REKLAMA

Zwolnienia w bankach wyhamowały. Ale placówek wciąż ubywa

Wojciech Boczoń2023-01-19 06:00analityk Bankier.pl
publikacja
2023-01-19 06:00

Komisja Nadzoru Finansowego podała nowe dane na temat zatrudnienia w bankowości. Wygląda na to, że trend spadkowy w zatrudnieniu powoli hamuje. Na koniec listopada w bankach pracowało ponad 143 tys. osób – niemal tyle samo, co rok wcześniej. Zatrudnienie rośnie w centralach, ale ubywa pracy w oddziałach. Placówek jest też coraz mniej.

Zwolnienia w bankach wyhamowały. Ale placówek wciąż ubywa
Zwolnienia w bankach wyhamowały. Ale placówek wciąż ubywa
fot. Master1305 / / Shutterstock

Jeśli porównamy dane o zatrudnieniu z listopada 2021 r. i 2022 r., to okaże się, że liczba pracowników sektora bankowego istotnie się nie zmieniła – wynosi około 143 tys. osób. To spora zmiana w stosunku do publikowanych wcześniej danych. Na przykład dane z lat 2020-21 wskazują na spadek o ponad 6 tys. osób, a z lat 2019-2020 o 7,5 tys. A jeśli spojrzymy wstecz o dekadę, to łącznie zatrudnienie w bankowości spadło o około 40 tys. osób.

Wyraźnie krystalizuje się też inny trend. Przybywa zatrudnionych w centralach banków, a ubywa w placówkach. W ciągu roku w centralach przybyło 2,9 tys. pracowników, podczas gdy tyle samo odeszło z placówek. Uogólniając, można więc powiedzieć, że bank przesuwają swoje zasoby z sieci naziemnej do central. I w sumie nie powinno to dziwić, bo placówek cały czas ubywa – w ciągu ostatniego roku z mapy Polski zniknęło 585 oddziałów bankowych.

Banki likwidują placówki

Sprawdziliśmy, które banki o profilu uniwersalnym zamknęły najwięcej placówek (własnych, nie licząc franczyzy). Z danych na koniec III kwartału 2022 r. wynika, że najwięcej oddziałów zamknął Santander Bank Polska (-55), na drugim miejscu znalazł się Bank Pekao (-43), na kolejnym Getin Bank czyli obecnie VeloBank (-35). Bank Millennium zamknął 34 oddziały, BNP Paribas – 29, ING Bank Śląski – 25, a PKO BP – 19. Jedynie BOŚ pochwalił się, że ma o 8 placówek więcej niż przed rokiem. Z kolei na koniec września 2022 r. największą siecią oddziałów własnych dysponował PKO Bank Polski. Miał ich 970. Na drugim miejscu pod tym względem znalazł się Bank Pekao z liczbą 532 oddziałów, a na kolejnym Bank Millennium, który miał 409 placówek.

Jeśli spojrzymy na dane Banku Światowego, to wyraźnie widoczny jest trend zmniejszania liczby oddziałów. Jak wynika ze statystyk, na koniec 2021 r. (to najnowsze dostępne dane), banki w Polsce dysponowały 23 placówkami w przeliczeniu na 100 tys. dorosłych mieszkańców. Tymczasem dekadę temu wskaźnik ten wynosił 34 placówki. W Niemczech wskaźnik ten spadł do poziomu 9,4 placówki, w Czechach do 17,3, a we Francji do 33,3 (z 39 przed dekadą).

Rośnie bankowość cyfrowa

Placówek bankowych ubywa z kilku powodów. Przede wszystkim dochodzi do zmiany pokoleniowej klientów. Na rynek wchodzą młodzi, którzy chętniej korzystają z kanałów cyfrowych niż z placówek. Potwierdzają to zbierane przez nas dane. Z bankowości mobilnej (czyli w smartfonach) korzysta już ponad 20 mln klientów banków, a czego połowa deklaruje że jest „mobile only”. Terminem tym bankowcy określają klientów, którzy obsługują swoje finanse wyłącznie w telefonach i nie logują się już do komputerów (i bankowości internetowej).

Ale w tej grupie są nie tylko młodzi. Paradoksalnie w cyfryzacji usług pomogła pandemia COVID-19. Mówi się, że zachęciła ona nieprzekonanych do korzystania z usług cyfrowych – pamiętajmy, że placówki bankowe ograniczyły wówczas swoją dostępność. Z raportu Deloitte wynika, że w tym okresie polskie banki powiększyły swoją przewagę zarówno w bankowości internetowej jak i mobilnej o 6 pp., podczas gdy średnia w przypadku banków na świecie wyniosła 5 pp.

Nie bez wpływu na sieć placówek są dodatkowe obciążenia nakładane na sektor i zmniejszająca się rentowność banków. Sytuacji nie sprzyjało też środowisko niskich stóp procentowych w przeszłości. I w końcu – konsolidacja sektora i zmniejszająca się liczba banków. Warto przypomnieć, że w 2010 r. na rynku działało 49 banków komercyjnych, a obecnie (stan na 2021 r.) jest ich 30. Banków spółdzielczych było 576, a teraz jest 511. Każdej fuzji towarzyszyły zwolnienia i optymalizacja sieci oddziałów.

Źródło:
Wojciech Boczoń
Wojciech Boczoń
analityk Bankier.pl

Ekspert z zakresu bankowości. Autor komentarzy, poradników, artykułów i raportów o bankowości skierowanych zarówno do branży, jak i jej klientów. Redaktor prowadzący branżowego serwisu PRNews.pl. Autor cyklu raportów "Polska bankowość w liczbach". Dziennikarz Roku 2013 według Kapituły Konkursu IX Kongresu Gospodarki Elektronicznej przy Związku Banków Polskich. Dwukrotnie nominowany do nagrody Dziennikarskiej im. Mariana Krzaka oraz laureat tej nagrody w 2014 r. Finalista Nagrody Dziennikarstwa Ekonomicznego Press Clubu Polska za 2019 r.

Tematy
Otwórz konto firmowe w Banku Millennium i zgarnij PREMIĘ

Otwórz konto firmowe w Banku Millennium i zgarnij PREMIĘ

Komentarze (4)

dodaj komentarz
ravauw
banki, marketing to kiedys bylo marzenie, aby tam pracowac tak jak dzisiaj IT
monuz
marzenie w IT? chyba właśnie w tej centrali banku, ale ilu się tam zmieści, reszta informatyków rozwozi pizzę
jenak
Są teraz takie sprytne placóweczki. W galerii stoi sobie budka, człowiek i często bankomat i masz placówkę.
prawdziwynierobot
pytanie czy jest potrzeba cos takiego utrzymywać, biorąc pod uwagę, że większość teraz w sieci jest...

Powiązane: Praca

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki