Cieśnina Ormuz jest zablokowana. To poważny problem dla globalnych rynków energii. Ropa i gaz kontynuują wzrosty, choć do czarnych prognoz ekonomistów jest jeszcze daleko. Arabia Saudyjska i Zjednoczone Emiraty Arabskie posiadają "zapasowe" rurociągi omijające cieśninę, ale łączna dzienna przepustowość tych połączeń wynosi zaledwie 16-17 proc. średniej przepustowości cieśniny.


W najnowszej prognozie analitycy PKO BP przewidują, że długoterminowa blokada cieśniny Ormuz przez Iran może podnieść ceny ropy Brent do 140-200 dol. za baryłkę. Jak dodają, w przypadku zakłóceń w dostawach gazu z Bliskiego Wschodu, wynoszących 3 miesiące, notowania LNG mogą rosnąć w kierunku 100 euro za MWh.
Analitycy wskazują, że wojna na Bliskim Wschodzie poważnie wstrząsa rynkami energii. Konflikt zbrojny w regionie odbił się już szerokim echem na rynkach przewozowych - koszt transportu ropy naftowej z Bliskiego Wschodu do Chin wzrósł w poniedziałek do najwyższego poziomu w historii. A przecież jeszcze przed atakiem Izraela i USA na Iran ceny specjalistycznego frachtu były wyższe niż w czasie pandemii.
ReklamaZobacz także
Wśród inwestorów rośnie niepokój co do tego, jak długo będzie zawieszony eksport gazu z Kataru, który wstrzymał produkcję skroplonego gazu ziemnego w największym na świecie obiekcie eksportowym po ataku irańskiego drona. QatarEnergy potwierdził w poniedziałek wstrzymanie produkcji. Obiekt Ras Laffan należący do QatarEnergy dostarcza około jednej piątej globalnego zaopatrzenia w LNG.
Gaz ekstremalnie ważnym surowcem dla europejskiej gospodarki
Michał Stajniak, wicedyrektor Działu Analiz XTB, zwraca uwagę, że "gaz ziemny jest ekstremalnie ważnym surowcem z perspektywy europejskiej gospodarki. Przez lata Europa mogła cieszyć się tanim gazem pochodzącym głównie z Rosji, ale sytuacja zaczęła się zmieniać w 2021 roku. Następnie, w 2022 roku, ceny gazu wystrzeliły do ekstremalnych poziomów ze względu na atak Rosji na Ukrainę. Później notowania się ustabilizowały, ale nie wróciły już do poziomów sprzed wojny. Obecnie jednym z głównych źródeł paliwa dla Europy jest gaz skroplony LNG. Przez wiele lat kluczowym dostawcą był Katar, ale później prym przejęły Stany Zjednoczone. Niemniej Katar wciąż stanowi bardzo ważne źródło gazu dla kontynentu, a teraz – gdy dostawy są wstrzymane przy bardzo niskich zapasach – ceny zaczęły gwałtownie rosnąć. Cena gazu TTF wzrosła do poziomu 50 EUR za MWh, co jest najwyższym pułapem od pierwszych miesięcy 2025 roku".
Cieśnina Ormuz punktem zapalnym
Cieśnina Ormuz uważana jest za punkt zapalny w transporcie ropy naftowej. W najwęższym miejscu ma zaledwie 33 km. Ze względu na mielizny i konieczność bezpiecznego wymijania się tankowców ruch odbywa się w dwóch pasach o szerokości ok. 3 km każdy, oddzielonych pasem buforowym.
Irańska Gwardia Rewolucyjna ogłosiła w poniedziałek wieczorem zamknięcie cieśniny Ormuz i zagroziła, że podpali każdą jednostkę próbującą przepłynąć przez ten szlak.
Przez cieśninę przepływa od jednej piątej do jednej trzeciej światowego transportu morskiego ropy naftowej i spora część transportu gazu ziemnego. To jedyna morska trasa dla ropy z Iranu, Arabii Saudyjskiej, Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Bahrajnu, Kuwejtu i Iraku.
Według danych firmy konsultingowej Kpler w 2025 r. przez cieśninę przepływało ponad 14 mln baryłek ropy dziennie, w tym około trzech czwartych trafiało do Chin, Indii, Japonii i Korei Południowej. Chiny, druga co do wielkości gospodarka świata, pozyskują przez cieśninę połowę importowanej ropy.
Saudowie mają "zapasowy" rurociąg, ale nie uratuje sytuacji...
Arabia Saudyjska dysponuje rurociągiem, który biegnie przez kraj od wschodu na zachód, do wybrzeża Morza Czerwonego. Zjednoczone Emiraty Arabskie mają rurociąg, który kończy się w Zatoce Omańskiej, omijając Ormuz. Jednak zdaniem analityków łączna dzienna przepustowość tych połączeń wynosi zaledwie 16-17 proc. średniej przepustowości cieśniny.
Persian Gulf #oil producers face hard choices if #StraitofHormuz is closed
— Oil by S&P Global Energy (@SPGEnergyOil) June 25, 2025
🔗https://t.co/SkYaVe7SGo
▪️Saudi Arabia, Iraq, UAE have pipeline alternatives
▪️But shifted volumes would not meet Gulf export levels
▪️Kuwait, Qatar, Bahrain totally reliant on Hormuz to export#OOTT… pic.twitter.com/l1cQbjPWQ0
Dlatego też samo planowane zwiększenie wydobycia przez kraje OPEC+ nie uratuje rynków. Reuters podkreśla, że w ostatnich dniach, w oczekiwaniu na amerykańsko-izraelskie uderzenie na Iran, Arabia Saudyjska zwiększyła produkcję i eksport ropy naftowej. Podkreślono zarazem, że w opinii większości ekspertów poza Arabią Saudyjską oraz Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi kraje OPEC+ mają obecnie niewielkie rezerwy, które mogłyby zwiększyć podaż.
Plany planami, a rzeczywistość rzeczywistością. Największa rafineria Arabii Saudyjskiej, Ras Tanura o wydajności 550 000 baryłek dziennie, została zmuszona do zawieszenia działalności po ataku 2 marca.
Ekonomista ds. energii z firmy Rystad, Jorge’a Leon, szacuje, że zamknięcie Cieśniny Ormuz spowoduje "utratę od 8 do 10 mln baryłek dziennie dostaw ropy naftowej, nawet po przekierowaniu części surowca przez rurociągi Arabii Saudyjskiej i emiratu Abu Zabi w Zjednoczonych Emiratach Arabskich".
Oprac. JM


























































