REKLAMA

Zamożni Polacy zaspokoili apetyt na obligacje oszczędnościowe

Maciej Kalwasiński2022-12-05 06:00analityk Bankier.pl
publikacja
2022-12-05 06:00

W listopadzie sprzedaż obligacji oszczędnościowych Skarbu Państwa spadła do najniższego poziomu od dwóch lat. Najzamożniejsi inwestorzy zdążyli "zapakować się" w rządowe papiery w poprzednich miesiącach, a "obligacje Morawieckiego" straciły powab z powodu bardzo wysokiej inflacji i relatywnie niskiego oprocentowania.

Zamożni Polacy zaspokoili apetyt na obligacje oszczędnościowe
Zamożni Polacy zaspokoili apetyt na obligacje oszczędnościowe
fot. daily_creativity / / Shutterstock

Raptem 2 mld zł pozyskało w minionym miesiącu Ministerstwo Finansów ze sprzedaży obligacji detalicznych - wynika z danych z Krajowego Depozytu Papierów Wartościowych. Liczby mogą jeszcze ulec kosmetycznym zmianom, ale wynik i tak pozostanie najniższy od listopada 2020 r. W rekordowym czerwcu inwestorzy wydali na zakup papierów aż 14 mld zł, a miesiąc później 10 mld zł.

Bankier.pl na podstawie danych Ministerstwa Finansów

Moda na rządowy dług wybuchła po tym, jak resort finansów zgodnie z obietnicami premiera wprowadził do oferty nowy typ papierów, tzw. "obligacje Morawieckiego", i wyraźnie podniósł oprocentowanie pozostałych rodzajów obligacji oszczędnościowych. Trwała jednak raptem kilka miesięcy.

Reklama

Z jednej strony papiery o stałym oprocentowaniu oraz zależnym od stopy referencyjnej NBP tracą na atrakcyjności w obliczu bardzo wysokiej inflacji bieżącej i oczekiwanej w kolejnych kilku-kilkunastu miesiącach, zakończenia cyklu podwyżek kosztu pieniądza przez RPP oraz konkurencyjnej oferty lokat czy kont oszczędnościowych w bankach komercyjnych. Natomiast sprzedaż "obligacji antyinflacyjnych" trzyma się mocno, choć daleko jej do czerwcowych rekordów. W październiku w 4- i 10-latkach inwestorzy ulokowali 2,34 mld zł (szósty wynik w historii), a w listopadzie: ok. 1,5 mld zł (więcej niż średnio w 2021 r.). W obu miesiącach papiery te odpowiadały aż za ok. 75 proc. sprzedaży.

Dane resortu finansów sugerują jednak, że nie mniej ważny jest inny czynnik: wielu zamożnych inwestorów w czerwcu i lipcu ulokowało w obligacje detaliczne na tyle duże środki, że w kolejnych miesiącach nie mieli już apetytu na kolejne rządowe papiery. W ubiegłym roku obligacje oszczędnościowe kupowało średnio ok. 33 tys. osób miesięcznie, a średnia miesięczna wartość inwestycji przekraczała 100 tys. zł (co częściowo było efektem rolowania obligacji trzymiesięcznych). Mimo że w czerwcu i lipcu liczba nabywców gwałtownie wzrosła - do odpowiednio 113 tys. i niemal 100 tys. - przeciętna wyasygnowana kwota pozostawała niezwykle wysoka: przekraczała 120 tys. zł i 100 tys. zł.

W kolejnych miesiącach skala inwestycji w obligacje detaliczne spadała znacznie szybciej niż liczba nabywców. W efekcie średnia wielkość zakupu zmniejszyła się we wrześniu i październiku do niespełna 50 tys. zł - najniższego poziomu od lat.

Bankier.pl na podstawie danych Ministerstwa Finansów

W niespełna pół roku przybyło ponad 120 tys. inwestorów. Wzrósł udział ludzi młodych kupujących obligacje przez internet, a nie w dominujących dotychczas placówkach PKO BP. Rządowa oferta dla oszczędzających dociera dziś do szerszej grupy Polaków - także za sprawą rozpoczęcia sprzedaży przez Bank Pekao - lecz nie tak zamożnych jak wąskie grono inwestujące spore środki w papiery detaliczne od lat. Nie znamy jeszcze danych za listopad, ale przy założeniu utrzymania trendu z poprzednich miesięcy, można szacować, że w tym okresie obligacje kupiło ok. 40 tys. osób, a więc o ponad 20 proc. więcej niż średnio w ubiegłym roku.

Obligacyjne szaleństwo jest już więc za nami, ale pozostawiło za sobą trwały, pozytywny ślad: skłoniło banki do podniesienia oprocentowania lokat i dało większej grupie Polaków szansę na częściową ochronę oszczędności przed bardzo wysoką inflacją. Resort finansów może jedynie żałować, że nie udało się pozyskać nowego, trwałego źródła finansowania państwowej kasy.

Obligacje oszczędnościowe Skarbu Państwa i ich charakterystyka. Papiery listopadowe sprzedawane będą na takich samych warunkach jak październikowe. Kliknij w tabelę, aby ją powiększyć.

Kliknij, aby powiększyć tabelę (Bankier.pl)
Źródło:
Maciej Kalwasiński
Maciej Kalwasiński
analityk Bankier.pl

Analityk i redaktor prowadzący działu Rynki Bankier.pl. Zajmuje się międzynarodowymi stosunkami gospodarczymi, ze szczególną uwagą analizuje sytuację gospodarczą Chin. Dba, by Bankier.pl pozostawał źródłem najważniejszych i najbardziej interesujących informacji ze świata i Polski, przedstawionych w przystępny i zrozumiały sposób. Tel.: +48 71 748 95 07

Tematy
Ranking najtańszych kont firmowych

Ranking najtańszych kont firmowych

Komentarze (28)

dodaj komentarz
maniek_as
Kto i za co teraz wykupi te obligi? PiS przehulał te pieniądze, a teraz przez lata będzie je wykupować przyszły rząd. Powinni zlikwidować obligacje detaliczne ponieważ są zbyt drogie dla państwa, a pieniądze z nich pozyskane zostają roztrwonione!
mantykora
Czytajmy komentarze... Tak szybko znikają...
infinityhost
Przestali chwilowo usuwać komentarze, chyba moderator wziął swoje tabletki.
incitatus
Jak daja te obligi w papierze to co najwyzej moge sobie nimi dywersyfikowac portfel przyrzadow do podcierania sie.
frankmaster
mało kto lubi tracić, choć i tacy się znajdą
vacarius
Tylko głupi dałby się nabrać na obligacje o połowę mniej oprocentowane niż inflacja.
428ustka
tak ludzie pracy jak i co zamozni kazdy moze nabyc nasze obligacje brawo panstwo z narodem no jak nie kupic jak wszyscy kupuja i ty mozesz zostac szczesliwym posiadaczem hahahahaha
sterl
Kiedy do ludzi to dotrze ,że te wszystkie papierowe inwestycje w produkty finansowe , akcje obligacje fundusze i oczywiście papierowe i cyfrowe psedopieniądze itp, to tylko pułapka żeby ich ogolić ? i zmniejszyć stan posiadania? ,a przy okazji zmniejszyć zadłużenie monopolistom od drukowania smieci bez mozliwości spłaty takiej góry Kiedy do ludzi to dotrze ,że te wszystkie papierowe inwestycje w produkty finansowe , akcje obligacje fundusze i oczywiście papierowe i cyfrowe psedopieniądze itp, to tylko pułapka żeby ich ogolić ? i zmniejszyć stan posiadania? ,a przy okazji zmniejszyć zadłużenie monopolistom od drukowania smieci bez mozliwości spłaty takiej góry zadłużenia ...
sterl
Zamożni inwestują tam gdzie mogą zyskać a na tym można tylko stracić
andregru
Nie każdy ma za co kupować nie tak jak nasz premier "40 mln zł. Oto majątek Mateusza i Iwony Morawieckich"

Powiązane: Oszczędzanie i inwestycje

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki