Chińska firma Foxconn znana z montowania iPhone'ów przejmie japońskiego Sharpa za kwotę 700 miliardów jenów, czyli równowartość 6,25 mld dolarów. To symboliczna transakcja: łupem Chińczyków pada jeden z japońskich producentów elektroniki.
Według nieoficjalnych doniesień kierownictwo Sharp Corp. przyjęło ofertę Chińczyków. Foxconn – zarejestrowany formalnie jako Hon Hai Precision Industry – zainwestuje ponad 650 mld jenów (5,8 mld USD) w japońską firmę od lat borykającą się ze stratami finansowymi.
Jeszcze nie tak dawno japoński Sharp produkował jedne z najlepszych telewizorów na świecie. Ale nietrafione inwestycje i przegrana konkurencja z rywalami z Chin i Korei sprawiły, że spółka stanęła na skraju bankructwa.
Przejęcie japońskiej firmy technologicznej o stuletniej tradycji przez jeszcze kilka lat temu zupełnie nieznaną chińską montownię jest znakiem czasu. Japońskie korporacje, które w latach 80. XX wieku podbijały zagraniczne rynki i przejmowały swych konkurentów, teraz same stały się celem przejęć przez firmy z nowych potęg azjatyckich.
To symbol całej japońskiej gospodarki, która od ćwierć wieku tkwi w stagnacji, podczas gdy lokalni rywale (Chiny, Korea) notowały wysokie tempo wzrostu. Teraz to Chiny stały się „drugą Japonią”, 5 lat temu wyprzedzając Kraj Kwitnącej Wiśni i stając się drugą gospodarką świata. Według danych Banku Światowego w 2014 roku PKB Chiny wyniósł 10,35 biliona USD, a Japonii 4,6 bln USD.
Krzysztof Kolany



























































