Prokuratura Regionalna w Warszawie poinformowała w czwartek, że podjęła zawieszone śledztwo, w którym były komendant główny policji gen. insp. Jarosław Szymczyk ma status pokrzywdzonego. Ma to związek z przekazaniem części materiałów z Ukrainy.


Postępowanie było zawieszone w oczekiwaniu na realizację wniosku o pomoc prawną, który prokuratura skierowała do strony ukraińskiej – poinformował rzecznik Prokuratury Regionalnej w Warszawie prok. Mateusz Martyniuk.
– Ukraińcy zrealizowali w części nasz wniosek. Materiały wpłynęły do Prokuratury Regionalnej w Warszawie, skutkiem czego prokuratura podjęła zawieszone śledztwo i w związku z upływającym terminem śledztwa złożyła wniosek do Prokuratury Krajowej o jego przedłużenie na najbliższe miesiące – powiedział prok. Martyniuk.
Dodał, że teraz prokuratura czeka na decyzję PK o przedłużeniu tego śledztwa, bo planowane są dalsze czynności procesowe.
Chodzi o postępowanie, w którym były komendant główny policji Jarosław Szymczyk ma status pokrzywdzonego, a badane są okoliczności przekazania mu broni.
Jednocześnie w Sądzie Rejonowym dla Warszawy-Mokotowa toczy się proces, w którym były komendant policji jest oskarżony o posiadanie w dniach 12-14 grudnia 2022 r. granatnika RGW-90 bez wymaganej koncesji, a także o przewiezienie go z Ukrainy do Polski bez zgłoszenia tego funkcjonariuszom Służby Celno-Skarbowej.
Dodatkowo były szef policji jest oskarżony o to, że 14 grudnia 2022 r. w siedzibie KGP przy ul. Puławskiej w Warszawie „nieumyślnie sprowadził zdarzenie zagrażające życiu i zdrowiu wielu osób przebywających na terenie KGP i mieniu w wielkich rozmiarach w postaci budynku KGP”.
Szymczyk miał zwolnić zabezpieczenia granatnika i wystrzelić. Na szczęście pocisk nie zdołał się uzbroić. Zniszczone zostały pomieszczenia KGP. Czyn pierwszy zarzucany Szymczykowi zagrożony jest karą więzienia od sześciu miesięcy do ośmiu lat, a drugi grozi więzieniem od trzech miesięcy do pięciu lat.
Prokuratura uzyskała opinię z Wojskowego Instytutu Technicznego Uzbrojenia, z której wynika, że granatnik RGW-90 był sprawny, ustawiony na tryb HESH (burząco-odłamkowy). Ponadto jest to broń o przeznaczeniu wojskowym, na posiadanie której nie ma możliwości uzyskania pozwolenia przez osobę cywilną.
Jednocześnie w chwili przekazania granatnik nie miał żadnych dokumentów potwierdzających pozbawienie go cech użytkowych. Podczas przekazywania granatnika na spotkaniu w Kijowie był on w trybie bezpiecznym, „natomiast jego badanie po wybuchu pozwala na stwierdzenie, że Jarosław Szymczyk w dniu 14 grudnia 2022 roku odbezpieczył granatnik poprzez samodzielne wykonanie sekwencji czynności, które spowodowały odbezpieczenie broni i umożliwiły oddanie z niej strzału”.
Jak ustaliła PAP, kolejny termin rozprawy wyznaczono na 7 grudnia. Będzie się ona toczyć z wyłączeniem jawności.
Informację o podjęciu zawieszonego śledztwa jako pierwsze podało RMF FM.
Gen. insp. Jarosław Szymczyk pełnił funkcję komendanta głównego policji w latach 2016-2023. (PAP)
akuz/ joz/
































































