REKLAMA
JANUSZ KRYPTO PYTA

Zubelewicz (RPP): Obniżki stóp nie były potrzebne

2020-05-06 07:04
publikacja
2020-05-06 07:04

Ultrałagodna polityka pieniężna nie jest potrzebna i obniżki stóp nie były potrzebne, gdyż osłabiają złotego - powiedział w wywiadzie dla Dziennika Gazety Prawnej członek RPP Kamil Zubelewicz.

fot. Krystian Maj / / FORUM

"Ultrałagodna polityka pieniężna nie jest potrzebna. Sprowadza się do promowania konsumpcji i wydatków socjalnych kosztem oszczędności i inwestycji. W sytuacjach kryzysowych ułatwia państwu powiększanie kompetencji właścicielskich, przez co zamiast dyskusji o sensowności ewentualnych regulacji w danej branży, mamy dodatkowo problemy z efektywnym zarządzaniem majątkiem wspólnym" - powiedział.

"Wszystkie modele prezentowane Radzie wskazują na niedowartościowanie złotego. Polityka jego nadmiernego osłabiania jest dla mnie niezrozumiała. Kurs walutowy jest czynnikiem ryzyka, gdyż ostatnia rzecz, jakiej potrzebujemy, to odwracanie się społeczeństwa od tracącego na wartości złotego" - dodał.

Zubelewicz powiedział, że obniżki stóp procentowych nie były potrzebne, gdyż osłabiły zaufanie Polaków do naszej waluty.

"Obserwowano zwiększone zainteresowanie kupnem obcych walut, co znalazło odzwierciedlenie w cenie złotego. Nie podzielałbym nadziei, że wesprze to eksport, bo co z tego, skoro w Polsce i tak spadła produkcja? Raczej ułatwi to wykupywanie aktywów w Polsce przez zagraniczne podmioty" - powiedział.

"Obawiam się kontynuacji procesów osłabiających naszą walutę. Osłabianie złotego względem innych walut i wzrost cen w Polsce to skutki świadomie prowadzonej polityki. W czasach kryzysu skutki tych działań będą bardziej dotkliwe. Szybki wzrost gospodarczy mógłby te procesy załagodzić" - dodał.

Członek RPP powiedział, że rośnie długoterminowe ryzyko wzrostu inflacji.

"Gdy gospodarka zacznie się szybciej rozwijać, pojawi się presja na Radę, by w imię krótkoterminowych korzyści niektórych podmiotów nie walczyć z inflacją. Dlatego jest ważne, by odpowiednio wcześnie umiejętnie tę inflację wyeliminować. Raz tę okazję już mieliśmy, ale niestety dopuszczono do wzrostu cen o 4,6 proc. w skali roku" - powiedział.

Według niego inflacja będzie w najbliższych latach prawdopodobnie zaniżona z przyczyn metodycznych.

"Ten problem będzie dotyczyć wszystkich gospodarek. Choć ludność wyraźnie odczuje wzrosty cen, to ogłaszane dane mogą wskazywać nawet na ich spadek. Tu także prognozowanie konkretnych wielkości przy braku realistycznych planów byłoby zbyt ryzykowne. Wiadomo natomiast, że w polskiej gospodarce, w której i tak obserwowaliśmy wewnętrzną presję inflacyjną, pojawia się wzrost ilości pieniądza i spadek produkcji. To dodatkowe czynniki proinflacyjne, które kryzys tylko czasowo może tłumić" - powiedział. 

map/

Źródło:PAP Biznes
Tematy
Wybierz nielimitowany internet z dodatkowymi  kartami SIM za 0 zł w Orange Flex dla firm!
Wybierz nielimitowany internet z dodatkowymi kartami SIM za 0 zł w Orange Flex dla firm!
Advertisement

Komentarze (39)

dodaj komentarz
marianpazdzioch
Banki w Polsce na bananowej wyceniane są na 20-50% wartości księgowej. Skrajne niedowartościowanie w stosunku o posiadnych kapitałów pokazuje perspektywy rozwoju kraju na przyszłość oraz oczekiwania co do spłacalności jego długu. Banki składają się w dużej mierze z obligacji skarbu państwa. Z drugiej strony udzielają kredytów, na Banki w Polsce na bananowej wyceniane są na 20-50% wartości księgowej. Skrajne niedowartościowanie w stosunku o posiadnych kapitałów pokazuje perspektywy rozwoju kraju na przyszłość oraz oczekiwania co do spłacalności jego długu. Banki składają się w dużej mierze z obligacji skarbu państwa. Z drugiej strony udzielają kredytów, na które nie ma większego popytu. Stare kredyty są popsute. Tylko czekać aż to wszystko "ruszy".
gerth
Spostrzeżenia pana Zubelewicza są zgodne z moim scenariuszem bazowym czyli stagflacją oraz zaniżoną (oficjalną) inflacją. Spodziewam się niskiego jak na kraj na dorobku 0.5-2% wzrostu PKB przy wysokiej 7-8% inflacji (okresowo nawet dwucyfrowej) przy oficjalnych wskaźnikach (dla potrzeb waloryzacji emerytur oraz obliczana odsetek Spostrzeżenia pana Zubelewicza są zgodne z moim scenariuszem bazowym czyli stagflacją oraz zaniżoną (oficjalną) inflacją. Spodziewam się niskiego jak na kraj na dorobku 0.5-2% wzrostu PKB przy wysokiej 7-8% inflacji (okresowo nawet dwucyfrowej) przy oficjalnych wskaźnikach (dla potrzeb waloryzacji emerytur oraz obliczana odsetek obligacji na poziomie 2-3%, w porywach 5%)

Z tego względu uważam niektóre działania za pozytywne i opłacalne, inne nie:
+++ inwestycja w akcje spółek zagranicznych (zwłaszcza SP500 i DAX)
++ inwestycja w nieruchomości zagraniczne
+ inwestycja w nieruchomości PL
+ inwestycja w akcje PL
++ tani kredyt hipoteczny w PLN
- - kredyt w walucie
- inwestycja w obligacje Polski
Jeden plus oznacza zachowanie majątku/mały zarobek, dwa trzy plusy to już spory zysk, natomiast minusy to znaczące straty (np inwestycja w obligacje Skarbu Państwa moim zdaniem przyniesie 3-5% straty), kredyt w walucie to też znacząca strata ale można ją zniwelować jeśli za te środki zostanie kupiona zagraniczna nieruchomość.

Reasumując najlepiej jest wziąć/posiadać kredyt hipoteczny w PLN oraz kupić zagraniczne nieruchomości oraz akcje DAX i SP500.
magic_zone
@gerth brawo, nareszcie jakaś dobra analiza i merytoryczna, podzielam ten scenariusz chociaż nie wierzę już w bardzo duże osłabienie złotówki więc z tymi inwestycjami zagranicznymi jednak bym uważał
Jesteśmy w sterfach oporów złotówki do wszystkich głównych walut i może być tak że sie tam trochę pobuja i nastąpi zmian trendu i
@gerth brawo, nareszcie jakaś dobra analiza i merytoryczna, podzielam ten scenariusz chociaż nie wierzę już w bardzo duże osłabienie złotówki więc z tymi inwestycjami zagranicznymi jednak bym uważał
Jesteśmy w sterfach oporów złotówki do wszystkich głównych walut i może być tak że sie tam trochę pobuja i nastąpi zmian trendu i mocne umocnienie.
Z kursami walut zawsze największe ryzyko jest przy długoterminowych inwestycjach ale poza tym dobra analiza!
Nie musze chyba dodawać że akcje to też zawsze ryzyko i jak się źle obstawi albo w złym timingu to też można zaliczyć wtopę.
polak2
Banki biorą lokaty i pożyczają ...... lokata 0,5% kredyt 10% +++opłaty wszelakie . I tak Banki
za zgoda Rządu -NBP -okradają ludzi ,oszczędzających na różne cele ...?? Zabrać kasę i
ciekaw jestem co bedzie wtedy....?
eveddd
jeden sensowny. Nikt też nie pisze, że inflacja to podatek tyle że taki którego nie widać. A politykę słabego złotego prowadzi NBP od 12 lat z uporem godnym wyższej sprawy. W trezultacie zarobki w 2008 roku przeliczone na EUR wynosiły mniej więcej tyle co teraz, ok 700 EUR
kqq
z artykułu

"Według niego inflacja będzie w najbliższych latach prawdopodobnie zaniżona z przyczyn metodycznych.

Ten problem będzie dotyczyć wszystkich gospodarek. Choć ludność wyraźnie odczuje wzrosty cen, to ogłaszane dane mogą wskazywać nawet na ich spadek."

To jest to o czym poniżej tu piszę. że
z artykułu

"Według niego inflacja będzie w najbliższych latach prawdopodobnie zaniżona z przyczyn metodycznych.

Ten problem będzie dotyczyć wszystkich gospodarek. Choć ludność wyraźnie odczuje wzrosty cen, to ogłaszane dane mogą wskazywać nawet na ich spadek."

To jest to o czym poniżej tu piszę. że obecne spadki cen ropy mogą tylko na krótko zakłócić dane o rosnących na wszystko cenach a przecież wiadomo że ropa też nie za bardzo ma już gdzie spadać i raczej będzie powoli rosnąć co powoduje że odczytyty dezinflacyjne są tylko chwilowe, dlatego widzimy oólną inflację na ok 3,5% a wzrosty cen żywności to ok 7,5% i to jest dużo bliższe realnej inflacji każdego z nas.
Bo chyba w maju już nie trafi się znowu kilkadziesiąt procent spadku cen ropy?
A do tego spadek wartości złotówki i tym samym wzrost EUR i USD? Wszystkie towary importowane będą dużo droższe, wszystkie importowane surowce do produkcji będą droższe.
No to inflacja rok do roku znowu będzie rosła dodatkowo napędzana żywnością, kosztami utzrymania mieszkań i coraz szybszym obiegiem pieniądza w odbudowująych się gospodarkach, a gorzej jak wszyscy zobaczą ile tracą na inflacji...wtedy to spowoduje jeszcze większy ruch cen w górę na coraz większej liczbie produktów. Scenariusz megainflacyjny jak najbardziej realny.
m00zyk
Yeah, no shit, Sherlock! Stopy należało podnieść! I to najlepiej CO NAJMNIEJ do wysokości 1,5 punktu procentowego ponad inflację!
wkupiesila
Brawo Panie Kamilu. Ci złodziejscy magicy doprowadzili złotówkę na dno. Euro po 4,5 zł
matikos
Jeśli ktoś lubi poczytać to polecam Thomas Aubrey - koniec wielkiego mitu. Przedstawia kilka ciekawych dowodów które obalają parateorie polityki monetarnej i punktuje Great moderation
trooper
Ma rację, nikt normalny już chyba nie trzyma oszczędności w szmaconej złotówce. Co miesiąc to w plecy.

Powiązane: RPP obniża stopy procentowe

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki