REKLAMA

Zakaz handlu z kolejną "furtką". Ryby nowym sposobem na obejście przepisów

2021-09-15 09:30
publikacja
2021-09-15 09:30
Zakaz handlu z kolejną "furtką". Ryby nowym sposobem na obejście przepisów
Zakaz handlu z kolejną "furtką". Ryby nowym sposobem na obejście przepisów
fot. Volurol / / Shutterstock

Zakaz handlu w niedziele z kolejną "furtką" dla właścicieli sklepów spożywczych alarmują legislatorzy z sejmowego Biura Legislacyjnego. Tym razem zamiast inwazji placówek pocztowych na klientów czekać będą świeże ryby w marketach.

Projekt uszczelniający ustawę o zakazie handlu w niedziele z poprawkami z Sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny wróci do Sejmu. Nowelizacja przepisów ma usunąć "furtkę", z której korzysta coraz więcej marketów spożywczych. Mowa oczywiście o "placówkach pocztowych", które znajdują się w katalogu wyłączeń i zgodnie z prawem mogą prowadzić sprzedaż również w niedziele niehandlowe. Więcej na ten temat pisaliśmy w artykule pt. "Sklepy otwarte w niedziele. Na jakich zasadach działają Żabka, Biedronka, Polomarket, Carrefour i inne?"

Niedziele niehandlowe z nowymi zapisami

Podczas posiedzenia Sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny posłowie Prawa i Sprawiedliwości postanowili także wprowadzić zamianę innych zapisów, aby zapobiec powstawaniu kolejnych luk w przepisach. Do zmodyfikowanych zapisów należy m.in. katalog wyłączeń od zakazu handlu w niedziele, a dokładnie rzecz ujmując akapit dotyczący sprzedaży ryb.

"(...) w centrach pierwszej sprzedaży ryb, w przypadku sprzedaży ryb z burty, w gospodarstwach rybackich, placówkach handlowych zajmujących się odbiorem produktów rybołówstwa i akwakultury oraz handlem takimi produktami" – przeczytamy w aktualnie obowiązującej wersji ustawy.

Jak informuje portal WiadomościHandlowe, grupa posłów PiS zaproponowała nowe brzmienie przepisu cytowanego powyżej wraz z poprawką wprowadzoną przez posła Janusza Śniadka: "w przypadku sprzedaży ryb w gospodarstwach rybackich, ze statku rybackiego i placówkach handlowych zajmujących się odbiorem produktów rybnych". Z artykułu zniknęła część dotycząca "handlu produktami". Ma to zapobiec odchodzeniu przepisów przez sklepy spożywcze, podkreślają zgodnie posłowie.

Ryby pomysłem na obejście zakazu handlu w niedziele

Warto zauważyć, że innego zdania są legislatorzy z sejmowego Biura Legislacyjnego, którzy alarmują, że nowe przepisy wciąż mogą tworzyć kolejną "furtkę" do obchodzenia zakazu handlu w niedziele. "Nawet przy skreśleniu "oraz handlem takimi produktami" zostaje nam wyłączenie "w przypadku sprzedaży ryb (...) w placówkach handlowych zajmujących się odbiorem produktów rybnych". W naszej ocenie mogą tutaj zajść wątpliwości, może to być kolejna "furtka" dla omijania przepisów ustawy, co - jak wnosimy z dyskusji - nie jest intencją wnioskodawcy".

"Proszę zwrócić uwagę, że w obecnym brzmieniu mamy do czynienia z przepisem (...), który dotyczy centrów pierwszej sprzedaży ryb. Te centra pierwszej sprzedaży ryb są zdefiniowanym pojęciem na gruncie ustawy o rynku rybnym i one ograniczają obecnie obowiązujący przepis. W sytuacji skreślenia tego określenia i pozostawienia możliwości wyłączenia zakazu (...) w przypadku sprzedaży ryb w placówkach handlowych zajmujących się odbiorem produktów rybnych, to określenie jest niejasne– zwracał uwagę jeden z legislatorów, cytowany w serwisie WiadomościHandlowe.

Pomimo uwag przedstawionych przez sejmowe Biuro Legislacyjne zapis w ustawie został zaakceptowany bez zmian w formie zaproponowanej przez grupę posłów z poprawką Śniadka. 

DF

Źródło:
Tematy
Dokonaj kolejnego zrównoważonego wyboru

Dokonaj kolejnego zrównoważonego wyboru

Advertisement

Komentarze (8)

dodaj komentarz
demeryt_69
Każdy sklep nocny z alkoholem jest otwarty nawet w święta i nikt nic z tym nie robi? To niekoszernie :)

lobotomek
A podobno ryby głosu nie mają. Śmiali się z Unii w sprawie krzywizny banana czy długości ogórka a sami zachowują się dużo gorzej. To jest antywolnościowe działanie. Prawo kazusowe niczym w kodeksie Hammurabiego.
prawdziwynierobot
oj, Bareja miałby co robić
demeryt_69
Ten 'góral' był synem właściciela sklepu mięsnego - przypadek?

czarny_bambo
Jak widac ryby tez maja swoje prawa. Moze w koncu rzad przestanie dyktowac kto i jak ma pracowac a pracodawcy pojda po rozum do glowy z praca w niedziale i swieta. Na zachodzie nazywa sie to 'customer demand'. Np w UK w niedziele mozna pracowac max 6godz i sklepy sa zamykane o 16:00.
daniel_1
"Inni szatani byli tam czynni"

Powiązane: Zakaz handlu w niedziele

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki