REKLAMA
JANUSZ KRYPTO

Wybuch granatnika w KGP. Kilka dni wcześniej przyszedł mail o bombie

2025-08-28 08:45
publikacja
2025-08-28 08:45

Pięć dni przed wybuchem granatnika w Komendzie Głównej Policji w grudniu 2022 r. na adres gabinetu szefa policji przyszedł mail po łotewsku o podłożonym ładunku wybuchowym - pisze w czwartek „Rzeczpospolita”.

Wybuch granatnika w KGP. Kilka dni wcześniej przyszedł mail o bombie
Wybuch granatnika w KGP. Kilka dni wcześniej przyszedł mail o bombie
fot. Mateusz Wlodarczyk / / FORUM

Jak zwraca uwagę gazeta, mail przyszedł dwa dni przed wyjazdem ówczesnego komendanta głównego Jarosława Szymczyka do Kijowa. Dostał tam w prezencie granatnik, który miał być „pustą tubą”, który potem eksplodował w jego rękach w KGP.

Przysłaną wiadomość potraktowano jako fałszywy donos o alarmie bombowym, nie powiązano jej z późniejszym wybuchem granatnika - pisze „Rzeczpospolita”, zaznaczając, że poza KGP adresatem było też kilka instytucji na Łotwie. Gazeta dodaje, że policja, zapytana o całą sprawę odpowiedziała, iż mail zatytułowany był „Bomba” i mówił o podłożonym rzekomo ładunku wybuchowym, nie precyzując gdzie. Jednak z jego powodu dokonano sprawdzenia pirotechnicznego budynku KGP, które nie potwierdziło zagrożenia.

Według gazety, policjanci, którzy przygotowywali wyjazd szefa policji do Kijowa, kiedy dowiedzieli się o istnieniu ostrzegawczego maila, twierdzą, że gdyby o nim wiedzieli, wyjazdu zapewne w ogóle by nie było. Co zastanawiające, w ramach głębokiego audytu prowadzonego w Komendzie Głównej Policji już przez MSWiA pod rządami ministra Michała Kierwińskiego, sprawa e-maila nie wyszła na jaw - dodaje „Rzeczpospolita”.(PAP)

wkr/ mhr/

Źródło:PAP
Tematy
Otwórz konto firmowe mBiznes Standard w mBanku wraz z kartą firmową Mastercard i zyskaj łącznie 700 zł premii
Otwórz konto firmowe mBiznes Standard w mBanku wraz z kartą firmową Mastercard i zyskaj łącznie 700 zł premii

Komentarze (19)

dodaj komentarz
kjx
Imię Jarosław wiele tłumaczy. Tak jak jego mocodawca, odklejony kolekcjoner granatów, tyle, że tych wybuchowych. Jego mocodawca woli granaty z moszny polizać.
logpro
Piękny poziom, bana powinieneś dostać, a Ty dziwisz się ze Ci komentarze usuwają
maxykaz
Tyle czasu upłynęło i nie ma winnych. Takie rzeczy tylko w republikach bananowych
zenonn
Myślano przez 1m 12sZarzuty przeciwko Jarosławowi Szymczykowi w związku z wybuchem granatnika w Komendzie Głównej Policji (KGP) zostały już postawione przez prokuraturę. Akt oskarżenia obejmuje kilka czynów związanych z incydentem z grudnia 2022 roku. Poniżej podsumowuję aktualny stan sprawy na podstawie dostępnych informacji.
Zarzuty
Myślano przez 1m 12sZarzuty przeciwko Jarosławowi Szymczykowi w związku z wybuchem granatnika w Komendzie Głównej Policji (KGP) zostały już postawione przez prokuraturę. Akt oskarżenia obejmuje kilka czynów związanych z incydentem z grudnia 2022 roku. Poniżej podsumowuję aktualny stan sprawy na podstawie dostępnych informacji.
Zarzuty i szczegóły oskarżenia

Posiadanie granatnika RGW-90 bez wymaganej koncesji (w dniach 12-14 grudnia 2022 r.) – grozi za to kara pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat.
Przewiezienie granatnika z Ukrainy do Polski bez zgłoszenia na przejściu granicznym w Dorohusku.
Nieumyślne sprowadzenie zdarzenia zagrażającego życiu lub zdrowiu wielu osób oraz mieniu w wielkich rozmiarach (wybuch 14 grudnia 2022 r. w KGP przy ul. Puławskiej w Warszawie) – grozi za to kara od 3 miesięcy do 5 lat.

Szymczyk usłyszał te zarzuty w ramach śledztwa prowadzonego przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie. Akt oskarżenia trafił do Sądu Rejonowego dla Warszawy-Mokotowa.
Postępowanie sądowe

W lipcu 2025 r. odbyło się posiedzenie przygotowawcze, na którym obrońca Szymczyka wnioskował o zwrot sprawy do prokuratury z powodu uchybień w śledztwie (m.in. naruszenie prawa do obrony, brak możliwości zapoznania się z pełnymi materiałami i dowodami, w tym z ukraińskiego śledztwa równoległego). Sąd nie uwzględnił tego wniosku.
Termin pierwszej rozprawy głównej wyznaczono na 13 listopada 2025 r. w Sądzie Rejonowym dla Warszawy-Mokotowa.
Obrońca złożył też wniosek o wyłączenie sędziego ze względu na wątpliwości co do bezstronności, który jest rozpatrywany. Dodatkowo, pojawił się wniosek o zapewnienie Szymczykowi warunków do złożenia wyjaśnień po zwolnieniu z tajemnicy państwowej przez ministra spraw wewnętrznych i administracji, ale sąd wskazał, że sala nie jest do tego przystosowana.

Dlaczego proces trwa tak długo?
Śledztwo w tej sprawie było skomplikowane i trwało ponad dwa lata (od grudnia 2022 r.). Wymagało m.in. współpracy z ukraińskimi służbami (granatnik był prezentem od ukraińskich służb granicznych), ekspertyz biegłych (np. z Wojskowego Instytutu Techniki Uzbrojenia, którzy orzekli, że broń była sprawna i eksplodowała po odpaleniu), a także analizy okoliczności zdarzenia. Szymczyk twierdzi, że granatnik miał być przerobiony na nieszkodliwy gadżet, ale eksplozja zraniła go i uszkodziła budynek KGP. Opóźnienia mogły wynikać z potrzeby zebrania pełnych dowodów, w tym z zagranicy.
Nowe informacje i możliwy zwrot w sprawie
Najnowsze doniesienia (z 28 sierpnia 2025 r.) wskazują na potencjalny nowy trop: pięć dni przed wybuchem (dwa dni przed wyjazdem Szymczyka do Kijowa) na skrzynkę e-mailową jego gabinetu w KGP przyszedł ostrzegawczy mail zatytułowany "Bomba". Był napisany po łotewsku, wysłany z rosyjskiej domeny (.ru) i ostrzegał przed bombą, bez podania lokalizacji. Mail potraktowano jako fałszywy alarm bombowy i przekazano do Komendy Rejonowej Policji Warszawa II, ale nie poinformowano o nim Szymczyka, nie odwołano jego wyjazdu do Ukrainy, a prokuratura odmówiła wszczęcia śledztwa. Po wybuchu policja przeprowadziła kontrolę pirotechniczną KGP, ale niczego nie znaleziono.
Szymczyk wyraził zdziwienie, że nie został o tym poinformowany. Teraz sprawa jest badana pod kątem, czy eksplozja mogła być zamachem (np. poprzez podmianę granatnika lub sabotaż), co mogłoby wpłynąć na relacje polsko-ukraińskie. Trwają równoległe śledztwa w tej kwestii, co może wpłynąć na proces Szymczyka – jeśli okaże się, że był ofiarą, zarzuty mogłyby zostać zmodyfikowane lub umorzone.
kjx
A komentarze usuwane..... jak zawsze. Poprzednio wpis dotyczył tego, że w normalnym państwie ten zamachowiec by siedział za kratami.
polityka_to_nie_ekonomia
KGP to pewnie co dwa dni dostaje fejkowe maile o bombie czy innym zagrożeniu... Może zamiast doszukiwać się sensacji ktoś postawi wreszcie komendantowi zarzuty, bo to już zakrawa o smutny żart jak ta sytuacja wygląda.
logpro
Czytaj artykuł, ma postawione zarzuty
samsza
i dobrze, że nie powiązano...

dorosły facet, musi wiedzieć co robi, bzdurami nie zdejmiecie odpowiedzialności
logpro
Dzisiaj okazuje się ze biegły sądowy będzie badał czy granatnik który wybuchł był tym samym który został przywieziony z Ukrainy. Dodatkowo dowiadujemy się o zatajeniu informacji o rzekomej bombie, taki straszak odwołał by wyjazd komendanta w tamtym terminie. Kolejna ciekawostka to audyt Kierwinskiego który pomija donos o bombie. Dzisiaj okazuje się ze biegły sądowy będzie badał czy granatnik który wybuchł był tym samym który został przywieziony z Ukrainy. Dodatkowo dowiadujemy się o zatajeniu informacji o rzekomej bombie, taki straszak odwołał by wyjazd komendanta w tamtym terminie. Kolejna ciekawostka to audyt Kierwinskiego który pomija donos o bombie. Dużo przypadków w tej sprawie. Do dzisiaj sądziłem ze komendant to kretyn, teraz podejrzewam ze jest kretynem którego ktoś wrobił.
daniel_1
Pan Jarosław, ówczesny komendant odpalił granatnik 14 grudnia 2022......do dziś chodzi po wolności!!!

Przecież tacy ludzie stwarzają zagrożenie dla społeczeństwa.

Powiązane: Afery rządu PiS

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki