Potrzeba realnego programu, determinacji, konsekwencji i wiary w sukces, aby przełamać kryzys demograficzny - podkreślił w czwartek podczas konferencji „Polityka demograficzna dziś i jutro” wicemarszałek Sejmu, lider Konfederacji Krzysztof Bosak.


W czwartek w Sejmie odbywa się konferencja „Polityka demograficzna dziś i jutro” organizowana przez wicemarszałka Sejmu, lidera Konfederacji Krzysztofa Bosaka. W konferencji - oprócz Bosaka - udział biorą m.in. jego żona, posłanka Konfederacji Karina Bosak, przewodnicząca Rady Rodziny i Demografii przy prezydencie Karolu Nawrockim Barbara Socha, ministrowie w Kancelarii Prezydenta Karol Rabenda i Adam Andruszkiewicz, szef klubu Konfederacji Grzegorz Płaczek, a także przedstawiciele sektora prywatnego oraz eksperci w think-tankach i organizacjach takich jak Ordo Iuris, Klub Jagielloński, Fundacja Instytut Pokolenia czy Centrum Strategii Rozwojowych.
Bosak otwierając konferencję ocenił, że dla polskiego życia społecznego nie ma poważniejszego wyzwania, niż przełamanie kryzysu demograficznego. Wyraził przekonanie, że debacie publicznej na ten temat „towarzyszy atmosfera defetyzmu”.
- Ogromna większość badaczy, liderów społecznych przyjmuje, że proces jest nieuchronny, w związku z czym jedyne, co można robić, to można go spowalniać, można do niego adaptować politykę państwa i politykę społeczną. Takie podejście eliminuje, wyklucza albo lekceważy czynnik świadomej woli, decyzji, wolności w kształtowaniu własnej przyszłości. (...) Nie ma żadnego powodu, abyśmy wierzyli, że podobnie jak inne narody europejskie czy inne narody na świecie jesteśmy skazani tylko na jedną możliwą ścieżkę przebiegu dalszej historii - podkreślił.
Jako obszary, których odpowiednia regulacja może wpłynąć na przełamanie kryzysu demograficznego, wicemarszałek Sejmu wskazał obszary kultury, organizacji społecznej, prawa, instytucji oraz polityki finansowej państwa, zawierającej w sobie politykę mieszkaniową i politykę rynku pracy.
- Nie widzę żadnego powodu, żeby to właśnie Polska nie miała być miejscem, gdzie negatywny trend zostanie przełamany. (...) Potrzebujemy realnego programu, potrzebujemy determinacji, konsekwencji, wiary w sukces - podkreślił lider Konfederacji.
Z najnowszych danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że liczba ludności Polski na koniec 2025 r. wyniosła 37 mln 332 tys. osób, co oznacza spadek o 157 tys. w porównaniu z rokiem wcześniejszym. Stopa ubytku rzeczywistego sięgnęła minus 0,42 proc. – na każde 10 tys. mieszkańców ubyło około 42 osoby (rok wcześniej 39).
W 2025 r. liczba urodzeń była o ok. 168 tys. niższa od liczby zgonów. Współczynnik przyrostu naturalnego wyniósł minus 4,5 na 1000 ludności wobec minus 4,2 rok wcześniej. Według wstępnych danych w całym 2025 r. zarejestrowano ok. 238 tys. urodzeń żywych, czyli o ok. 14 tys. mniej niż w 2024 r.
Z opublikowanego w listopadzie ub. r. raportu Rządowej Rady Ludnościowej wynika, że Polska odnotowuje jeden z najniższych poziomów płodności w Europie, co wywiera znaczący wpływ na strukturę wieku populacji. Współczynnik dzietności spadł do 1,10 w 2024 r., co stawia Polskę w grupie krajów z najniższą dzietnością na kontynencie. Współczynnik dzietności na poziomie 2,1 gwarantuje tzw. prostą zastępowalność pokoleń. (PAP)
iwo/ mro/


















































