Dla Polski kluczową lekcją jest to, że tymczasowy, dobrze zdefiniowany podatek od banków może powodować krótkoterminowy dyskomfort, ale nie musi podważać zdolności sektora bankowego do przetrwania ani odstraszać inwestorów na stałe – pisze w komentarzu dla Bankier.pl Roy Regev, członek zarządu Beta ETF.


Interwencje rządowe na rynkach kapitałowych nigdy nie są komfortowe. Zaufanie inwestorów jest najważniejszym czynnikiem, a banki notowane na giełdzie nie powinny stawać w obliczu konieczności ponoszenia nagłych dodatkowych opłat.
Jednak historia pokazuje, że gdy rządy w krajach zachodnich nakładały tymczasowe podatki od nadzwyczajnych zysków na banki, reakcja rynku była ostra, ale krótkotrwała – banki się dostosowały, inwestorzy przeszli nad tym do porządku dziennego, a długoterminowy wzrost na rynku był kontynuowany.
Ponieważ Polska rozważa obecnie wprowadzenie nowego podatku bankowego, przytoczone poniżej przypadki dostarczają cennej perspektywy.
Wielka Brytania (1981)
- Motywacja: Przechwycenie nadzwyczajnych zysków banków w czasie recesji.
- Podatek: Jednorazowa opłata w wysokości 2,5% od bazy depozytowej banków.
- Wpływ na przychody: Około -20%.
- Wyniki: Krótkoterminowo: Indeks FTSE Bank zanotował niewielki spadek; szybko się odbudował. Długoterminowo: banki pozostały rentowne, a sektor silnie się rozwinął.
Rząd Margaret Thatcher nałożył jednorazową opłatę w wysokości 2,5% od depozytów banków, co przyniosło około 400 milionów funtów, czyli mniej więcej jedną piątą rocznych zysków. Obawy rynku były natychmiastowe, ale banki pozostały rentowne, podatek został szybko wchłonięty, a londyńskie rynki finansowe w kolejnych latach kontynuowały ekspansję.
Stany Zjednoczone (2010)
- Motywacja: Odzyskanie kosztów pakietów ratunkowych z czasów kryzysu.
- Podatek: Opłata za odpowiedzialność w kryzysie finansowym (Financial Crisis Responsibility Fee) na banki z pasywami powyżej 50 miliardów dolarów.
- Wpływ na przychody: Niewielka, jednorazowa opłata; minimalny wpływ na zysk na akcję (EPS).
- Wyniki: Indeks S&P Bank zanotował niewielkie, krótkoterminowe spowolnienie, a następnie odzyskał siły i potroił swoją wartość w ciągu dekady.
W następstwie globalnego kryzysu finansowego, USA zaproponowały opłatę za odpowiedzialność w kryzysie finansowym, obciążając banki z pasywami powyżej 50 miliardów dolarów, aby odzyskać koszty pakietów ratunkowych. Ostatecznie, zamiast wprowadzenia tej nowej opłaty, Kongres priorytetowo potraktował szerszą strukturalną reformę finansową — ustawę Dodd-Frank, która stała się kamieniem węgielnym regulacji po kryzysie.
Kanada (2022)
- Motywacja: Dywidenda z tytułu odbudowy z zysków z czasów pandemii.
- Podatek: Jednorazowy podatek w wysokości 15% od zysków powyżej 1 miliarda C$ + stały 1,5% dodatek.
- Wpływ na przychody: Niewielki, jednocyfrowy procent.
- Wyniki: Indeks TSX Bank był stabilny w krótkim okresie i pozostał silny, a banki utrzymały wyższe wyceny.
Kanada nałożyła 15% „dywidendę z tytułu odbudowy” od zysków z 2021 roku powyżej 1 miliarda C$, plus stały 1,5% dodatek. Bankierzy narzekali na to, że zostali wybrani jako jedyni, ale inwestorzy pozostali obojętni, a Fitch Ratings uznał wpływ za „nieistotny”. Kanadyjskie banki pozostają jednymi z najbardziej rentownych na świecie, nadal notowane są z wysokimi wycenami, jednocześnie wypłacając rekordowe dywidendy.
Hiszpania (2022–2023)
- Motywacja: Nadzwyczajne zyski z odsetek.
- Podatek: 4,8% opłata od dochodów z odsetek netto i prowizji.
- Wpływ na przychody: Około -5%.
- Wyniki: Krótkoterminowo: Indeks IBEX Banks spadł o 7-9%; odbił się w ciągu kilku tygodni. Długoterminowo: Hiszpańskie banki osiągnęły rekordowe zyski do 2023 roku.
Hiszpania wprowadziła dwuletni podatek w wysokości 4,8% od dochodów z odsetek netto i prowizji banków, co miało przynieść 3 miliardy euro. Akcje banków spadły o 7-9% po ogłoszeniu, ale w ciągu kilku tygodni rynki się ustabilizowały. Do 2023 roku hiszpańskie banki raportowały rekordowe zyski, dowodząc swojej odporności nawet pod dodatkową presją fiskalną.
Włochy (2023)
- Motywacja: Nadmierne zyski z wysokiej marży odsetkowej.
- Podatek: 40% od „nadwyżki” zysków z limitem 0,1% całkowitych aktywów.
- Wpływ na przychody: Umiarkowany, efektywnie ograniczony przez limit.
- Wyniki: Krótkoterminowo: Indeks FTSE MIB Banks spadł o około 5-10%, a następnie szybko się odbudował. Do 2024 roku banki wznowiły wypłaty wyższych dywidend niż przed podatkiem.
Włochy zaskoczyły rynki 40% podatkiem od nadmiernych zysków banków, co spowodowało wyparowanie 10 miliardów euro wartości rynkowej w ciągu jednego dnia handlowego. Rząd szybko nałożył limit na opłatę w wysokości 0,1% aktywów, łagodząc obawy, a w ciągu kilku dni banki się odbudowały. Do 2024 roku UniCredit i Intesa Sanpaolo były nie tylko stabilne, ale wypłacały wyższe dywidendy niż wcześniej, co podkreśla tymczasowy charakter zakłócenia.
Czego mogą nauczyć się polscy inwestorzy?
Rynki kapitałowe nie lubią niespodziewanych podatków, ale jeśli środki są ograniczone, a banki są fundamentalnie zdrowe, długoterminowy wpływ jest znikomy. W każdym przypadku miały miejsce ostre krótkoterminowe spadki lub głośne protesty, jednak banki nadal działały i nawet prosperowały. Z czasem indeksy i wyceny wróciły do stanu, w którym były napędzane przez szersze fundamenty gospodarcze, a nie same podatki.
Dla Polski kluczową lekcją jest to, że tymczasowy, dobrze zdefiniowany podatek od banków może powodować krótkoterminowy dyskomfort, ale nie musi podważać zdolności sektora bankowego do przetrwania ani odstraszać inwestorów na stałe. Historia pokazuje, że jeśli takie środki są jasne, ograniczone i stanowią jednorazową korektę, a nie niekończącą się ingerencję, banki i rynki się dostosowują do sytuacji.
Roy Regev, członek zarządu Beta ETF









































