Według analityków z ośmiu biur maklerskich zysk giełdowych banków był w I kwartale o 40 proc. wyższy niż przed rokiem. To rezultat poprawy sytuacji głównie w segmencie korporacyjnym; w detalu ze względu na złą opłacalność ryzyko wciąż rośnie, co przekłada się na konieczność tworzenia odpisów przez banki.
Analitycy spodziewają się, że najwyższym zyskiem pochwali się PKO BP, który miałby zarobić 684 mln zł, o 26 proc. więcej niż przed rokiem. Oczekuje się, że zysk Pekao wzrośnie o 10 proc., do 621 mln zł.
Znaczną poprawę wyniku netto powinny też pokazać BZ WBK, Bank Handlowy i ING BSK. Zysk ma mieć Kredyt Bank, który rok temu był na minusie. (PAP)
mp/
Komentarz Głównego Ekonomisty Bankier.pl, dr. Bogusława Półtoraka:Poprawa wyników finansowych sektora bankowego jest naturalną konsekwencją prowadzonej w ubiegłym roku intensywnej restrukturyzacji kosztów operacyjnych. Widoczne są już jej po prostu pierwsze wymierne efekty. Mniejsze niż można było się spodziewać są też koszty ryzyka kredytowego, ale nie we wszystkich bankach. W aż dziewięciu bankach trzeba było wprowadzić programy naprawcze. Warto zwrócić uwagę, że największe problemy z pogorszeniem wyników finansowych miały banki realizujące wcześniej ekspansywne strategie rozwoju. Bardziej konserwatywne banki, z rezerwą podchodzące do kredytów denominowanych, czy też utrzymujące akcję kredytową w okresie boomu na relatywnie stabilnym poziomie, dziś notują natomiast coraz lepsze wyniki finansowe. Z outsiderów rynkowych w 2009 roku stały się liderami. Większy kłopot mają agresywni gracze, którzy wchodzili mocno w rynek kredytowy w ubiegłych latach. Dziś nie dość, że muszą odrabiać straty z ubiegłego roku, to znów muszą gonić najlepszych.




























































