W kopalni miedzi w Lubinie zginął w wyniku tąpnięcia jeden górnik, pięciu trafiło do szpitala. Ratownicy szukają jeszcze dwóch górników, prawdopodobnie przysypanych przez skały. W strefie zagrożenia było ogółem 28 pracowników, 20 z nich udało się ewakuować. Mężczyzna, który zginął, pracował na stanowisku górnika strzałowego.
Jak poinformował rzecznik Kombinatu Górniczo-Hutniczego Polska Miedź Dariusz Wyborski - akcja jest bardzo trudna. Dariusz Wyborski dodał, że tego typu wstrząsów górotworu nie da się przewidzieć, nie można też im zapobiegać.