REKLAMA

Wyższa płaca minimalna? Przedsiębiorcom to nie na rękę

2016-07-08 06:01
publikacja
2016-07-08 06:01
fot. Jacek Lagowski / FORUM

To ma być rekordowa podwyżka płacy minimalnej. Od 2017 r. wzrośnie ona o 150 zł i będzie wynosiła 2 tys. zł. Z punktu widzenia najmniej zarabiających pracowników informacja ta jest dobra, ale jak ostrzegają eksperci zmiana może pociągnąć za sobą szereg negatywnych konsekwencji.

Wzrost minimalnego wynagrodzenia będzie mieć różny wpływ w różnych regionach kraju. W dużych miastach znaczenie podwyżki nie będzie aż tak duże, bo przedsiębiorcy i tak muszą oferować wyższe pensje, aby znaleźć ludzi do pracy.

- Podniesienie najniższej krajowej będzie miało większy wpływ w rejonach o wysokim bezrobociu, gdzie podaż pracowników jest duża i wiele osób ma płacę minimalną - mówi serwisowi infoWire.pl Michał Krajkowski, główny analityk firmy Notus Doradcy Finansowi. Podwyższenie minimalnego wynagrodzenia będzie oznaczać wzrost kosztów dla pracodawców, a w skrajnych przypadkach zwłaszcza w małych firmach może spowodować likwidację części stanowisk pracy.

Kiedy mowa o płacy minimalnej, trzeba pamiętać o dość dużej szarej strefie na rynku pracy. Wiele osób jest zatrudnionych na najniższą krajową, a pozostałą część wynagrodzenia często zdecydowanie wyższą otrzymuje w ramach umowy o dzieło albo wręcz pod stołem. To zjawisko może przybierać na sile, bo wzrost płacy minimalnej oznacza wyższe koszty zatrudniania pracowników na umowę o pracę.

Minimalne wynagrodzenie powinno zależeć od wydajności pracy. Często porównujemy zarobki w Niemczech i Polsce, ale zapominamy, że wydajność u sąsiadów jest znacznie wyższa i mimo wzrostu naszej efektywności nadal daleko nam do ich poziomu stwierdza ekspert.

Źródło:
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (85)

dodaj komentarz
~Martin
Haha, zawsze ten sam temat. Porównywanie manufaktur, do w pełni zautomatyzowanych zakładów. Wynik zawsze ten sam. Co do usług, już wyjaśniałem ten temat panu Piechowiakowi.
Weźmy dwa salony topowej niemieckiej marki. W dwóch miastach tej samej wielkości w Niemczech i Polsce. Zakładamy, w ramach doświadczenia, że
Haha, zawsze ten sam temat. Porównywanie manufaktur, do w pełni zautomatyzowanych zakładów. Wynik zawsze ten sam. Co do usług, już wyjaśniałem ten temat panu Piechowiakowi.
Weźmy dwa salony topowej niemieckiej marki. W dwóch miastach tej samej wielkości w Niemczech i Polsce. Zakładamy, w ramach doświadczenia, że są to takie same salony pod względem wielkości, ilości osób zatrudnionych i lokalizacji. Niemiecki salon czynny jest od godz 10 do godz 18. Polski od 8 do 20. jak myślicie? Czy w niemieckim salonie będzie większa sprzedaż nowych samochodów tej marki, biorąc pod uwagę możliwości finansowe przeciętnego Niemca, który wymienia samochód na nowy średnio, po 3-5 latach? Czy w Polskim, gdzie Polak zaczyna robić podobnie, ale z samochodami używanymi? Bardzo ładnie wtedy widać efektywność pracy w usługach, a pamiętajmy że usługi to 67% Polskiego PKB . Nawet jeśli bardzo byś chciał coś sprzedać, a klientów na to nie stać, to nic nie zrobisz, a wydajność leci na łeb, bo społeczeństwo biedne. Dlatego tak ważne jest zwiększenie rynku wewnętrznego (popytu)
~szuje
Ciekawe co by powiedzieli Niemcy albo Francuzi jakby ich szef, jak typowy polski mały przedsiębiorca, którego nie stać na podwyżki (choć jeździ najnowszym x6) wezwał swoich pracowników i powiedział im, że od następnego miesiąca będą zarabiali 350 euro? hahahah Turcy zaostrzyli by noże do kebabów!
~niepelnosprawny_org
bardziej biurokracja nie narękę...
~Norbias
Człowieku co ty za głupoty opowiadasz. Wydajnosc w Niemczech wyższa? Mieszkam w Niemczech i wiem jak tu jest Niemcom nie chce sie robic wiecej niz 7 godzin dziennie. Jak maja przyjsc do pracy w sobote to juz płacz a nie daj w Niedziele. Ich wydajnosc to max 70% tego co czlowiek robi w Polsce. Jak zaczalem robić to odrazu do Człowieku co ty za głupoty opowiadasz. Wydajnosc w Niemczech wyższa? Mieszkam w Niemczech i wiem jak tu jest Niemcom nie chce sie robic wiecej niz 7 godzin dziennie. Jak maja przyjsc do pracy w sobote to juz płacz a nie daj w Niedziele. Ich wydajnosc to max 70% tego co czlowiek robi w Polsce. Jak zaczalem robić to odrazu do mnie gadali dlaczego tak szybko pracuje? A ja mowie ale to jest średnie tempo i nie spiesze sie. Miedzy bajki wsadzcie te opowiesci o efektywnosci na zachodzie. W Polsce ludzie pracuja bardzo dużo i efektywnie i naprawde sa niedowartosciowani każda praca w PL to duzo godzin i slaba wypłata. A szkoda bo narod mamy pracowity.
~maxi
Mylisz wydajnosc z produktywnoscia. To o czym piszesz to produktywnosc. Produktywnisc czyli ile jest wstanie czlowiek zrobic. A wydajnosc to ile jego praca przynosi zysku. I to jest najwazniejsze.
~niepelnosprawny_org odpowiada ~maxi
wydajność i produktywnosc sa powiazane,
~Martin odpowiada ~maxi
wydajność i produktywność to to samo kolego, tylko używa się ich różnie w zależności od spojrzenia na problem.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Wydajno%C5%9B%C4%87_pracy
~StanRS
Ale bzdury. Pewnie napisał to taki jak Kolany (bo było zapotrzebowanie na taki tekst), i nawet ze wstydu się nie podpisał. Czyli mam rozumieć, że niemiecki fryzjer jest bardziej wydajny od polskiego i obsługuje 3x więcej klientów. Kasjerka niemiecka w Lidlu "obsługuje" też 3-4 razy więcej klientów, niż polska Ale bzdury. Pewnie napisał to taki jak Kolany (bo było zapotrzebowanie na taki tekst), i nawet ze wstydu się nie podpisał. Czyli mam rozumieć, że niemiecki fryzjer jest bardziej wydajny od polskiego i obsługuje 3x więcej klientów. Kasjerka niemiecka w Lidlu "obsługuje" też 3-4 razy więcej klientów, niż polska na tym samym stanowisku? Coś tu nie gra.
~Prawilny
Jak kogoś nie stać, żeby zapłacić pracownikowi 2500 netto na początek to nie powinien w ogóle otwierać firmy. Jaką miarą mierzycie, taką niech i wam odmierzą!
~HighFive
Podejrzewam że znacznej większości małych i średnich firm nie stać, więc to oznacza że nie miały prawa się pojawić? Mały przedsiębiorca który założył sklepik osiedlowy i zatrudnił 2 ekspedientki za płacę minimalną nie powinien tego sklepiku otwierać tylko samemu się zatrudnić za płacę minimalną w zagranicznym Podejrzewam że znacznej większości małych i średnich firm nie stać, więc to oznacza że nie miały prawa się pojawić? Mały przedsiębiorca który założył sklepik osiedlowy i zatrudnił 2 ekspedientki za płacę minimalną nie powinien tego sklepiku otwierać tylko samemu się zatrudnić za płacę minimalną w zagranicznym wielkim hipermarkecie? Lepiej się zastanów, albo jak taki odważny jesteś to stań przed zarządami wielkich korpo i im powiedz aby się zwijali bo nie płacą tych 2,5k netto (chociaż ich pewnie stać), no właśnie nawet jak kogoś stać to nie znaczy że tyle da...

Powiązane: Praca

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki