyt dobre dane z amerykańskiego rynku pracy, co przywróciło obawy przed podwyżką stóp procentowych w Rezerwie Federalnej.

